PAULi, The PSM, Paul Stanley-McKenzie - urodzony w Londynie, a mieszkający na Brooklynie artysta posługuje się na scenie wieloma pseudonimami. Nie wszyscy wiedzą, że jako perkusista wielokrotnie współpracował on z Damonem Albarnem (w Gorillaz Sound System, a jeszcze częściej w The Heavy Seas) i był dyrektorem muzycznym przedsięwzięć pod tytułem Jamie xx i FKA twigs. A w grudniu 2014, tak się jakoś złożyło, że zasiadł za perką w trakcie 20. urodzin VICE'a i wystąpił z Nickiem Zinnerem i Andrew Wyattem. I Paulem Banksem. Ze Stevenem Malkmusem również. Nie zapominajmy też o Jarvisie Cockerze oraz Karen O.W każdym razie teraz PAULi postanowił wyjść z cienia, by stać się pełnoprawnym solowym artystą. W zeszłym roku opublikował utwór - protest "Give Me a Sign", a teraz prezentuje swoje debiutanckie wideo (poniżej), którego pierwsze sekundy to mała lekcja anatomii. Na ekranie widzimy ohydne, bijące jeszcze serce, leżące na talerzu w głębi lasu. Muzycznie natomiast to pocięty, nieschematyczny r&b-pop. A PAULi, odziany w ciuszki od Vivienne Westwood, Moshin, 1205, KTZ, z akcentem w postaci butów Adidasa by Rick Owens, wczuwa się w rozpływające się, pulsujące bity, utrzymując swoją nawijkę na wierzchu.Zamieszony poniżej klip do "i DON'T CARE" to owoc wieloletniej współpracy z Rohanem Blair-Mangat i wstęp do wizualnego tryptyku oraz debiutanciej epki, nagranej z brytyjskim producentem, Kwesem."Iconoclast są bardzo wybredni w doborze muzyków do wideo (Chemical Bros, M.I.A., "BBHMM" Rihanny), więc byłem niesamowicie zaskoczony, kiedy Rohan puścił moje kawałki z soundclouda dyrektor zarządzającej, Annie Smith, w efekcie czego stała się producentką mojego filmu" - wyjaśnia PAULi.Swoje trzy grosze musiał dorzucić też Rohan Blair-Mangat: "To prawdziwy zaszczyt móc reżyserować pierwszy klip PAULi'ego. Kocham ten kawałek! Pracowaliśmy już razem przy okazji kilku innych projektów i przez te lata Paul stał się niemal członkiem mojej rodziny. Ma naprawdę jasną wizję swojej artystycznej tożsamości i spędziliśmy mnóstwo czasu główkując razem. Towarzyszyłem mu od samego początku, co było wspaniałym doświadczeniem. Chcieliśmy stworzyć kinowy fragment z afro-futurystycznym symbolizmem zawartym w obrazach towarzyszących muzyce. PAULi zawsze jest na scenie naładowany energią, więc chciałem zawrzeć ten element również w wideo, by pokazać jego niekwestionowaną charyzmę."
Reklama
