Syryjska panna młoda w sukni ślubnej podąża w stronę Wzgórz Golan u boku swego narzeczonego, by przekroczyć granicę izraelsko-syryjską. Zdjęcie wykonał duet Andrea & Magda dla Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża
Reklama
Reklama
Przekroczenie granicy to zawsze przeżycie wzbudzające ogromne emocje. Panny młode muszą się pożegnać z całą swoją rodziną, nie wiedząc, czy i kiedy dostaną od izraelskiego rządu zgodę na odwiedzenie rodzinnych stron.
O Polsce, Syrii i wszystkim pomiędzy. Polub fanpage VICE Polska, żeby być z nami na bieżąco
Gdy zasiadam z Khlonem na tarasie jego domu rodzinnego, spoglądamy oboje w kierunku granicy. W nocy można stąd usłyszeć pociski moździerzowe eksplodujące po jej obu stronach. Zupełnie wyluzowanym tonem Khlone określa przejścia jakie czekają każdego, kto chce sprowadzić narzeczoną z Syrii, mianem „sytuacji wyjątkowej".Przeskakiwanie przez płot zawsze było trudną sprawą – odkąd zaczęła się okupacja Wzgórz Golan, Izrael i Syria co i rusz prowadzą ze sobą jakąś wojnę – jednak obecna procedura imigracyjna stała się szybko emocjonalnym piekłem zarówno dla panów, jak i pań młodych. Gdy mężczyźni z Golan składają aplikacje do izraelskich biur imigracyjnych, żeby uzyskać pozwolenie na sprowadzenie narzeczonych, kobiety pozostające w Syrii muszą sobie radzić z trudami wojennej rzeczywistości – brakiem wody i prądu, ponad 50-procentowym wskaźnikiem inflacji oraz ciągłym zagrożeniem atakiem. Z kolei kobiety, które już osiedliły się na Wzgórzach Golan, czują się bezsilne z powodu niemożności udzielenia jakiegokolwiek wsparcia rodzinom w Syrii. Kiedy panna młoda przekracza granicę, powrót staje się praktycznie niemożliwy. Tak jak wcześniej ich mężowie, muszą one uzyskać pozwolenie rządu Izraela na przekroczenie w zasadzie całkowicie zamkniętej granicy.
Reklama
Rodzinom pozwala się przez kilka godzin celebrować zaślubiny w budynku posterunku ONZ.
Reklama