Dorośli ludzie mówią, co wciąż ukrywają przed swoimi rodzicami
Ilustracja Noel Ransome / Shutterstock
Sekrety

Dorośli ludzie mówią, co wciąż ukrywają przed swoimi rodzicami

„Tak naprawdę nigdy nie skończyłem studiów”

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE Canada

Po wyprowadzce od rodziców wspólne niedzielne lub świąteczne obiady nabierają nowego powabu: możesz się odprężyć, w końcu napić wina z osobami, które cię wychowały i swobodnie porozmawiać na każdy temat.

Poprawka: niemal na każdy temat. Oczywiście oprócz unikania polityki, musisz uważać, by rozmiękczony nostalgią i kolejnymi dokładkami nie wygadać się rodzicom z jakiegoś tajonego latami przypału. W nadziei, że sami poczujemy się lepiej z naszymi wstydliwymi sekretami, zapytaliśmy kilka dorosłych już osób, co wciąż ukrywają przed swoimi rodzicami.

Reklama

Wciąż utrzymuję kontakt z moją biologiczną matką, która oddała mnie w wieku 16 lat, a odnalazła, gdy ja skończyłem 19 lat. Rodzina ma o to sporo żalu, bo to ona powiedziała mi, że byłem adoptowany. ‒ Larry, 30

Parę lat temu, gdy jeszcze mieszkałem z rodzicami, jechałem do domu na rowerze po kilku piwach i dżointach i zgarnęła mnie policja. Spędziłem pół nocy na komisariacie. Gdy mnie puścili, nie mogłem sam odebrać roweru, ale za żadne skarby nie chciałem się przyznać rodzicom, że tak bardzo dałem ciała, więc o czwartej nad ranem ściągnąłem mojego kolegę. Na szczęście skończyło się tylko rocznym zakazem kierowania pojazdami, ale musiałem przerwać kurs na prawo jazdy, którego zresztą ciągle nie udało mi się dokończyć. Rodzice do dziś o niczym nie wiedzą, ale co jakiś czas pytają, kiedy zrobię prawko. ‒ Wojtek*, 27

Gdy miałam 15 lat, niechcący zabiłam chomika mojej siostry. Wróciłam pijana z imprezy i próbowałam się wślizgnąć o północy do domu przez ono w jej pokoju, gdy pod stopą coś mi chrupnęło i usłyszałam zduszony pisk. Spojrzałam w dół i zobaczyłam, że nadepnęłam na jej chomika, więc szybko złapałam rozkwaszonego nieboraka, zakradłam się do pokoju mamy i położyłam go na jej poduszce. Rano obudziły mnie dzikie krzyki. Wina za całe to koszmarne zajście spadła na naszą kotkę, która uwielbiała przynosić mojej mamie martwe wiewiórki i ptaszki. ‒ Sherge, 31

Nigdy nie skończyłem studiów. Pięć lat mieszkałem w mieście, w którym znajdował się mój uniwersytet, ale wyleciałem ze studiów na czwartym roku, po tym, jak odpuściłem sobie większość zajęć na trzecim. Gdy nadszedł czas na wręczenie dyplomów, wyjechałem w długą podróż. Następne kilka lat przepracowałem w barze. Mówiłem im, że odkładam na własny lokal. Jakoś nie wracamy do tematu studiów. ‒ Mike, 33

Reklama

Mam 31 lat, a rodzice wciąż wierzą, że jestem dziewicą. Wydaje im się, że ja i mój chłopak tylko trzymamy się za ręce i pijemy herbatkę. ‒ Jess, 31

Od czterech lat mam na kostce trójkąt wytatuowany metodą stick and poke. ‒ Sierra, 22

Wciąż ukrywam fakt, że od kilku lat mieszkam z moim chłopakiem. ‒ Rebecca*, 26

Nigdy tak naprawdę nie porozmawiałam otwarcie z moją rodziną o tym, że piję alkohol. Mój tata pewnie coś podejrzewa. Czasem proponują mi piwo albo kieliszek wina, ale nie mają pojęcia o tym, jak imprezowałam i piłam do zerwania filmu. Gdy miałam 18, lat przed wyjazdem pod namiot mama ostrzegła mnie, że ktoś z moich przyjaciół może chcieć „pociągnąć sobie piwa", bo w tym wieku robi się takie rzeczy. Oczywiście już od lat dawałam nieźle w palnik. ‒ Sarah*, 31

Praca seksualna. Udawałam, że ją rzuciłam, gdy się dowiedzieli. Wymyśliłam sobie robotę w fitnessie. Chyba to kupili. ‒ Claire, 27

Palenie. W zeszłym roku, gdy odwiedziłem moich rodziców na święta, wyszedłem na dach przez okno swojego pokoju, żeby zapalić. Nagle do drzwi zapukała moja mama, więc szybko wyrzuciłem papierosa i wdrapałem się z powrotem do środka. Niestety niedopałek utknął w rynnie. O mało nie postradałem życia, gdy próbowałem go jakoś spłukać. ‒ Jade, 29

Jestem w poliamorycznym związku. To naprawdę dziwne uczucie, gdy razem z moim partnerem siadamy do rodzinnego obiadu w domu moich rodziców, którzy nie mają pojęcia o innych osobach, z którymi uprawiamy seks. ‒ Brock, 36

Reklama

Nam możesz zaufać. Polub fanpage VICE Polska i bądź na bieżąco


Ukrywam przed tatą, że pozowałam nago. Jest strasznie uprzedzony do pracowników seksualnych. Gdyby się dowiedział, pewnie by na mnie nawrzeszczał, potem na jakiś czas przestałby się do mnie odzywać i nie mógłby na mnie patrzeć. Tak mi się wydaje. Myślę, że miałby wyrzuty sumienia, że nie mógł mi zapewnić utrzymania, dzięki któremu nie musiałabym w ten sposób zdobywać pieniędzy. Raczej nie przyszłoby mu nawet do głowy, że mi się to podoba i dlatego właśnie to robię. ‒ Fae, 26

Wciąż ukrywam przed mamą, że zdarzało mi się brać kokainę. Poza tym liczne sytuacje, gdy w liceum wymykałam się z domu i nocowałam „u koleżanek". ‒ Alice, 24

Gdy miałam 15 lat, przekłułam sobie pępek. Moi rodzice o niczym się nie dowiedzieli. Wciąż mam dziurę po kolczyku, która nie chce zarosnąć. Muszę ją przed nimi chować, gdy zakładam kostium kąpielowy. Mój lekarz mówi, że pewnie będę ją miała do końca życia. Kolczyka nie noszę od 10 lat. ‒ Bethany*, 26

Co ukrywam? Aborcję. Wychowałam się w bardzo katolickiej rodzinie i choć na przestrzeni lat moi rodzice bardzo się rozluźnili, jestem pewna, że i tak byliby tym zdruzgotani. ‒ Ashley, 30

W najbliższy weekend (Dzień Dziękczynienia, przyp. red.) będę musiał ukrywać moje życie seksualne. Moi rodzice są właścicielami restauracji, a ja przespałem się z kilkoma dziewczynami, które dla nich pracują. Spotykamy się w knajpie na rodzinny obiad, a jedna z dziewczyn będzie tego wieczora nas obsługiwała. Razem z nią i jeszcze jedną moją koleżanką zaliczyliśmy kilka razy trójkącik. ‒ Taylor, 28

Reklama

*Niektóre imiona zostały zmienione, by chronić prywatność naszych rozmówców.


Więcej na VICE: