FYI.

This story is over 5 years old.

Internet Exploring

Bezcenna, zabytkowa 150-letnia gitara została zniszczona na planie "Nienawistnej ósemki"

Czy odważylibyście się wypożyczyć bezcenny 150-letni muzyczny zabytek, tylko po to, by go bezceremonialnie zniszczyć?

Zastanawialiście się kiedyś, do czego bylibyście w stanie się posunąć w imię sztuki? Czy odważylibyście się wypożyczyć bezcenny 150-letni muzyczny zabytek, tylko po to, by go bezceremonialnie zniszczyć? Nie? A więc podziękujcie niezawodnemu Quentinowi Tarantino, który właśnie uświadomił wam, że nie jesteście prawdziwymi artystami. Przy okazji też, po raz kolejny udowodnił całemu światu, że autentyczność to cecha, z którą trzeba się po prostu urodzić.

Reklama

Podczas kręcenia "Nienawistnej ósemki", Tarantino pożyczył właśnie zabytkową gitarę marki Martin, która została roztrzaskana na kawałki przez Kurta Russella. W obraźliwej scenie filmu, Daisy Domergue (grana przez Jennifer Jason Leigh) zaczyna pobrzękiwać na instrumencie, gdy po kilku sekundach John Ruth (w tej roli Russell) decyduje, że ma już dość nieznośnych dźwięków. Nie zastanawiając się ani przez moment, ironicznie krzyczy "czas muzyki jest skończony" i ostentacyjnie rozbija gitarę o drewniany pal.

"Zostaliśmy poinformowani, że był wypadek na planie" - mówi Dick Boak, dyrektor Muzeum Gitar Martin. "Założyliśmy, że coś spadło na gitarę". Ten pan prawdopodobnie nie widział jeszcze tego:

Gfycat gif

Zgodnie z tym, co twierdzi operator dźwięku, Mark Ulano, gitara miała zostać podmieniona na mniej wartościowy rekwizyt, zanim została brutalnie zamordowana, ale najwyraźniej metody Kurta Russella nie przewidywały ulgi dla żadnego sprzętu. Wypadek odbił się już szerokim echem i nie pozostanie bez konsekwencji. "Po tym incydencie, firma zdecydowała, że pod żadnym pozorem nie będzie już więcej wypożyczała gitar". Jakoś nie chce się nam w to wierzyć.

Trochę szkoda, że przerażona mina Jennifer Leigh nie jest więc przejawem aktorskiego geniuszu gwiazdy, ale szczerą reakcją na to, że właśnie w tej sekundzie, kawał muzycznej historii, został zbezczeszczony przez Kurta Rusella. Ale to jest właśnie ta autentyczność sygnowana nazwiskiem Tarantino.

Możesz śledzić Francisco na Twitterze.