terroryzm

ISIS pozyskuje rekrutów obietnicami bezkarnego gwałcenia kobiet

Według nowych badań mężczyźni wstępują do grup terrorystycznych takich jak ISIS czy Boko Haram właśnie dlatego, że umożliwiają im one popełnianie przestępstw na tle seksualnym
11.10.17

Artykuł pierwotnie ukazał się na Broadly

Nowy raport brytyjskiego think-tanku pokazuje, w jaki sposób ekstremistyczne grupy pokroju ISIS usprawiedliwiają gwałty i niewolnictwo seksualne oraz obiecują je swoim członkom, aby przyciągnąć nowych rekrutów – zwłaszcza tych, którzy w przeszłości dopuścili się podobnych czynów. Naukowcy z Henry Jackson Society napisali w raporcie, że to właśnie na pochwale przemocy wobec kobiet, w tym seksualnej, opierają się doktryny takich organizacji jak Boko Haram czy ISIS i to one stanowią ich główne źródło dochodu oraz ważne narzędzie strategii rekrutacyjnych.

Reklama

Badacze przeanalizowali literaturę akademicką, prawodawstwo, propagandę terrorystyczną, opinie ekspertów oraz raporty organizacji praw człowieka, aby lepiej zrozumieć, jak przemoc seksualna przyczynia się do terroryzmu.

Jak się okazało, jest ona bardzo mocno zakorzeniona w ideologiach grup terrorystycznych. Traktuje się ją tam jako niezwykle opłacalną branżę: kobiety albo sprzedaje się bojownikom, albo porywa w celu wymuszenia dużych okupów. W jednym przypadku ISIS „zarobiło" ok. 127-244 tysięcy dolarów (462-888 tysięcy złotych) na uprowadzeniu 16 kobiet. W raporcie również znalazło się ostrzeżenie, że grupa ta może wkrótce zająć się przede wszystkim handlem ludzi i porwaniami, jako że ich obecne źródła dochodów – sprzedaż ropy naftowej i opodatkowanie ludności – zaczynają powoli wysychać.

Jednak terroryści wykorzystują przemoc seksualną również ze znacznie ważniejszych dla nich powodów – ma ona kluczowe znacznie dla ich planów agresywnej ekspansji. Poprzez seksualne zniewolenie kobiet oraz zmuszanie ich do nawrócenia się na islam i rodzenia im dzieci, ISIS tworzy kolejne pokolenia rekrutów. A terroryści wiedzą, że ze względu na fakt, iż na Bliskim Wschodzie ofiary gwałtu spotykają się z olbrzymim napiętnowaniem, kobiety z pewnością nie będą opowiadać o koszmarach, których przez nich doświadczyły.

„ISIS wykorzystuje tę stygmatyzację, aby dalej postępować po swojemu" – wyjaśniła Nikita Malik, autorka raportu. To społecznie wymuszone milczenie jest dodatkowo pogłębione przez brak jakichkolwiek praw chroniących poszkodowane osoby w takich krajach, jak Irak, Syria, Libia i Nigeria. „W tych państwach przepisy prawne rzadko uwzględniają przemoc seksualną. Na przykład pojęcie gwałtu w małżeństwie w ogóle tam nie istnieje".

Reklama

Badacze twierdzą, że wiele z osób, które wstąpiło do ISIS, zachęciło do tego przyzwolenie, a wręcz obietnica popełniania przestępstw na tle seksualnym. W raporcie zwrócono również uwagę na dużą liczbę bojowników ISIS, którzy jeszcze przed dołączeniem do grupy brali udział w gwałtach. Był to m.in. Brytyjczyk Ondogo Ahmed, który uciekł do Syrii po uznaniu go winnego za gwałt na 16-letniej dziewczynie. Perspektywa posiadania niewolnic seksualnych, jak twierdzą autorzy raportu, skutecznie przyciąga takich ludzi.

„W przeciwieństwie do handlarzy ludźmi, w ideologii terrorystycznej przemoc wobec kobiet nie stanowi jedynie źródła dochodu" – powiedziała Malik. „W ich kręgach jest postrzegana jako coś pozytywnego".

„W dużej ilości materiałów propagandowych, które przeanalizowaliśmy, przemoc wobec kobiet jest uważana za sposób karania kafir, czyli niewierzących. Mężczyźni ranią kobiety, ponieważ na to zasługują, bo nie są muzułmankami. Mogą je wyrwać z sideł zła tylko poprzez nawrócenie ich na islam. Uważają, że to dzięki nim kobiety przestają żyć w grzechu".


Mówimy o rzeczach, o których nie wolno milczeć. Polub fanpage VICE Polska i bądź z nami na bieżąco


Przemoc tę przekazuje się z pokolenie na pokolenie, ponieważ porwane kobiety muszą rodzić dzieci bojownikom ISIS. „Powiedziałabym wręcz, że ideologia przemocy wobec do kobiet jest konieczna, aby stworzyć nowe pokolenie" – dodała Malik.

Chociaż wielu terrorystów zostało oskarżonych o przemoc domową – m.in. odpowiedzialni za tegoroczne ataki w Londynie Rachid Redouane oraz Khalid Masood – Malik uważa, że trzeba przeprowadzić jeszcze wiele badań, aby ustalić, czy takie zachowanie należy interpretować jako zwiastun terrorystycznych skłonności.

Reklama

Dodała również, że przyszłym zagrożeniom można zapobiec tylko, jeśli różne organizacje będą ze sobą współpracować. „W tej chwili organy zajmujące się bezpieczeństwem wewnętrznym i wymiarem sprawiedliwości działają zupełnie niezależnie od siebie" – wyjaśniła Malik. „Myślę, że to naprawdę ważne, aby mniejsze organizacje zajmujące się przemocą domową oraz terroryzmem zaczęły wspólnie pracować".

Jak jednak zaznaczyła, najważniejsze jest to, aby rząd zaczął poważniej traktować przestępstwa na tle seksualnym oraz żeby jak najszybciej znalazło to odzwierciedlenie w kodeksie prawnym. „Musimy nadać temu większą rangę, ponieważ stanowi to jedno z najważniejszych narzędzi, jakich terroryści używają, by uzasadnić to, co robią" – stwierdziła Malik.


Więcej na VICE: