FYI.

This story is over 5 years old.

Najlepsze rzeczy w historii

Little Simz pierwszą osobą z brytyjskiej sceny rapowej w rankingu 30 Under 30 "Forbesa"

Świetne wieści z obozu jednej z najbardziej ekscytujących postaci w brytyjskim rapie.

Żyjemy w niesprawiedliwym świecie. W świecie, gdzie wiele kawiarni nadal każe płacić ekstra za sojowe mleko, gdzie nadal nie ma śladu po najnowszym albumie Franka Oceana, a Tyler Creator nie ma prawa wjazdu do Wielkiej Brytanii, chociaż na przykład Donald Trump może do niej wjeżdżać i wyjeżdżać kiedy tylko mu się podoba. Tym bardziej cieszy więc, że jedna z naszych ulubionych raperek, Little Simz właśnie została zakwalifikowana do rankingu 30 Under 30 magazynu "Forbes".

Reklama

Podczas gdy w Stanach ranking ukazuje się już od kilku lat, to Europa dopiero w tym roku doczekała się swojego własnego. Na liście znaleźli się między innymi: w kategorii science fiction - aktor ze Star Warsów, John Boyega, a w kategorii nauki - inżynier nuklearny Rory O'Sullivan. W dziedzinie rozrywki natomiast, jako pierwsza w historii osoba związana z brytyjską sceną rapową pojawiła się Little Simz. Poza nią w rankingu możemy znaleźć FKA Twigs, Adele, Hoziera, Eda Sheerana, Yannisa Philippakisa z Foals oraz Florence Welch.

Little Simz to jedna z najbardziej obiecujących młodych twarzy w rapie, a fakt, że ma dopiero 21 lat sprawia, że jednocześnie jesteśmy cholernie dumni, ale i strasznie jej zazdrościmy. Zresztą nie tylko my. Kendrick Lamar niedawno opisał Simz jako "najbardziej odjechaną osobę w biznesie", a "Forbes" dodał do tego, że "to jedna z najlepszych młodych raperek na świecie".

Tym bardziej miło, że już w ten piątek będziemy mogli zobaczyć ją w warszawskim klubie Miłość Kredytowa 9.

A poniżej wydany w ubiegłym miesiącu klip do utworu "Gratitude". Sprawdźcie to!