Ilustracje: Nick GazinMamy około 2,3 miliona ludzi za kratkami w Stanach Zjednoczonych, a nikt nie interesuje się potrzebami modowymi więźniów. Żeby zaradzić tej niesprawiedliwości, spytaliśmy Berta Burykilla, naszego niedawno zwolnionego penitencjarnego korespondenta o kilka porad.DUŻE UBRANIACiasne ciuchy mogą być modne na ulicy, ale w więzieniu uczynią cię tylko bardziej atrakcyjnym dla pewnego rodzaju zdobywczych bandytów. Poza tym, łachy przydzielane przez stan są niewygodne, więc najlepiej zostawić trochę miejsca dla jajek.
Reklama
OKULARYJednym z niewielu luksusów na jaki możesz sobie pozwolić w więzieniu to okulary - rząd nie chciałby płacić za twoje pingle, więc możesz nosić własne. Dlatego poszpanuj trochę i kup sobie warte 400 dolarów okulary Oliver People. Uważaj tylko na kolesi typu "Big D z Brownsville", bo mogą skopać cię na kwaśne jabłko i zabrać szykowne oprawki.UBRANIA WIĘZIENNE NA ZAMÓWIENIEPoproś swoich ziomków, żeby kupili ci ciuchy z internetowych sklepów z więziennymi kolekcjami (tak, one istnieją), np.bustthemove.com. Możesz mieć swój własny styl w więzieniu, ale z ograniczeniami: wszystko musi kosztować nie więcej niż 50 dolarów, musi być jednokolorwe i bez logo. Żadnego niebieskiego, szarego albo pomarańczowego, bo to nosi służba więzienna. Wszystko jest lepsze od stanowego polyestru.STROJENIE SIĘ DLA WIZYTORÓWPokój wizyt to najważniejsze pomieszczenie, w którym możesz się odpicować. Okazji do spotkań z ziomkami i dupeczką może być niewiele, więc ważne jest, by wyglądać jakby cię interesowali. Włóż ładne polo i umyj twarz, niechluju.ZAMIANA50-dolarowy limit na buty może utrudnić szpan. Możesz poprosić ziomka, żeby założył drogą parę Jordanów podczas wizyty i zamienić się z nim, gdy nikt nie patrzy oraz modlić się, żeby służba nie zauważyła. W grę wchodzi jeszcze zamiana na drogą biżuterię religijną - jedyny luksus dozwolony oprócz okularów.PEDANTYCZNE OPORZĄDZANIEJeśli zdecydujesz się na wszelkiego rodzaju warkocze w więzieniu, będziesz mieć problem. Musisz je wiązać, bo istnieje podejrzenie, że możesz coś tam schować. W więzieniu znajduje się mnóstwo fryzjerów, ale większość z nich nie potrafi obciąć włosów białemu chłopcowi. Radzę trzymać prosty i krótki fason. Gówniana maszynka na baterie da radę za około 20 dolarów. Poza tym, pedanteria zabija czas i odwraca uwagę od nieprzyjemności więziennych.