Oprócz częstego nadużywania narkotyków i obecności w ich szeregach talibskich podwójnych agentów, żołnierze ANA znani są także ze skłonności do strojenia się w dziewczęce fatałaszki i rypania nawzajem w dupę.
To jednak nie wszystko: oprócz częstego nadużywania narkotyków i obecności w ich szeregach talibskich podwójnych agentów, żołnierze ANA znani są także ze skłonności do strojenia się w dziewczęce fatałaszki i rypania nawzajem w dupę. Kanadyjski żołnierz piechoty, z którym o tym rozmawiałem, wypowiadał się z brutalną szczerością o odbytej wśród nich służbie: "Afgańczycy dymają wszystko co się im nawinie. Dla nich zrobić laskę to jak zapalić dżointa."Od początku inwazji na Afganistan w 2001 roku żołnierze NATO wielokrotnie informowali przełożonych o dziwacznych, zniewieściałych zachowaniach ich „niezwykle przyjaznych” sojuszników z ANA. Skargi dotyczyły np. przysłania w ramach posiłków plutonu składającego się wyłącznie z drag queens oraz „czwartkowych dni męskiej miłości”, czyli odbywających się w koszarach cotygodniowych gejowskich seks-imprez, podczas których nowi rekruci zgodnie z obyczajem byli przebierani za panienki i gangbangowani.Nagminną rzeczą są seksualne zaczepki. Po obsługiwaniu przez cały dzień haubicy, pewien kanadyjski artylerzysta odbywający służbę w powiecie Panjwai miał zwyczaj przechadzać się po bazie bez koszulki, wywołując w ten sposób gwizdy zachwytu i przyciągając lepkie spojrzenia żołnierzy ANA. "Mówili mi, że powinienem dziękować Bogu, że jestem taki piękny. Z pełną powagą komplementowali mój „zgrabny tyłeczek”… Wszystko kurwa przez to, że wydano mi z magazynu za krótkie szorty" - opowiada.Według wielu relacji przygodny seks homoseksualny jest w ANA na porządku dziennym, co dziwi biorąc pod uwagę, że Islam ostro zakazuje takich zachowań. Mike Luongo, pod którego redakcją ukazała się antologia Gay Travels in the Muslim Word, opowiadał mi, jak raz w 2004 roku na przedmieściach Kabulu trafił na imprezę, której wszyscy uczestnicy mieli za sobą służbę w ANA i przechwalali się ilu Talibów udało im się zabić. Luongo twierdzi, że w Afganistanie homoseksualizm nie tylko nie był nigdy piętnowany tak jak na Zachodzie, ale też nie istnieje tam koncepcja gejostwa. Seks homoseksualny traktowany jest jako sposób na ulżenie seksualnej frustracji, tak powszechnej w tym represyjnym islamskim państwie. Zwłaszcza w prowincji Kandahar, gdzie homoseksualizm jest elementem tradycji rdzennych Pasztunów, stanowi on alternatywę dla mężczyzn świadomych jakim ryzykiem obarczony jest seks przedmałżeński. W tamtych stronach wagina nierzadko równa się śmierć. "Seks z kobietą może skończyć się bardzo kosztownym zabójstwem honorowym. W Afganistanie jest takie powiedzenie: Mężczyźni kosztują pieniądze, kobiety kosztują życie" - mówi Luongo.Rozmawiałem z członkiem zdetronizowanej rodziny królewskiej oraz potężnego klanu Mohammadzai, który wyjaśnił mi to zjawisko w następujący sposób: "We wspólnotach braterskich takich jak ANA to kwestia gościnności. Zaspokajając poprzez stosunek oralny czy analny seksualną potrzebę twojego brata zdejmujesz z niego stres, dzięki czemu będzie lepiej sprawdzał się w walce."Choć gejowskie praktyki afgańskich żołnierzy mogą wydawać się dziwaczne, niewykluczone, że to w nich kryje się sekret ich wojennego kunsztu. Najlepiej ujął to Luongo na koniec naszej rozmowy: "Seks homoseksualny jest tam praktykowany od tysiącleci, a przy tym Afgańczycy pozostają niepokonanym narodem. Może i udało nam się dopaść ibn Ladena, ale wojny nikt tu jeszcze nie wygrał."