FYI.

This story is over 5 years old.

Μόδα

„Męski warkocz” to kolejny trend we fryzjerstwie, z którym musimy się uporać

Pojawiła się nowa fryzura, z którą wszyscy będziemy musieli sobie poradzić. Odwagi – wspólnie chyba damy sobie radę przetrawić tego newsa

Hej wszystkim! Mamy nowy trend wśród męskich fryzur i bród – jakże ukochanych przez hipsterów! Och, jak ich brody falują i lśnią pod wpływem balsamów do włosów! Och, jak zanurzają się w pitych przez nich rzemieślniczych piwach, co działa jak magnes na wyrywane laski! Och, rośnij, szczecino! Brody! Brody, brody, brody! Wiedzieliście, że brody podobno mają działanie antybakteryjne i mogą powstrzymywać infekcje? Reasumując – nie są, jak to poprzednio stwierdzono, tylko nośnikiem resztek obiadu. Teraz jednak pojawiła się nowa fryzura, z którą wszyscy będziemy musieli sobie poradzić. Odwagi – wspólnie damy chyba sobie radę przetrawić tego newsa…

Reklama

Fryzjerski trend zawsze zaczyna się tym samym – złowieszczym tonem, godnym wycieńczonego pułkownika z XIX wieku, siedzącego na słabym koniu, otoczonego zdziesiątkowaną wcześniej armią; w oddali żołnierz widzi piaskowy klif i nagle jego oczom ukazuje się wróg, w lśniącej zbroi. W tej chwili pułkownik już wie – on wie, że nie ważne jak odważnie zawalczy, będzie to poświęcenie bez celu i na darmo. Wtedy właśnie powie do swych towarzyszy broni, używając złowieszczego tonu: „Panowie – a łza będzie mu spływać z jedynego oka, które mu jeszcze pozostało –panowie, mamy nowy trend wśród męskich fryzur".


KOD KRESKOWY NA CZUBKU GŁOWY


Lepiej usiądź, zanim to przeczytasz: tym trendem jest „męski warkocz". Tak, młodszy brat męskiego kucyka. Tak, nie tylko warkocz, lecz warkocz męski, silny i krzepki, warkocz, który pije lagery i ma swój ulubiony samochód. Warkocz, który ma własne zdanie i swój ulubiony film – oczywiście jest to Fight Club. Tak, splatanie włosów, afro-karaibska technika sięgająca stulecia wstecz, zaczyna się teraz pojawiać na czubkach głów białych instagramowiczów z wygolonymi bokami głowy, i jest to uważane za nowość. Czy twój mózg może ogarnąć tę rewelację? Czy możesz to, kurwa, znieść?

Zdjęcie za barbara_hairarts

Istnieją dwie prawidłowe reakcje na męski warkocz:

1. „Ech."

2. „No wiesz. To nie dla mnie. Ale coś takiego istnieje i myślę, że mi to przeszkadza. Hej – to istnieje. Jestem przynajmniej w stanie to przyznać".

Reklama

Wracając do bród – BBC Magazine ogłosiło dziś, że w dzienniku infekcji szpitalnych odkryto – przeprowadzając wymaz z twarzy 408 pracowników szpitala – z i bez zarostu – że ci z brodami mają na sobie mniejszą ilość bakterii. Wstępnym założeniem było, że regularne golenie się zapobiega tworzeniu się przyjaznego środowiska dla mikrobów. Dalsze badania ukazały jednak, że broda może zwalczać drobnoustroje dzięki enigmatycznym „brodatym" mikroorganizmom ze zdolnościami leczniczymi.


Wiemy wszystko o upadku zachodniej cywiliazacji. Polub fanpage VICE Polska, żeby być z nami na bieżąco


Testy pokazały też, że wcześniej wspomniane jednokomórkowce z rodzaju Staphylococcus epidermidis były w stanie zabić nawet najbardziej odporne na leki bakterie E. coli. W skrócie: zanim zdecydujesz się zjeść przeterminowanego kurczaka na weselu i dostać sraki godnej pałeczki okrężnicy, przejedź twarzą po brodach członków zespołu ZZ Top.

Myślę, że razem nam się udało. Po tym wspólnie przetrwamy wszystkie newsy ze świata męskiego fryzjerstwa, które mogłyby nas jeszcze dziś zaskoczyć. Może jutro wszystkim ukaże się nowina: „Mężczyźni też mogą nosić loki! Nowy, chujowy trend okrzyknięty instagramową trwałą". Albo coś w stylu: „Pocieranie kutasem o brodę może leczyć infekcje przenoszone drogą płciową!". Na chwilę obecną musimy dać sobie radę tylko z męskim warkoczem i magicznego brodatego doktora.