zdjęcia

Surrealizm, absurd i martwa natura w najlepszym wydaniu

Fotografka Zhongjia Sun rozmawia i porównuje swoje prace z autorami magazynu „Toilet Paper”

tekst Zhongjia Sun, i Maurizio Cattelan, Pierpaolo Ferrari; tłumaczenie Zuzanna Krasowska
03 Wrzesień 2017, 11:00pm

W ramach tegorocznego VICE Photo Issue poprosiliśmy młodych, obiecujących fotografów, by porozmawiali ze swoimi idolami i źródłami inspiracji.

Zhongjia Sun jest artystką sztuk wizualnych, która niedawno ukończyła Parsons School of Design z tytułem magistra sztuki na kierunku fotografii. Sun własnym nakładem wydaje oryginalny i niezwykle barwny magazyn „Common Common". Publikowała między innymi w „ORDINARY Magazine", „Aint-Bad Magazine" oraz „iGNANT". Jej prace wystawiano w Nowym Jorku i Filadelfii, a także na Chiang Mai Photo Festival w Tajlandii w 2017 roku.

Fot. Zhongjia Sun
Fot. Toilet Paper

Włoscy figlarze Maurizio Cattelan i Pierpaolo Ferrari współpracują od 2009 roku. W 2010 roku założyli „Toilet Paper", magazyn zrodzony z ich wspólnego zamiłowania do radosnych i pokręconych fotografii. W międzyczasie stworzyli kilka okładek dla magazynu VICE. Znani są przede wszystkim ze zdjęć, które łączą w sobie surrealizm z fotografią komercyjną.

Fot. Toilet Paper
Fot. Toilet Paper

Zhongjia Sun: Co dla was oznacza termin „martwa natura"?
Toilet Paper: To oksymoron, podobnie jak „żywy trup" czy „prawdziwe kłamstwa". Uwielbiam to, że w zaledwie dwóch słowach można zawrzeć to, jak bardzo nasz język oraz ludzka natura są niejednoznaczne i bałamutne. To wiąże się z rzeczywistością znacznie ściślej, niż podejrzewasz.

W jaki sposób planujecie sesję zdjęciową? W przypadku waszego procesu twórczego, jaki jego procent stanowi planowanie, a jaki improwizacja?
Plan zdjęciowy w „Toilet Paper" jest jak orgia: trudno powiedzieć, kto co dokładnie robi. Każde zdjęcie to rezultat bardzo wielu wydarzeń; efekt końcowy jest równie nieprzewidywalny, co w przypadku gry w głuchy telefon. To prawdopodobnie najtrudniejszy element pracy z nami – dopóki nie pojawisz się na planie zdjęciowym, nie wiesz, czego dokładnie oczekiwać. To dopiero tam wspaniałe pomysły zaczynają się mnożyć jak żaby nad stawem. Są nieprzewidywalne, niezliczone i do tego nie zawsze piękne. No, chyba że je pocałujesz.


Polub fanpage VICE Polska i bądź z nami na bieżąco


Zauważyłam, że wydaliście kiedyś numer „Toilet Paper", w którym zamieściliście jedynie pionowe zdjęcia. Normalnie w naszym magazynie pojawiają się jedynie poziome fotografie. Co sprawiło, że nagle użyliście pionowych?
Bardzo często właściwa odpowiedź jest jednocześnie najprostszą: współpracowaliśmy kiedyś przez rok z magazynem „Zeit", gdzie raz w tygodniu publikowaliśmy zdjęcia… I zgadnij co? Były pionowe!

Co uważacie o obecnych trendach w fotografii?
Wierzę, że w dzisiejszych czasach potrzeba wiele odwagi, aby być oryginalnym; „nowości" bardzo często pojawiają się jedynie przez przypadek. Najciekawsze prace, jakie widziałem, to te, w których dostrzegałem jakieś ciągłe zmaganie, głęboką tajemnicę, sekret. W świecie przepełnionym obrazami, które możemy szybko i łatwo przyswoić, trudno powiedzieć, co dokładnie jest dobrą sztuką, a co nie. Wszyscy starają się stworzyć coś, co pozostałoby w pamięci innych ludzi na dłużej niż dwie sekundy. Jakby na to nie patrzeć, wszyscy marzymy nieśmiertelności.

Fot. Toilet Paper
Fot. Zhongjia Sun
Fot. Zhongjia Sun
Fot. Toilet Paper
Fot. Toilet Paper
Fot. Toilet Paper
Fot. Toilet Paper