Reklama
seks

Mężczyźni z Tindera mówią, dlaczego dosłownie zawsze przesuwają w prawo

Nowe badanie pokazuje, że choć kobiety lubią tylko profile ludzi, którzy naprawdę im się podobają, faceci są znacznie mniej wybredni. Zapytaliśmy kilku mężczyzn, co nimi kieruje

tekst Sirin Kale; tłumaczenie Zuzanna Krasowska
20 Listopad 2017, 12:00am

Fot. Joselito Briones via Stocksy

Artykuł pierwotnie ukazał się na Broadly

Bardzo niewiele rzeczy we współczesnym randkowaniu sprzyja budowaniu poczucia własnej wartości, ale bycie dziewczyną na Tinderze ma przynajmniej jedną zaletę: najprawdopodobniej cieszysz się całkiem sporą popularnością wśród facetów.

Użytkowniczki Tindera od lat wiedzą, że jeśli polubią kilka profilów pod rząd, istnieje duża szansa, że się z kimś sparują. Niestety nauka właśnie udowodniła, że może to nie być kwestia twojego świetnego makijażu i pięknego selfie – dzieje się tak, ponieważ spora część facetów notorycznie przesuwa w prawo przy każdej kobiecie.

Badacze z Queen Mary University, Uniwersytetu La Sapienza w Rzymie i Królewskiej Poradni Zdrowia Psychicznego w Ottawie stworzyli fałszywe męskie i żeńskie profile na Tinderze i automatycznie polubili wszystkich użytkowników w promieniu 160 kilometrów. Ich odkrycia potwierdzają przypuszczenia wielu użytkowników tej aplikacji – kobiety są zdecydowanie bardziej wymagające niż mężczyźni.

Podczas gdy mężczyźni sparowali się jedynie z 0,6 procentami polubionych przez nich użytkowniczek, kobiety odniosły sukces w aż 10 procentach, a ich polubienia zazwyczaj były odwzajemnione. Naukowcy twierdzą, że na Tinderze to kobiety są bardziej wybredne i wybierają tylko mężczyzn, którzy ich pociągają. Faceci zaś, starając się zwiększyć swoje szanse, przesuwają w prawo niemal za każdym razem.

Co gorsza, mężczyźni znacznie rzadziej wykonują pierwszy krok: tylko siedem procent mężczyzn, którzy sparowali się z fałszywym profilem, wysłało wiadomość. Dla porównania, do nieistniejącego mężczyzny napisało 21 procent kobiet. Stwarza to błędne koło, przez które kobiety stają się bardziej wybredne – ponieważ wszyscy, którzy im się podobają, zdają się podzielać tę sympatię – a w konsekwencji mężczyźni obniżają swoje standardy.


OBEJRZYJ: Wewnątrz branży mobilnej miłości


Wpisz „Tinder” w App Store, a zobaczysz mnóstwo aplikacji mających na celu zmaksymalizowanie ilości par. Bonfire i Tinder Auto Liker (nie są aplikacje, którymi chciałbyś się pochwalić na randce) automatycznie zatwierdzają każdą potencjalną parę, oszczędzając tym samym twój cenny czas, który możesz poświęcić na wyczyszczenie historii wyszukiwania na komputerze lub ponowne przeczytanie poradnika o podrywaniu kobiet. Można nawet zainstalować na komputerze oprogramowanie, dzięki któremu będziesz dawać polubienia wszystkim kobietom – i to bez konieczności sięgania po telefon.
Większość z nas ma co najmniej jednego znajomego, który spędza imprezy na siedzeniu w kącie i bezmyślnym przesuwaniu w prawo. Mimo to znalezienie mężczyzny gotowego o tym opowiedzieć było bardzo trudne. Dlatego wybraliśmy najrozsądniejsze rozwiązanie: odpaliliśmy Tindera i poszukaliśmy odpowiedzi, dlaczego mężczyźni tak rzadko przesuwają w lewo. Wszystkie imiona zostały zmienione.

Andy, 22 lata

Mówię „tak” większości ludzi (ale nie wszystkim), dlatego, że nie uważam się za jakoś szczególnie atrakcyjnego. Ta strategia to najskuteczniejszy sposób na sparowanie się z kimś.

Moje ciągłe lubienie innych profilów wynika z teorii prawdopodobieństwa. Faceci zawsze przesuwają w prawo, ponieważ wiedzą, że ktokolwiek się z nimi sparuje, jest (zazwyczaj) nimi zainteresowany. Jasne, czasem zdarzają się wiadomości w stylu: „Polubiłam się przez przypadek”, albo „Wyglądasz jak mój kumpel i chciałam cię mu pokazać lol”, ale taka strategia zwykle działa.

Używam programu komputerowego, który ma funkcję automatycznego lajkowania. Nazywa się Flamite. Podchodzę do tego czysto matematycznie i to naprawdę ma sens. Załóżmy, że przesuwasz palcem w prawo z szybkością jednej dziewczyny na sekundę. Jeśli będę spędzał 10 sekund na zapoznawaniu się z profilem, opłaci mi się to tylko wtedy, gdy sparuję się z 90 procentami dziewczyn. To przybliżone obliczenia, ale strategia jest skuteczna.

Wysyłam wiadomość do większości osób, z którymi się połączę, odparowuję (bardzo) małą liczbę i prawie nigdy nikogo nie ignoruję. Jeśli nie odpowiadajaą – cóż, lubię myśleć, że to ich strata.

Miałem kilka przyjemnych randek, jeden numerek i… pewną relację (to nie był związek), która trwała kilka miesięcy.

Kobiety przesuwają w prawo tylko profile osób, które naprawdę im się podobają. Fot. Michael Coghlan via Flickr

Andrew, 35 lat, pilot linii lotniczych

Powiedziałbym, że przesuwam w prawo w jakiś 70 procentach przypadków, a rozmawiam z około 20 procentami moich par. Wiele zależy od mojego nastroju: jeśli jestem napalony, lubię więcej profili, a po pijaku to już prawie wszystkie.

[w odpowiedzi na pytanie] Nie, nie siedzę na Tinderze, kiedy pilotuję samolot.

Callum, 28 lat

W ciągu ostatnich dziesięciu lat uprawiałem seks tylko trzy razy, ale propozycje dostaję jakieś pięć razy w tygodniu. Po prostu szukam kogoś, kto byłby w stanie ze mną wytrzymać. Lubię wszystkie profile, ponieważ dzięki temu mam większą szansę, że się z kimś spotkam. Rozmawiam z prawie każdą dziewczyną. Tak swoją drogą, sparowałem się z wieloma osobami z twojej redakcji.

Liam, 27 lat

Rozmawiałem z wieloma facetami korzystającymi z Tindera i oprócz tych, którzy mają szczęście być przystojnymi dupkami, wszyscy zgadzają się, że na tej aplikacji powodzenie sprowadza się do liczb. Musisz polubić wszystkie dziewczyny, żeby się z kimś sparować; musisz napisać do wielu z nich, aby uzyskać odpowiedź; musisz przeprowadzić sporo rozmów, żeby pójść na randkę. Jak widzisz, przesuwanie w prawo przy każdej dziewczynie odnosi się tylko do pierwszego etapu.

To pomaga zaoszczędzić mnóstwo czasu. Bardzo szybko podejmujesz decyzję, czy dziewczyna ci się podoba, ale jednak chcesz obejrzeć jej zdjęcia, przeczytać opis i, jeśli wpadnie ci w oko, chwilę pofantazjować o wspólnej przyszłości.


Ważne pytania, ważne odpowiedzi. Polub fanpage VICE Polska i bądź z nami na bieżąco


Ale z mojego doświadczenia wiem, że to strata czasu – większość dziewczyn, która mi się spodobała, nie przesunęła w prawo.

Wyczerpanie dziennego limitu polubień zajmuje mi od dwóch do trzech minut. Dopiero potem oceniam, czy podobają mi się moje nowe pary. To, co normalnie zajęłoby cały wieczór, jestem w stanie wcisnąć w przerwę na reklamy.

Mówienie „tak” każdej dziewczynie oznacza, że sparujesz się z laską, której się spodobałeś. Właściwie, jest to taki tinderowy diagram Venna – masz w parach dziewczyny, które były gotowe polubić twój profil, i jednocześnie uważasz je za atrakcyjne. Jasne, to trochę bezduszne podejście, ponieważ ignorujesz laski, które do ciebie napisały, ale ci się nie podobają. Jednak aplikacje randkowe same w sobie są raczej odczłowieczające i sprowadzają się do mechanicznego podbijania statystyk.

Jimmy, 24 lat

Powiedziałabym, że przesuwam w prawo przy większości dziewczyn. Myślę, że w ten sposób możesz spotkać więcej ciekawych ludzi. Czasami bardzo fajnie ci się gada z kimś, kogo przy dokładniejszych oględzinach byś zignorował. A niekiedy oszałamiająco piękne laski są nudne jak flaki z olejem. Dla mnie wszystko sprowadza się do osobowości.


Więcej na VICE:

Tagged:
Tinder
Broadly
badania
nauka
mężczyźni
randki
randkowanie
Aplikacje Randkowe
najnowsze badania