FYI.

This story is over 5 years old.

Holy Shit

Walka ze Stormzym jest jak pójście na wojnę jądrową z pistoletem

Tak w skrócie można opisać wiadomość, którą raper próbuje nam przekazać w najnowszej produkcji Sir Spyro.
Ryan Bassil
London, GB

Próbowaliście kiedyś betonu? Jeśli nie jesteście betoniarką, szalonym i zapijaczonym budowniczym czy jedną z tych osób, które lubują się w jedzeniu robaków, odpowiedź na to pytanie brzmi: prawdopodobnie nie. Dlaczego w ogóle chcemy to wiedzieć? Wszystko przez Stormzy'ego, który swoim ostatnim, mocnym i szczerym do bólu, singlem "Scary" przekonał nas, że nie jest fanem lekkich i smacznych fast foodów. To jest dopiero chora jazda.

Reklama

I pisząc to, mamy na myśli naprawdę pojechane rzeczy. Ten numer jest przerażający. Produkcja, która wyszła spod rąk Sir Spyro brzmi jak zagubiony w czasoprzestrzeni chorał gregoriański, ale co nas szokuje nawet bardziej to wszystkie ostrzegawcze wersy Stormzy'ego, a w tym kawałku pocisków pada całkiem sporo.

To idealna zapowiedź długo wyczekiwanego albumu brytyjskiego MC. Oberwało się także hejterom, którzy z niedowierzaniem obserwują karierę muzyka. "I'm going away for a bit, when I'm back / Won't be saying my name in their raps" - słyszymy w groźnym nagraniu. "looking at Stormz like 'the cunt won't die" - kontynuuje raper. I nieważne, że w przeciągu ostatnich lat, Stormzy ma na swoim koncie jeden singiel, który pokrył się platyną i program radiowy, który robi dla Apple. To niezaprzeczalnie jeden z najbardziej wybitnych nowych artystów na scenie. "None of these youts got a pen like mine / Did you hear my man's send? I'm dying" - te wersy świadczą o wielkim ego muzyka.

A więc to tak. Walka ze Stormzym jest jak pójście na wojnę jądrową z pistoletem.

Sprawdźcie numer poniżej.