festiwale

Najciekawsze tatuaże na polskich festiwalach

Możliwość obserwowania dziarek innych ludzi jest zdecydowanie jedną z najprzyjemniejszych czynności w czasie festiwali

tekst VICE Staff; zdjęcia: Dawid Grzelak
08 Sierpień 2018, 9:50am

Szukanie ludzi na letnich festiwalach, którzy mieliby na sobie ciekawe wzory, okazało się cięższe niż myśleliśmy. Większość osób niespecjalnie ma ochotę dzielić się historiami swoich tatuaży, niewiele też je odsłania do zdjęcia. Jeśli więc myślicie, że dziary są wyłącznie metodą na lansowanie się to – uwaga – jesteście w błędzie. Dowiedzieliśmy się natomiast, że za tatuażami ludzi na OFF Festival i Orange Warsaw Festival kryją się często bardzo osobiste historie – o przyjaźni, miłości, pizzy i Chrystusie.

Kiedy widzę mapkę, to się jaram

„Zrobiłem taki tatuaż, bo od dziecka rysowałem różne kraje i kontynenty i to jest moje hobby. Kiedy widzę mapkę, to się jaram. W sumie studiuję europeistykę, więc wiąże się to z moim kierunkiem. Zrobiłem go trzy lata temu. Na początku chciałem kolorować te kraje, ale na razie byłem tylko w Europie, więc zrezygnowałem z tego pomysłu. Najbardziej bolało tatuowanie Afryki".

To są tatuaże, które zrobiłyśmy sobie równocześnie

„To są tatuaże, które zrobiłyśmy sobie równocześnie. Wzajemnie się dopełniają i mówią wiele o naszej przyjaźni. Mają wiele znaczeń, ale to już nasza osobista sprawa".

Trzy razy w tygodniu jem pizzę, ale się ograniczam

„Jestem największym fanem pizzy za świecie. Nie mam na to papierka, ale w moim serduszku to czuję. Bywały takie tygodnie, co po mnie widać, że jedliśmy z przyjacielem cały tydzień pizzę. Stwierdziłem, że to dobry moment, żeby mieć ją na ręce a nie w żołądku. Teraz jem jej mniej, ale zawsze mam ją ze sobą. Trzy razy w tygodniu jem pizzę, ale się ograniczam".

Tatuaż z królikiem przedstawia mojego królika

„Jestem zaangażowana w ruch związany z obroną praw zwierząt. Tatuaż z królikiem przedstawia mojego królika, którego adoptowałam. Gronostaj z kolei symbolizuje walkę o prawa zwierząt futerkowych – ten temat jest dla mnie bardzo ważny. Razem z Otwartymi Klatkami liczę na całkowity zakaz ich hodowli".

Jestem fryzjerem, więc...

„Jestem fryzjerem, więc stwierdziłem, że taki tatuaż będzie idealny".

Kefir to pies

„Kiedy byłem dzieciakiem rodzice sprawili mi psa – Kefira. Niestety Kefir odszedł od nas w wyniku nieszczęśliwego wypadku (był już ślepym staruszkiem i wpadł pod samochód), a kiedy usłyszała to moja koleżanka z pracy, Milena, powiedziała, że wypada go uczcić. Narysowała na kartce uśmiechnięty karton, a ja postanowiłem poprosić swojego kumpla tatuatora Macieja, żeby przeniósł go na moją rękę".

Wąż to symbol grzechu i kuszenia

„Wąż to symbol grzechu i kuszenia. Uznałem, że to idealnie pasuje do mojego życia".

Bardzo proste i bardzo ładne

„To jeden z moich ulubionych tatuaży, robił mi go mój przyjaciel. Jest na nim chart inspirowany sztuką malarki Whyn Lewis, którą uwielbiam. Whyn jest córką innej super artystki, piosenkarki Vashti Bunyan. Robiła też okładki jej albumów. Maluje głównie portrety zwierząt, pieski, najczęściej charty, czasami też króliki – bardzo proste i bardzo ładne".

Taki sam ma jeszcze pewnie jakieś 15 innych osób, które też w Eufemii miały swój domek

„Mój tatuaż powstał w trochę nietypowych okolicznościach, bo przy okazji zamknięcia warszawskiej Eufemii. Zapłaciłam za niego śmieszne pieniądze, świeciłam dziarającej mnie znajomej telefonem na swoje ramię i jest koślawy, ale strasznie go lubię, zwłaszcza, że taki sam ma jeszcze pewnie jakieś 15 innych osób, które też w Eufemii miały swój domek, niektóre z nich znam, niektóre nie, ale śmiesznie, że można się poznać po tym symbolu".


By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”


Tagged:
off festival
zabawa
polska
styl
tatuaże
lato
dawid grzelak
orange warsaw festival