Reklama
Rodzina

Najdziwniejsze kłamstwa, jakie usłyszeliśmy w dzieciństwie od rodziców

„Z jakiegoś powodu tata powiedział mi, że to on mnie urodził”

tekst Iva Parađanin; tłumaczenie Dominika Skórzewska
29 Listopad 2018, 12:00am

Fot. Leonid Mamchenkov | CC BY 2.0 na Flickr

Dzieci kłamią – i to sporo. Ale dopiero kiedy dorastasz, zdajesz sobie sprawę, że twoi rodzice to najwięksi łgarze, jakich ten świat widział. W pewnym momencie (prawdopodobnie po dwudziestce) uderzy cię fakt, że twoja mama i twój tata byli równie młodzi i durni, jak ty teraz i wymyślali na poczekaniu różne głupoty, ponieważ był to jedyny sposób, żeby utrzymać cię przy życiu.

Próbując się zagłębić w toni rodzicielskiego oszustwa, poprosiłam ludzi, by opowiedzieli mi najdziwniejsze kłamstwa, jakie kiedykolwiek powiedzieli ich rodzice. Usłyszałam o ciężarnych tatusiach, gilowych potworach i o tym, jak części ciała mogą po prostu odpaść.

Wiedźma kradnącą zabawki

Kiedy byłam mała, mieliśmy starszą, bezzębną sąsiadkę. Zawsze chodziła zgarbiona, z szalem okrywającym jej włosy. Oczywiście jako dziecko dokładnie tak wyobrażasz sobie wiedźmy i straszydła, więc moi rodzice postanowili wykorzystać okazję, by trzymać mnie w ryzach. Miałam wiele zabawek, które darzyłam miłością, ale byłam bałaganiarą, w związku z czym zawsze lądowały porozrzucane na podłodze. Moi rodzice straszyli mnie, że jeśli ich nie podniosę, Babcia Slavka – tak nazwali naszą sąsiadkę – przyjdzie do naszego domu i je ukradnie. Mówili mi, że ma piwnicę pełną zabawek dzieci, które nie sprzątały swoich pokoi. Miałam koszmary, w których widziałam Slavkę torturującą w piwnicy mojego pluszowego króliczka.

– Nikola, 25

Plastikowe jedzenie

Pamiętam, jak mój tata mówił mi, że nie powinienem jeść margaryny, ponieważ jest to stopiony plastik. Gdy naciskałem, by powiedział coś więcej, mówił, że różni je jedynie „jedna molekuła” – dopiero później zdałem sobie sprawę, że to stwierdzenie nie ma żadnego sensu.

– Mihajlo, 40

Mali ludzie żyjący w telewizorze

Byłam nadpobudliwym szkrabem i jedyną rzeczą, jaka była mnie w stanie utrzymać w jednym miejscu, był telewizor. A to dlatego, że moi rodzice powiedzieli mi, że wszyscy ludzie, których widziałam na ekranie, żyli we własnym świecie w naszym telewizorze. To sprawiło, że oglądanie telewizji było zdecydowanie ciekawsze, ale też doprowadziło do tego, że wściekałam się za każdym razem, gdy ktoś wyłączał telewizor, bo martwiłam się, że w ten sposób zabija małych ludzi w środku.

– Jovana, 28

Losowo odpadające kończyny

To kłamstwo pochodzi od mojej babci, która opiekowała się mną, kiedy byłam młodsza. Jako dziecko nie znosiłam mleka – nienawidziłam jego zapachu i zawsze było mi po nim niedobrze. W końcu moja babcia miała dosyć mojego narzekania. Postanowiła powiedzieć mi, że całe moje ciało trzyma się kupy dzięki mleku i że jeśli przestanę je pić, całkowicie się rozpadnę – moje ramiona, nogi, zęby po prostu wypadną. Kłamstwo przerodziło się w koszmar, bo zaczęło mi się śnić, że nie mam nóg albo zębów. Nadal nienawidzę mleka.

– Selena, 29

Ciężarny tata

W dzieciństwie byłam bardzo blisko z moim tatą. Wydawało się, jakbyśmy żyli w swoim świecie. Lepiej się z nim dogadywałam, bo nie krzyczał na mnie tak często, jak mama i zawsze stawał po mojej stronie. Z jakiegoś powodu mój tata zaczął żartować, że to on mnie urodził, a nie moja mama – a ja zaczęłam brać to na serio. Pamiętam, że miał pokaźny brzuszek, więc było mi łatwo wyobrazić sobie, że był w ciąży.

– Ivana, 30

Potwór z glutów

Jako dzieciak uwielbiałem grzebać w nosie. Uważałem to za bardzo ciekawe, zwłaszcza gdy byłem znudzony, co w zasadzie miało miejsce bez przerwy. Moja mama ochrzaniała mnie z tego powodu cały czas, bo robiłem to przy ludziach. Uważała to za żenujące, ale nie obchodziło mnie, że ludzie się śmieją, bo grzebanie w nosie sprawiało mi ogromną frajdę.

Pewnego dnia moja mama miała dość, więc wzięła mnie na poważną rozmowę na temat glutów. Powiedziała mi, że tak jak ja, glut miał mamę, która mieszkała na innym kontynencie i powierzyła mi w zaufaniu swoje dzieciaki. I że kiedy będą chciały wyjść, powinienem je delikatnie wydmuchnąć w chusteczkę i ich nie dotykać, bo w przeciwnym razie ogromny gilowy potwór przyjdzie i zasmarka całą naszą rodzinę. Historia nie przyniosła pożądanego efektu – nie przeraziła mnie, ale za to zacząłem rozmawiać z moimi glutami.

– Petar, 26

By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”. Jesteśmy też na Twitterze i Instagramie.

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE Serbia


Więcej na VICE: