aborcja

Zgwałcona przez brata 15-latka trafiła do więzienia za aborcję

W Indonezji aborcja jest nielegalna z wyjątkiem sytuacji, gdy ciąża zagraża życiu matki lub jest wynikiem przestępstwa seksualnego. Jednak nawet wtedy wolno ją przeprowadzić tylko w ciągu 40 dni od poczęcia
03 Sierpień 2018, 8:41am

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE Indonesia

15-letnia dziewczyna, która została zgwałcona przez swojego starszego brata, trafiła do więzienia po tym, jak z pomocą matki przerwała ciążę. Sąd w Jambi, prowincji na wyspie Sumatra w Indonezji, skazał nastoletnią dziewczynę na sześć miesięcy więzienia za naruszenie indonezyjskiego Prawa o Ochronie Dziecka, ponieważ nie udało się jej ochronić życia swojego nienarodzonego dziecka.

W Indonezji aborcja jest nielegalna z wyjątkiem sytuacji, kiedy ciąża zagraża życiu matki lub jest wynikiem przestępstwa seksualnego i tym samym może doprowadzić do traumy psychologicznej u kobiety. Jednak prawo zezwala ofiarom gwałtu na dokonanie aborcji jedynie w ciągu 40 dni od dnia poczęcia. Dziewczyna, która obecnie znajduje się w więzieniu, z pomocą matki zakończyła ciążę w 26. tygodniu.

Jej matka powiedziała miejscowej prasie, że jej córka była zbyt zdezorientowana i przerażona, aby dokonać aborcji przed upływem 40 dni. Według policji dziewczyna była wielokrotnie gwałcona przez swojego 17-letniego brata, który groził, że zrobi jej krzywdę, jeśli o tym komukolwiek powie. Matka dowiedziała się o gwałtach dopiero wtedy, gdy jej córka zaszła w ciążę. Wtedy pomogła jej ją przerwać.


OBEJRZYJ: Indonezja w cieniu szariatu


Jej brat został skazany na 24 miesiące więzienia za wykorzystanie seksualne osoby nieletniej. Jego wyrok jest zaledwie o 18 miesięcy dłuższy niż siostry.

Eksperci ds. reform prawnych w Indonezji walczą obecnie o zmianę wyroku dziewczyny, argumentując, że poza wszystkim innym jako dziecko nie powinna była odpowiadać przed sądem dla dorosłych.

„Któregoś dnia rozmawiałam z prokuratorem nadzorującym tę sprawę i powiedziałam mu, że ona jest tylko dzieckiem” – wyjaśniła w wywiadzie dla VICE Indonesia Maidina Rahmawati, pracownica naukowa z Instytutu Reformy Wymiaru Sprawiedliwości w Sprawach Karnych (Institute for Criminal Justice Reform; ICJR). „Nie powinna była brać udziału w formalnym procesie ani wręcz zostać zatrzymana. Do tego należało się jej wsparcie. A nawet jeśli zostałaby zatrzymana, powinna była trafić do tymczasowego aresztu dla dzieci. Zapytałam więc prokuratora, dlaczego została zatrzymana. Powiedział mi, że stało się tak, ponieważ groziło jej do siedmiu lat więzienia, a to pozwoliło prokuratorom sądzić ją jako dorosłą. Następnie, jako że została już zatrzymana, potraktowano ją jak dorosłą”.

Ustawa o Ochronie Dzieci ignoruje fakt, że dla wielu kobiet 40 dni to za mało czasu, żeby stwierdzić, czy jest się w ciąży. Testy ciążowe dostępne w aptekach pokazują wiarygodny wynik dopiero po dziesięciu dniach od pierwszego braku miesiączki. Innymi słowy, kiedy ofiara gwałtu dowiaduje się, że jest w ciąży i chce ją przerwać, musi zrobić to prawie od razu, bo inaczej złamie prawo.


OBEJRZYJ: Od teraz w Szwecji seks bez wyraźnej zgody to gwałt


Sprawa dziewczyny rozegrała się tak, jak wiele innych w tym kraju. W Indonezji ofiary gwałtów często spotykają się z potępieniem i osądem ze strony swojej rodziny, sąsiadów, a nawet policji. W 2017 roku Komendant Główny Policji, generał Tito Karnavian, powiedział w rozmowie z BBC Indonesia, że jego oficerowie pytają kobiety, które zgłaszają gwałt, czy było im „wygodnie” podczas takiej napaści.

„Takie pytania są bardzo ważne” – powiedział generał Tito. „Jeśli została zgwałcona, jak się czuła podczas gwałtu? Jeśli było jej przyjemnie, to nie mamy do czynienia z gwałtem. Takie informacje są dla mnie bardzo cenne”.

Taka postawa jest powszechna w Indonezji i ma zauważalne konsekwencje. Badanie z 2016 roku wykazało, że w tym kraju 93 procent ofiar gwałtu nie zgłasza tego przestępstwa na policję. W pozostałych przypadkach tylko jeden procent spraw kończy się skazaniem gwałciciela. Na pytanie, dlaczego zdecydowały się nie pójść z tym na policję, większość kobiet biorących udział w ankiecie stwierdziła, że bały się tego, iż policja im nie uwierzy albo w jakiś sposób będzie obwiniać ofiary – jak gdyby to one były przyczyną własnego gwałtu.


By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”


Rita Pranawati, zastępczyni przewodniczącego Indonezyjskiej Komisji ds. Ochrony Dzieci (KPAI), podzieliła się z mediami własną interpretacją wydarzeń i powiedziała, że z tego, co wie, „prawo było prawem”.

„W Ustawie o Ochronie Dzieci jest jasno napisane, że ciąże z gwałtu mogą być przerwane [w ciągu pierwszych] 40 dni” – wyjaśniła Pranawati. „W tym przypadku nastąpiło to znacznie później. Przerwała ciążę, gdy [płód] miał już sześć miesięcy, a jej rodzic o tym wiedział. To problem. Jej matka była współwinna”.

Rahmawati z ICJR pokręciła głową, słysząc to stwierdzenie. Jeśli KPAI rzekomo ma chronić dzieci, to dlaczego czołowi członkowie komisji ciągle wzywają do aresztowania nastolatki?

„Dlaczego KPAI używa argumentów pokroju »takie jest prawo?«” – skomentowała to Maidina. „Co się stało z krytycznym myśleniem? Ona jest ofiarą gwałtu; dlaczego nie mogą spojrzeć na to z tej perspektywy? Dzięki temu mogliby ją ochronić i uwolnić”.

Rahmawatia dodała, że sędziowie w Indonezji mają prawo do wydawania wyroków według własnego uznania. Gdyby sędzia chciał, mógłby uznać, że to dziewczyna była tutaj ofiarą, a to, co zrobiła, było bezpośrednią konsekwencją działań brata, który ją zgwałcił.

„Dokonała aborcji, ponieważ została zgwałcona przez swojego własnego brata. To przecież oczywiste” – powiedziała Rahmawati. „Sędzia powinien był to dostrzec i uwolnić dziewczynę. Niestety nie zmienił wyroku”.

Dodała też, że ma nadzieję, iż nie ustanowi to niebezpiecznego precedensu w Indonezji.

„Oby nie stało się normą, że aby rozwiązać sprawę, ktoś musi zostać ukarany” – wyjaśniła. „Państwo zwykle reaguje na przypadki przemocy seksualnej, ustanawiając coraz surowsze kary. Tymczasem sprawy o napaść na tle seksualnym bywają bardzo złożone. Co, jeśli sprawcą jest osoba nieletnia? Albo ofiara będzie miała aborcję? Prawo nadal nie potrafi dostrzec podstawowej przyczyny napaści seksualnych. To bardzo złożony problem”.

Jeżeli ty lub bliska ci osoba padła ofiarą przemocy seksualnej, pomoc możesz uzyskać, dzwoniąc na Ogólnopolski Telefon dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”:

801 120 002

lub pod numer 112.


Więcej na VICE:

Jak zabić kobietę