Film

Ryan Reynolds pracuje nad szaloną, upaloną wersją „Kevina samego w domu”

Nie wiadomo jeszcze, czy Macaulay Culkin zagra w „Stoned Alone” (Zjarany sam w domu), ale na pewno mamy taką nadzieję
Zdjęcie Ryana Reynoldsa via Carlos Alvarez/Getty Images. Plakat filmu Kevin sam w domu via IMDb.Home Alone poster via IMDb.

Nie ma wątpliwości, że Kevin sam w domu to świetny film. Jest w nim wszystko: Joe Pesci, pomysłowe pułapki i, jeśli by się nad tym wystarczająco długo zastanowić, pewne niepokojące prawicowe podteksty. Jest to również jeden z najlepszych filmów o Bożym Narodzeniu wszech czasów, oczywiście obok Szklanej pułapki. Jednak brakuje mu jednej rzeczy, dzięki której mógłby stać się jeszcze bardziej kultowy: olbrzymiej ilości zioła.

Reklama

Wygląda na to, że Ryan Reynolds postanowił to zmienić.

W zeszłym tygodniu wytwórnia Fox ogłosiła, że Reynolds oficjalnie zaangażował się w produkcję nowej, przeznaczonej dla dorosłych, zielonej wersji Kevina samego w domu. Tytuł? Stoned Alone, czyli Zjarany sam w domu (oryginalny tytuł Kevina… to Home Alone). Według „Deadline” film będzie bazował na oryginalnej fabule, ale opowie historię „dwudziestokilkuletniego nieudacznika uprawiającego zioło”, który utknął w domu po tym, jak przegapił swój lot na wyjazd na narty. Dlatego, oczywiście, spędza cały ten czas na jaraniu zielska. Niestety kilku złodziei postanawia okraść jego dom, wychodząc z założenia, że jest pusty. Ciąg dalszy wszyscy znamy.

„Kompletnie zjarany i napędzany paranoją, będzie próbował odstraszyć złodziei i obronić swój zamek” – podaje „Deadline”.


By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”


No dobra, to nie jest szczególnie trudny do zrealizowania koncept, jak na razie nie ma informacji, czy w filmie pojawi się dorosły już Macaulay Culkin, a film może się okazać głupią zieloną parodią pełną nieśmiesznych grepsów (tak jak Game Over, Man!; nieudana przeróbka Szklanej pułapki). Ale jeśli ktokolwiek potrafi ze starego pomysłu uczynić świeżą, zabawną rozrywkę dla dorosłych, jest to właśnie Reynolds. Swoim Deadpoolem koleś cudownie zadrwił z filmów o superbohaterach, a jako że obraz ma reżyserować debiutant Augustine Frizzell ( Never Goin' Back ), całość naprawdę wydaje się mieć potencjał.

Reklama

Ciekawe, który z ekranowych klasyków naszego dzieciństwa jako następny doczeka się upalonej przeróbki? Może Kosmiczny mecz albo Uwolnić orkę? W przypadku Akademii Pana Kleksa czy Jacka i Placka raczej nie miałoby to sensu, bo te filmy same w sobie to narkotyki. Jeśli o nas chodzi, mamy nadzieję na Zjaraną tajemnicę Sagali.

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE US


Więcej na VICE: