PanPan: Każda następna produkcja może być lepsza od poprzedniej

Foto mat. prom.

Pojechał rywalizować z najlepszymi hiphopowymi producentami na poznańskiej imprezie beatbattle i tam zainteresował swoją osobą samego Noona. Nie był jednak długo wierny czterem elementom, a w oficynie Bugajaka wydał elektro-dubstepową płytę pod pseudonimem “Random Trip”. Mało tego! Wyprodukował także świetnie przyjęty remiks utworu “Who Wouldn’t” Noviki.

Videos by VICE

O kim mowa? O Bartku Waszaku, który teraz powraca z nowym krążkiem. Występując obecnie pod pseudonimem PanPan zaprosił do współpracy m.in. Nicka Sincklera oraz Jacoba A i stworzył płytę, która składa się z remiksów z repertuaru United States of Beta “Poles Jazz the World” oraz kilku zupełnie nowych numerów. Podobno odświeżona wersja “Paktu o nieagresji” doprowadziła Marysię Starostę do płaczu. To chyba najlepsza rekomendacja “Laur”.

Krążek promuje nastrojowy i intymny singiel “Kokon”, w którym gościnny udział wzięła Natalia Lubrano. Kawałek dedykowany jest wszystkim kobietom, które nie boją się podejmować wyzwań i stawiać na rozwój osobisty.

Na chwilę przed premierą płyty, złapaliśmy PanPana na krótką rozmowę o nadchodzącym wydawnictwie, polskim rapie i tym, co będzie się działo z polską elektroniką za 5 czy 10 lat.

Noisey: Dlaczego taka koncepcja płyty – remiksy oraz nowe utwory?
PanPan: Wszystko zaczęło się od stworzenia czterech remiksów. Docelowo miały wyjść jako epka, ale pomysłodawca/producent płyty zadecydował, że lepiej będzie dorzucić kilka nowych utworów i wydać płytę jako osobny projekt. Wszystko zamknięte jest w klubową klamrę, więc tworzy spójną całość.

Kiedy zrzuciłeś z siebie tytułowy “kokon”?
W moim przypadku zrzucanie kokonu odbywa się przez całe życie. Stopniowo się rozwijam, pokonuję swoje słabości, poznaje nowe rzeczy. Pewien grecki filozof mawiał kiedyś “panta rhei”. Trudno się z nim nie zgodzić.

Który moment w swojej karierze uważasz za najbardziej przełomowy? Wygranie beatbattle, premierę płyty “Random Trip”, a może najważniejsze dopiero przed tobą?
Każdy etap jest kolejnym małym krokiem. Na początku były bity tworzone dla kolegów z osiedla. Później było wydanie albumu “Random Trip”. Dzięki tej płycie nawiązałem współpracę przy projekcie Lari Lu. Kolejnym krokiem jest PanPan. Wychodzę z założenia, że każda następna produkcja może być lepsza od poprzedniej, dopóki nie przestajesz się rozwijać. Sukces mniejszy lub większy pojawia się samoistnie.

Zaczynałeś od hiphopowych produkcji. Czy dalej śledzisz nowości w rapie? Jeśli tak, to który z obecnych artystów na polskiej scenie robi na tobie największe wrażenie i dlaczego?
Ze śledzeniem nowości w rapie wypadam słabo. Ciężko za wszystkim nadążyć. Raczej skupiam się na tym, co dzieje się w innych rejonach muzyki. Pierwsze co mi przychodzi do głowy, jeżeli chodzi o Polskę to Szatt, Kroki, Rysy, Fismoll. Z rzeczy zza granicy James Blake, Jamie Woon, Jon Hopkins, Moderat, Sohn.

Jak sobie wyobrażasz polską scenę elektroniczną za 5-10 lat?
Myślę że elektronika w Polsce od zawsze stara się dogonić to, co dzieje się aktualnie na zachodzie. Takie miejsca jak Niemcy czy Wielka Brytania przecierają szlaki nowym gatunkom. W tych krajach rzeczy niszowe po pewnym czasie wchodzą na poziom mainstreamu. Idąc tym tropem to, co będzie popularne na zachodzie za 3 lata u nas będzie czymś nowym za 5 lat.


Wybieramy dla was najciekawsze polskie premiery płytowe i rozmawiamy z inspirującymi artystami. Polub fanpage Noisey Polska, żeby być z nami na bieżąco


Thank for your puchase!
You have successfully purchased.