Jutro premiera "Blank Face", a my już wariujemy na punkcie tego albumu. Kalifornijczyk solidnie dowalił do pieca, połączył szeregi z Kanye Westem, wypuszczając dwa ostre, mocno wbijające w fotel klipy promujące jego kolejny longplay. Zapowiada się doskonale!W najnowszym wywiadzie udzielonym "Hot 97" raper zdradził, jak niewiele brakowało, by w ogóle rzucił muzykę po "Oxymoron" z 2014."Niemal rzuciłem grę po tym albumie… Wybyłem z domu najpierw na półtora roku, przed tym na dwanaście miesięcy, a jeszcze wcześniej na sześć. To razem trzy lata. Moja córka ma teraz siedem. Przez pierwsze dwa lata nie brałem udziału w jej wychowaniu, byłem praktycznie na dnie. Mimo to byłem z nią przez kolejne dwa lata. Ona zawsze była za mną, a ja towarzyszyłem jej jedynie przez dwa lata z siedmiu. Nie chcę być tym raperem, tą osobą, która przedkłada pracę czy hajs nad rodzinę. Wychodzę na scenę i daję radość wszystkim zebranym tam ludziom, robiąc hajs, a przy okazji pomagając zarobić innym. W tym czasie moja rodzina siedzi w domu i czeka na mój powrót. To nie jest fajne".Ten potok szczerych słów płynął przez cały wywiad. Usłyszeliśmy też o uzależnieniu od kodeiny i walce jaką Schoolboy musiał toczyć w związku z tym syfem. Jak sam powiedział, od 2012 nie brał opiatów i sami spójrzcie na niego - gość zrzucił prawie 15 kilo.Kiedy rozmowa zeszła na temat wyborów, wspomniał "nigdy nie głosowałem". W takim razie nieprędko otworzy się na Hillary. Słabo…
