muzyka

​Sukces pachnący głębokim tłuszczem

„To przerażająca i obrzydliwa rzeczywistość, kiedy nieliczni widzą prawdziwą stronę korporacji i jej żałosną próbę zapisania się w naszym tysiącleciu" - Ex Cops o marnej zagrywce McDonald's

tekst Julia Karasińska
09 Marzec 2015, 9:08am

Źródło: Flickr/Bart Everson

SXSW (South by Southwest) to wiodący festiwal w branży muzycznej. Rokrocznie do Austin przyjeżdżają tysiące wykonawców z całego świata. To połączenie muzyki, filmu i komunikacji. Są też oczywiście sponsorzy. Na oficjalnej stronie i Facebooku SXSW można znaleźć ich pełną listę.

McDonald's, jako jeden z głównych sponsorów, zaprosił do Teksasu duet Ex Cops. Kapela jest świeżo po premierze swojego drugiego krążka Daggers.

„Ich najbardziej przekonującym argumentem była łatwa i prosta reklama" – napisali muzycy na swoim Fanpejdżu. Jak dają, to bierz!

Zgodzili się, bo #yolo. Wycieczka do Juesej i jednocześnie znacznik na Facebooku Maka często się przecież nie zdarzają. To trochę tak, jakby jedna kanapka była sygnowana twoim nazwiskiem.

Muszę przyznać, że McDonald's to moje guilty pleasure, na które pozwalam sobie zbyt często – takich osób jak ja jest na pewno zdecydowanie więcej. Przecież nie ma nic lepszego od truskawkowego szejka i mocno osolonych, tłuściutkich frytek, prawda?

Wszystko fajnie, ładnie do momentu wejścia na drażliwy i delikatny temat: pieniądze.

Początkowo przedstawiciel taniego żarcia zaproponował grupie Ex Cops całkiem normalne warunki. Takie ludzkie, na które szło się zgodzić. Nagle trochę zamieszali i wynagrodzenie zmieniono. To tak, jakby ktoś obiecywał ci kolację w restauracji z trzema gwiazdkami Michelin, a potem nagle zawiózł do zajazdu na trasie Kraków-Warszawa.

„Nie mamy wystarczających środków, by zapłacić artystom (niestety)" – taką informację otrzymali Ex Cops w mailu od rzecznika McDonald's.

Śmiesznie wyszło, bo wartość Maka od 2013 roku to 90,3 mld dolarów. Odliczając drobne wpadki i romanse z GMO czy procesy sądowe, ale zapewne niewiele na tym stracili.

W ramach rekompensaty zaoferowano muzykom transmisję na festiwalowych telebimach (co i tak pierwotnie zapewniają organizatorzy) i PRAWDOPODOBNĄ wzmiankę o koncercie na oficjalnym Facebooku McDonald's (57 milionów lajków).

„Pomijając całą retorykę, ale tak wielka korporacja jak McDonald's powinna trochę bardziej się wysilić. A może się mylę?" – odpisał w mailu Brian Harding z Ex Cops.

Wspomina, że grywali w różnych miejscach i głównie współpracowali z niszowymi, niezależnymi markami. Ostatnio wystąpili na Brooklynie w małym klubie Baby's All Right. W przeciwieństwie do korpowielkoluda zapłacono im tam uczciwie, napoili alkoholem i poczęstowali brukselką.

„Nie pytałem Billy'ego ani Zacha (właściciele Baby's All Right), ile zarabiają rocznie (to byłoby dziwne), ale zgaduję, że nie przymierzają się do kupna kamienicy w Prospect Parku. Jednak za koncert zapłacili nam bardzo, bardzo wporzo (...)".

Nie jest nowością, że muzycy robią muzę, bo to lubią albo i nawet kochają. Wiadomo też, że w tej branży ciężko jest o kasę czy sławę. To ich codzienność tak jak meczyk po pracy dla zwykłego Janusza. Każda robota ma jednak swoje wady i zalety.

„Organizatorzy udostępniają nam wielką przestrzeń do bycia usłyszanym przez ludzi, którzy chcą poznać nowe brzmienia i nie znaleźli się tam, żeby coś odjebać z koleżkami w kwadratowych mokasynach" – pisze Harding.

W wywiadzie dla magazynu „Rolling Stone" członkowie Ex Cops zdradzają, że początkowo zastanawiali się, czy udostępnić na forum publicznym oryginał maila od McDonald's, ale ostatecznie zdecydowali, że dodadzą jedynie parę ciętych, krótkich zdań od siebie:

„To przerażająca i obrzydliwa rzeczywistość, kiedy nieliczni widzą prawdziwą stronę korporacji i jej żałosną próbę zapisania się w naszym tysiącleciu". Szkoda.

Rzecznicy firmy wujka Donalda odpowiedzieli na ten długi wywód wokalisty jednym zdaniem i dorzucili hasztag, żeby być na czasie:

„Nie możemy się doczekać zabawy i serwowania wam naszego jedzenia i picia w Austin #slownewday".

Bez wątpienia wiele zespołów będzie się płaszczyć dla takiej naprawdę żałosnej próby zrobienia szumu. Nie ulega wątpliwości, że zdobycie rozgłosu w 2015 roku to zadanie dla herosów, ale bez tego nie byłoby ciekawie. Tak było, jest i będzie. Biznes is biznes i nic tego nie zmieni. Ex Cops nie dostało promo od McDonald's. Zrobili je sobie sami.