Nastolatka walczy z przymusowymi małżeństwami dzieci

Gdy Meghla miała 13 lat, matka postanowiła wydać ją za mąż wbrew jej woli, ale udało jej się uciec. Dziś pomaga zapobiegać ślubom dzieci zaaranżowanym przez ich rodziny
23.8.18
Meghla. Zdjęcie dzięki uprzejmości EDD Bruksela

Meghla ma dwa akty urodzenia — jeden z nich prawie zrujnował jej życie. Jej prawdziwy dokument mówi, że właśnie skończyła 18 lat, ale skorumpowany urzędnik bangladeski wydał fałszywą metrykę, według której jest o 4 lata starsza. W ten sposób rodzina Meghli mogła wydać ją za mąż, gdy miała zaledwie 13 lat.

Według UNICEF-u jedna na pięcioro dziewcząt z Bangladeszu wychodzi za mąż, zanim skończy 15 lat. Na obszarach wiejskich 71%, w miastach 54% kobiet jest zamężnych przed 18 rokiem życia. I chociaż wiek legalnego zawarcia związku małżeńskiego wynosi 18 lat dla kobiet i 21 lat dla mężczyzn, zmiana prawa w 2017 r. uczyniła małżeństwo w młodszym wieku legalnym w „szczególnych okolicznościach”, nie precyzując jednak, jakie są te okoliczności.

Obecnie Meghla współpracuje z organizacją World Vision, by pomóc dziewczętom wydostać się z przymusowych małżeństw. Niedawno rozmawiałem z nią o jej pracy, gdy uczestniczyła w konferencji Komisji Europejskiej poświęconej Europejskim Dniom Rozwoju (EDR) w Brukseli, na której 8000 osób zajmujących się rozwojem zebrało się, by poznać „innowacyjne rozwiązania najbardziej palących wyzwań na świecie”. Meghla została zaproszona na konferencję, by opowiedzieć o swoich doświadczeniach i zrelacjonować, jak ona i World Vision uratowały dziesiątki dziewcząt przed aranżowanymi małżeństwami.

VICE: Jak odkryłaś, że masz wziąć ślub?
Meghla: Moja matka po prostu powiedziała mi o tym pewnego dnia. Miałam wtedy 13 lat. Mój przyszły mąż miał 30 lat i mieszkał za granicą. Nie znałam go, moja matka też nie. Naprawdę nie chciałam wychodzić za mąż. Chciałam iść do szkoły. Ale matka zaaranżowała to, o nic mnie nie pytając. Próbowałam przekonać ją, by zmieniła zdanie, ale nie chciała słuchać. Mój ojciec zmarł, więc nie mogłam się do niego zwrócić.


By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”


Jak myślisz, dlaczego to zrobiła?
Moja matka mieszka w Libanie, a ja i mój brat mieszkaliśmy z ciotką w Bangladeszu. Kiedy miałem 13 lat, dowiedziałam się o World Vision i zaczęłam uczęszczać na ich spotkania i warsztaty na Forum Dzieci i Młodzieży. To było miejsce, w którym mogliśmy mówić o naszych problemach i wspierać się nawzajem. Dzięki kursom dowiedziałam się wiele na temat nierówności płci, małżeństw dzieci i dziecięcej sile roboczej. Moja rodzina nie chciała, żebym chodziła na spotkania sama, więc moja ciotka powiedziała mojej matce, że potrzebuję męża, który by się mną opiekował.

Co wtedy poczułaś?
Obserwowałam, jak moja siostra, brat i kuzyni biorą śluby jako dzieci, dokładnie tak samo, jak kiedyś moja matka. Teraz wszyscy są nieszczęśliwi i zastanawiają się, dlaczego pobrali się tak młodo. Jeden z moich kuzynów ożenił się w wieku 14 lat i miał czwórkę dzieci, z których jedno zawarło związek małżeński w bardzo młodym wieku, więc teraz moja kuzynka jest babcią w wieku 28 lat. Widziałam, co się ze mną stanie, jeśli wyjdę za mąż zbyt wcześnie i nie chciałam tego. Chciałam spełnić swoje marzenia i zdobyć wykształcenie.

Jak udało ci się z tego wydostać?
Kiedy powiedziałam mojej matce, że nie chcę wyjść za mąż, zagroziła mi, że odbierze sobie życie. Byłam tak przerażona, że zgodziłam się na związek wbrew mojej woli. W dniu ślubu miałam egzamin w szkole. Ale po tym, jak skończyłam, nie wróciłam do domu – cały dzień ukrywałam się z przyjacielem. Kiedy w końcu wróciłam do domu tego wieczoru, mój wujek spoliczkował mnie. Moja matka odeszła i nie rozmawiała ze mną przez trzy miesiące. Miałam zakaz chodzenia do szkoły. Mam ogromną rodzinę i wszyscy naciskali, żebym wyszła za mąż, ale byłam twarda. Matka w końcu zdała sobie sprawę, że była w błędzie i znów wyciągnęła do mnie rękę.

Jak myślisz, dlaczego rodzice robią to swoim dzieciom?
Często rodziny nie widzą wartości wysyłania swoich dzieci do szkoły, ponieważ nie wierzą, że edukacja zapewni im pracę. Ich zdaniem rozwiązaniem jest wyswatać dziecko, by stało się ono problemem kogoś innego.

Odkąd wyrwałaś się z własnego przymusowego małżeństwa, pomagasz innym dziewczynom zrobić to samo. Jak to robisz?
Na Forum Dzieci mamy różne podejścia. Prowadzimy warsztaty, na których zapraszamy młode dziewczyny oraz ich rodziców, i dzielę się z nimi swoimi doświadczeniami. Współpracujemy również z lokalnymi szkołami i policją, a także wpływowymi ludźmi w regionie, aby pomóc w szerzeniu świadomości. Tam skąd pochodzę, 40% dziewcząt ma męża, zanim ukończy 18 lat. Dlatego ta kwestia jest dla mnie tak ważna.

Czy możesz dać nam przykład tego, jak powstrzymałaś zaaranżowane małżeństwo?
Pięć miesięcy temu wyswatano moją przyjaciółkę. Miała 13 lat, a on 18. Dowiedziałam się o ślubie dwie godziny przed jego rozpoczęciem. Nie było czasu, by przekonywać rodziny do wycofania się, więc poszłyśmy prosto na policję. Po długiej dyskusji udało nam się przekonać policjantów, by nie dopuścili do ceremonii. W ciągu ostatnich 18 miesięcy Forum Dzieci zapobiegło 13 małżeństwom, z czego ja zdołałam powstrzymać 7. Jesteśmy z tego bardzo dumni.

Właśnie rozmawiałaś z wieloma politykami UE. Jak mogą pomóc?
UE musi zrobić więcej, nie tylko podnosić świadomość na temat tego, co dzieje się w Bangladeszu, ale także wykorzystywać swoje wpływy, by wprowadzić zmiany w ustawodawstwie. Ale powinni także pomóc w kształceniu Banglijczyków, zwłaszcza na obszarach wiejskich. Co więcej, musimy też zapewnić, aby każde dziecko mogło chodzić do szkoły i dorastać w środowisku bez przemocy. My po prostu chcemy być dziećmi.

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE Germany

Więcej na VICE: