FYI.

This story is over 5 years old.

Newsy

Pierwszy od 20 lat kontakt z dzikim plemieniem lasów Amazonii

Źródła naukowe donoszą, że wiele z takich plemion wymiera zaraz po nawiązaniu kontaktu ze światem zewnętrznym

Pierwszy raz od dwudziestu lat brazylijski rząd nawiązał kontakt z izolowaną dotychczas grupą tubylczą, po tym jak była ona zmuszona do schronienia się przed nielegalnym wyrębem drewna w amazońskich lasach deszczowych.

Według FUNAI, brazylijskiego ministerstwa do spraw ludów autochtonicznych, kontakt został nawiązany w ostatni weekend w pobliżu granicy Peru i Brazylii. To pierwszy od 1996 roku raz, kiedy brazylijski rząd podejmuje kontakt z plemieniem. Prawdopodobnie tubylcy zostali do tego zmuszeni przez nielegalne wyręby w Peru, kilka dni po tym jak FUNAI ostrzegło przed rychłą tragedią, jeśli wycinka miałaby trwać dalej.

Reklama

Nazwa plemienia nie jest znana, poza tym nie jasnym jest też, jakim językiem porozumiewają się tubylcy. Kayla Wieche w imieniu Survival International, londyńskiej grupy walczącej o prawa plemion rdzennych, mówi:

„Plemię nie ma nazwy. Nie możemy być pewni jak się określają ani jakim językiem mówią. Trudno oszacować ile osób liczą i jak wielu chce nawiązać kontakt. FUNAI wspomina o około 70 osobach, ale to wciąż nieoficjalne informacje”.

Spodziewano się jednak, że może dojść do takiego kontaktu. W ciągu ostatnich kilku tygodni brazylijska grupa Ashinaka, żyjąca nieopodal wcześniej wspomnianego plemienia, odnotowała więcej sygnałów nadawanych z sąsiedztwa. W niedzielę wielu z nich odbyło wizytę w wiosce Ashaninka.

Tubylcy, według nieoficjalnych informacji, są prawdopodobnie tym samym plemieniem, sfotografowanym z powietrza w 2008 i 2010 roku. Na fotografii mężczyźni celują włóczniami i łukami w helikopter. Plotki magazynu The Observer w 2008 plotki głosiły jakoby zdjęcie było mistyfikacją. Gazeta jednak wystosowała przeprosiny i wycofała artykuł ze strony.

Według FUNAI natężenie sygnałów zaczęło się 13 czerwca, a sam kontakt nawiązano 16 dni później.

To oczywiście nie jest dobra wiadomość. Z założenia plemię izolowane, powinno zostać w lesie, gdzie spędziło setki lat.

Źródła naukowe donoszą, że wiele z takich plemion wymiera zaraz po nawiązaniu kontaktu ze światem zewnętrznym. 75% z 283 plemion nieizolowanych wymarło. Te grupy, które przetrwały, zanotowały wzrost umieralności o ponad 80% wskutek chorób, na które tubylcy nie byli nigdy wcześniej narażeni.

Reklama

Według prasowego oświadczenia dotyczącego nawiązaniu kontaktu „FUNAI względem plemion autochtonicznych zakłada brak kontaktu, respektowanie wolnej woli rdzennych mieszkańców i ochronę ich obecności na danym terytorium”. Jak dodają przedstawiciele grupy w nawiązywaniu kontaktu asystowali eksperci medyczni oraz interpretatorzy, aby jak najlepiej skomunikować się z grupą i zadbać o jej bezpieczeństwo.

W 2011 WikiLeaks udostępniło dokumenty, z których wynika, że 90% peruwiańskiego eksportu mahoniu było nielegalnie wycinane z Amazonii, w tym z regionu zamieszkanego przez plemiona rdzenne. Według Survival International nielegalne wycinki były powodem przeniesienia się plemion do Brazylii, gdzie mogłyby ewentualnie wystąpić przeciwko innej, napotkanej grupie. Eksperci obawiają się wydarzeń podobnych do tych w Ekwadorze, gdzie odwierty ropy płoszą plemiona na tereny zamieszkałe przez innych tubylców.

Co stanie się tym razem? Według Sarah Shenker z Survival International, która jest w kontakcie z plemionami w Brazylii, możemy tylko zgadywać. Przed grupą stoi wolny wybór czy chcą zamieszkać w wiosce współistniejącej z resztą społeczeństwa. Wiele zależy od wewnątrz plemiennych głosowań odnośnie ewentualnego powrotu do izolacji.

Shenker mówi także o tym, że jeśli izolowana grupa akceptuje tego rodzaju porozumienie, to na pewno nie bez nacisków z zewnątrz.

„Prawdopodobnie spoczywa na nich wielka presja. Wycinka drzew i szlaki wykorzystywane przez handlarzy narkotyków, zmusiły ich do takiej wędrówki” – mówi. „Musiało się zdarzyć coś wielkiego, jeśli podjęli taką decyzję. Być może spotkali karczowników i uciekli w popłochu”.