Udawany miliarder, który urządzał szalone imprezy dla celebrytów, po czym zniknął

Hektolitry szampana na Lazurowym Wybrzeżu, luksusowe jachty i udział w produkcji „Wilka z Wall Street”. Wydawało się, że Jho Low miał wszystko — dopóki jego świat nie zaczął się walić
2.10.18
L: Leonardo diCaprio i Jho Low, 2013 (fot. Bertrand Rindoff Petroff / Getty Images). P: Jho Low i Ludacris, 2014 (fot. Dimitrios Kambouris / Getty Images dla Fundacji Gabrielle's Angel)

Jho Low, urodzony w Malezji absolwent Wharton, był prawdopodobnie najbardziej znany ze swojego zamiłowania do imprez z celebrytami. Mówiono, że regularnie wydawał setki tysięcy, a nawet miliony, by zaimponować takim gwiazdom jak Paris Hilton, Lindsay Lohan, czy Miranda Kerr. W żargonie właścicieli kasyn i klubów nocnych szastający kasą nazywani są „wielorybami”; Low był największym płetwalem, jakiego Las Vegas, Saint Tropez i Nowy Jork kiedykolwiek gościły. Jako pomysłodawca malezyjskiego funduszu inwestycyjnego 1MDB pomógł wyprowadzić miliony poprzez nieuczciwe transakcje i pranie pieniędzy. Jho oskarżony o udział w działaniach przestępczych w Malezji zaprzeczył wszystkim zarzutom, a nawet założył odrębną stronę internetową, by się bronić.

Wiadomo tylko, że on i jego najbliżsi kupili m.in. prywatny odrzutowiec o wartości 130 milionów złotych, akcje takich wytwórni muzycznych jak EMI, arcydzieła Jeana-Michela Basquiata, Moneta i van Gogha, luksusowy jacht za 925 milionów złotych, penthouse w Nowojorskim Time Warner Center oraz hotel Beverly Hills Viceroy L’Ermitage. Wygląda też na to, że pomógł zorganizować fundusze na film Wilk z Wall Street za pośrednictwem Red Granite Pictures. Biorąc pod uwagę kwoty, jakimi szastał na prawo i lewo, Low zdecydowanie prowadził życie bogatej i sławnej osobistości. W momencie, gdy wszystko zaczęło się walić, był w trakcie negocjacji dotyczących naprawdę dużych transakcji – jedną z nich miał być zakup dużego udziału w domu mody Tom Ford. Zbliżył się również do politycznego światka USA i zainteresował się tego rodzaju wpływem na całym świecie. Trudno sobie wyobrazić, gdzie byłby teraz, gdyby wszystko się nie posypało.

Tom Wright i Bradley Hope, reporterzy Wall Street Journal w swojej nowej książce Billion Dollar Whale: The Man Who Fooled Wall Street, Hollywood, and the World (Wieloryb za miliard dolarów: Człowiek, który wykiwał Wall Street, Hollywood i cały świat) szkicują obraz stylu życia Jho i tego, co zwiastuje on globalnemu systemowi finansowemu, Hollywood i korporacyjnej Ameryce. To świat, w którym wielkie banki, takie jak Goldman Sachs oraz głowy państw wchodzą w szemrane interesy, których sami do końca nie rozumieją – dopóki nie dogonią ich konsekwencje. VICE rozmawiał z autorami, by dowiedzieć się, jak Low kultywował wizerunek miliardera, wszedł w kręgi najbogatszego jednego procenta, co jego historia mówi o światowych elitach i wyższych klasach oraz i dlaczego organy ścigania nie mogą złapać rzekomego oszusta.


Obejrzyj: Prawdziwy „Wilk z Wall Street”


VICE: Wychowanie Lowa jest interesujące. Nie jest to historia w stylu „od pucybuta do milionera”. Jak, waszym zdaniem, jego społeczno-ekonomiczne pochodzenie przyczyniło się do późniejszych afer i rzekomych przekrętów?
Tom Wright: Pochodzi z rodziny milionerów, znacznie biedniejszej niż klasa miliarderów, do której chciał wstąpić. Jego ojciec, Larry, miał udziały w firmie odzieżowej, ale w Malezji był znany jako drobny oszust. Jho dorastał w rezydencji i widział imprezy ojca, który sprowadzał szwedzkie modelki na swój jacht z byle okazji. Od ojca dowiedział się też wszystkiego o fikcyjnych przedsiębiorstwach zarejestrowanych za granicą. Miał dwójkę starszego rodzeństwa, brata i siostrę. Larry miał wielkie ambicje co do swojego klanu. Posłał Lowa do elitarnej Harrow School w Londynie, gdzie ten obracał się w towarzystwie członków rodzin królewskich z Azji i Bliskiego Wschodu i poznał pasierba przyszłego premiera Malezji, Najiba Razaka. Pragnął zostać prawdziwym członkiem elity i udało mu się.

Sukces ten polegał w dużej mierze na tym, aby raczej stworzyć wizerunek miliardera, niż nim być, prawda?
Bradley Hope: Kluczowym elementem prowadzenia działalności przez Jho było sprawienie wrażenia, że jest bogaty i ma wielu bogatych przyjaciół, a co więcej – jest w stanie sprawić, że sam będziesz bogaty. Już jako dziecko podejmował działania, by sprawić wrażenie bogatszego niż w rzeczywistości. Świetnym przykładem jest sytuacja, w której pożyczył duży jacht od przyjaciela ojca. Następnie wymienił niektóre zdjęcia na te przedstawiające jego rodzinę. Wszystko po to, by jego znajomi odwiedzający latem Harrow mieli wrażenie, że jacht należy do rodziny Low. W Penn zorganizował efektowną imprezę – goście nie byli jednak świadomi, że przez wiele miesięcy Jho zalegał właścicielowi z opłatami. Ostatecznie spłacił tylko część długu. Postrzegamy go jako najlepszego kierownika planu: każdy szczegół był przemyślany, od rodzaju kwiatów na stołach, po szkło, w którym podawano drinki.

Co historia Lowa naprawdę mówi nam o klasie wyższej i elicie w świecie po kryzysie finansowym?
Wright: Wszystko jest na sprzedaż! Aktorzy, modele, bankierzy i przedsiębiorcy o wartości dziesiątek, a nawet setek milionów dolarów potrzebują (lub chcą) więcej pieniędzy. Na przykład Miranda Kerr zarobiła 26 milionów złotych na rok przed tym, jak zaczęła spotykać się z Lowem. Ale to nie wystarczy, by żyć na luksusowym jachcie za 925 milionów i organizować szampańskie imprezy na Francuskiej Riwierze. DiCaprio był bogaty ponad miarę, ale został zwabiony obietnicami Jho o dofinansowaniu filmowym w wysokości 1,5 miliarda złotych. Część z tych pieniędzy miała być wydana na Wilka z Wall Street – co istotne, Warner Brothers nie chciało finansować filmu. Aktor nie dysponuje takimi pieniędzmi. Krąg najbogatszych jest też wyjątkowo mały – gdy tylko Jho się do niego dostał, nie miał problemu z nawiązaniem kolejnych znajomości. Był jednym z najbardziej utalentowanych networkerów na świecie. Był w stanie wycenić czyjąś użyteczność i wykorzystywał taką osobę. Wyręczając się przyjaźniami z gwiazdami Hollywood, zachęcał biznesmenów do zawierania umów. Kiedy dostrzegli Kate Upton na łodzi, zaczepiał ich Low.

Zgadza się, ale co sprawiło, że był w stanie przewinąć się przez ten świat bez wykrycia, pomimo tak wybujałego wizerunku?
Hope: Celebrytom i muzykom chodziło o pieniądze. Dzięki swoim kontaktom towarzyskim (m.in. w świecie klubów nocnych) mógł „zaaranżować” czas wolny ze swoim udziałem lub zorganizować imprezy, na które celebryci mogli wejść za opłatą. Niektórzy z nich zostali jego przyjaciółmi, a nawet partnerami biznesowymi. Dla przykładu Swizz Beats widział w nim więcej niż kogoś, kto płacił honoraria – Jho był dla niego szansą biznesową. Udało mu się nawet zainspirować Lowa, by spróbował kupić Reeboka od Adidasa. Negocjacje były dość mocno zaawansowane, ale ostatecznie zostały zahamowane przez skandal w 2015 roku. Bankierzy byli nim zainteresowani również ze względu na pieniądze, jakie zarabiał głównie na transakcjach. Duża część jego przyjaciół z Bliskiego Wschodu była podekscytowana nie tylko kontraktami, ale też stylem życia prowadzonym przez Jho, zwłaszcza celebrytami i supermodelkami.

W książce porównujesz Lowa do Wielkiego Gatsby’ego. To chyba lekka przesada?
Wright: Zarówno Wielki Gatsby, jak i Billion Dollar Whale rozgrywają się w czasach skrajnej nierówności majątkowej. W latach dwudziestych rynek papierów wartościowych uczynił wybranych niezwykle bogatymi. W dzisiejszych czasach przyczynia się do tego dostęp do trylionów dolarów w funduszach inwestycyjnych, czy to funduszy hedgingowych, prywatnych funduszy inwestycyjnych, czy (jak w przypadku Jho) państwowych funduszy majątkowych. Ci, którzy opanują ten świat, mają dostęp do bezgranicznego bogactwa i mogą stworzyć na nowo swoją tożsamość. Jay Gatsby był biedny, a Low pochodził z dość zamożnej rodziny. Ale podobnie jak Gatsby, postrzegał bogactwa i ekscytujące przyjęcia jako drogę do bardziej ekskluzywnego świata.

By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”. Jesteśmy też na Twitterze i Instagramie.

Tam, gdzie Jay Gatsby szukał uznania Daisy Buchanan, tam Low pragnął być blisko takich gwiazd jak Paris Hilton. W latach dwudziestych fortuna miała wpływ na Gatsby'ego, ale Jho dbał bardziej o sławę. Jest inne podobieństwo: Nick Carraway opisuje Jaya Gatsby'ego jako „najbardziej optymistyczną osobę, jaką kiedykolwiek spotkałem”. Ten optymizm cechuje też Lowa. Aby dokonać tak niesamowitego oszustwa, musisz uwierzyć w siebie. Nawet teraz Low wysyła wiadomości ze swojej kryjówki w Chinach, oferując pomoc malezyjskiemu rządowi w negocjacjach mających na celu odzyskanie pieniędzy. Starał się zatrzymać publikację Billion Dollar Whale, korzystając z pomocy prawników w Londynie i Nowym Jorku. Nie udało się.

Dlaczego organy ścigania nie mogą go pojmać?
Hope: Organy ścigania w wielu krajach zbierają dowody przeciwko niemu i wielu innym osobom. Nie wiemy dokładnie, co planują. Jeśli jest w Chinach, nie będzie łatwo o ekstradycję – chyba że chińskie władze uznają to za dobry pomysł. To może być skomplikowane, ponieważ Jho wyznał współpracownikom, że „pracuje z chińskim wywiadem” i ma zapewnioną ochronę władz w Pekinie. Uważamy, że Jho Low jest w Chinach. Prawdopodobnie w Hongkongu, Shenzhen lub Makau.

W związku ze skandalem z 2015 roku, wielu jego znajomych po raz pierwszy nawiązało ze sobą kontakt. Zdali sobie sprawę, że każdemu opowiadał inną historię. Z niektórych dokumentów sądowych wynika, że Jho czasami podszywał się pod kogoś innego w e-mailach. Nie twierdzimy, że Jho jest fałszywy na wskroś, ale bez wątpienia jest człowiekiem o wielu planach i zawsze nad nimi pracuje. Nawet w nocnych klubach w kulminacyjnych momentach imprezy bawił się na uboczu, odbierając telefony. Obecnie podróżuje z siedmioma lub ośmioma telefonami i wysyła wiadomości, jakby grał na pianinie. Trudno uzyskać jego uwagę na wyłączność.

Kiedy ostatnio widziano Lowa?
Wright: W zeszłym tygodniu donoszono, że pił wino w Hongkongu. Rząd Malezji twierdzi, że znajduje się on w Chinach i są w trakcie negocjacji dotyczących jego ekstradycji. Ostatnio mieliśmy pewność co do jego lokalizacji w lipcu, gdy przemieszczał się pomiędzy Makau, Hongkongiem i Shenzhen, zatrzymując się w apartamentach i hotelach Marriott. Próbował też nabyć łódź i zacumować ją w Royal Hong Kong Yacht Club, do którego dołączyła jego żona. Stracił swoją poprzednią łódź, wartą 925 milionów, gdy została przejęta przez indonezyjskie władze. Starał się kupić nowy, mniejszy jacht, prawdopodobnie w celu desperackiej ucieczki.

Wydaje się, że Low jest chroniony przez Chiny. W zeszłym roku pomógł wynegocjować szereg podejrzanych transakcji infrastrukturalnych między Chinami i Malezją – z których pieniądze rzekomo skradziono. Zdaje się, że pomysł polegał na wykorzystaniu gotówki, by wypełnić luki w intrydze Lowa i spłacić nieznane podmioty w Chinach. Plany zostały pokrzyżowane, gdy jego mecenas, były premier Malezji Najib Razak, stracił władzę w majowych wyborach, a następnie został aresztowany. Nowy rząd chce anulować projekty infrastrukturalne i oskarżył Lowa pod jego nieobecność o pranie brudnych pieniędzy. Pekin może niepokoić się, że Low wie zbyt wiele o chińskich urzędnikach wysokiej rangi – może też dlatego udało mu się pozostać tam incognito.

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE US


Więcej na VICE: