Reklama
Film

Zobacz jak powstawał „The Room”, najgorszy film świata

W najnowszym zwiastunie Seth Rogen jest bliski płaczu, gdy James Franco mówi „Oh, hi Mark”

tekst Drew Schwartz; tłumaczenie Jan Bogdaniuk
20 Lipiec 2017, 10:02am

Film The Room z 2003 roku (nie mylić z oscarowym Pokojem z 2015 roku) jest tak dziwny i tak zły, że powszechnie uznaje się go za najlepszy z najgorszych filmów wszech czasów. Doczekał się nawet statusu dzieła kultowego, popularnością dorównując takim klasykom jak Rocky Horror Picture Show. Dziś, niemal 15 lat po premierze, stanowi inspirację dla twórców filmu The Distaster Artist, czyli fikcyjnej historii powstawania The Room. Reżyserem i odtwórcą głównej roli jest znany aktor James Franco.

Pierwszy teaser najnowszej produkcji studia A24 pozwala rzucić okiem na Franco grającego Tommy'ego Wiseau ‒ scenarzystę/reżysera/producenta/gwiazdę The Room. Jak donosi „Hollywood Reporter", jego brat Dave Franco wciela się w aktora Grega Sestero, którego wspomnienia z występów u boku Wiseau posłużyły za podstawę do scenariusza The Disaster Artist. W filmie zobaczymy też Setha Rogena jako nadzorcę ciągłości zdjęć, który z całych sił stara się, by produkcja nie pogrążyła się w totalnym chaosie, a także Sharon Stone, Bryana Cranstona, Zaca Efrona i Alison Brie.

Najnowszy trailer ukazuje jeden z najdziwniejszych momentów oryginalnego The Room, w której Wiseau kłusem wbiega na dach budynku i wyrzuca z siebie wykoślawiony monolog o tym, że nigdy nie uderzył swojej ukochanej, po czym pogodnie pozdrawia swojego partnera w tej scenie słowami „Oh, hi Mark". Franco poszedł na całość i praktycznie stał się Wiseau: niemożliwy do zidentyfikowania akcent, dziwna workowata marynara, długie włosy i charakterystyczny wyraz całkowitego zagubienia. Jego decyzja, by nie wychodzić z postaci, jednocześnie grając główną rolę i reżyserując, najwyraźniej się opłaciła.

The Disaster Artist zbiera świetne recenzje po premierze na festiwalu SXSW. Portal SlashFilm nazywa go „cudownym", Vulture przewiduje, że „dołączy do Eda Wooda Tima Burtona w szeregach świetnych filmów o koszmarnych filmach", a „Variety" spekuluje nawet nad Oscarem dla filmu.

Obejrzyj zwiastun na początku artykułu, żeby się przekonać, o co tyle hałasu, a jeśli nigdy nie widziałeś The Room, oto kilka najwspanialszych momentów z filmu, które dadzą ci przedsmak tego, co zobaczysz w The Disaster Artist.

Polub fanpage VICE Polska i bądź z nami na bieżąco