Quantcast
Twórca „Samuraja Jacka” zdradza, jak powstawał nowy sezon kultowej animacji

„Jack się łamie“ ‒ mówi Genndy Tartakovsky. „Traci zmysły, traci nadzieję, traci swoją wolę walki”

Artykuł pierwotnie ukazał się na The Creators Project

Od czasu, gdy ostatnio widzieliśmy Samuraja Jacka, minęło 50 lat. W ostatnich odcinkach czwartego sezonu animowanego serialu Genndy'ego Tartakovsky'ego, które zostały wyemitowane jeszcze w 2004 roku, tytułowy wojownik udowodnił, że nic nie jest w stanie złamać jego ducha. Nieważne, jak kosztownych zabójców i przebiegłe monstra naśle na niego Aku (którego imię oznacza dosłownie „zło") ‒ każdy z nich padnie pod ciosem samurajskiego miecza. Z drugiej strony Aku to nieuchwytny zmiennokształtny władca ciemności, więc Jackowi wciąż nie udaje się osiągnąć swojego celu: wrócić do przeszłości i zniszczyć zło, które przeżarło cały jego świat.

Nowy sezon będzie miał swoją premierę 11 marca. Do tej pory Jack trwa w zawieszeniu: nie jest w stanie pójść naprzód, z całą pewnością nie może też się cofnąć. Każdy, kto w swoim życiu choćby na krótko utknął w martwym punkcie, wie, jak ponura jest to perspektywa ‒ a co dopiero, gdy taki stan utrzymuje się przez 50 lat. „Wiedzieliśmy, że będziemy musieli wprowadzić o wiele mroczniejszy klimat. To historia końca Jacka, dlatego musi prowadzić do bardziej dramatycznego rozwiązania" ‒ mówi Tartakovsky w wywiadzie dla The Creators Project. „Jack się łamie. Traci zmysły, traci nadzieję, traci swoją wolę walki".

Zrzut z ekranu z YouTube

To jeden z powodów, dla których nowy sezon przygód samuraja musiał mieć doroślejszy wydźwięk. Tartakovsky, który ma na swoim koncie takie animowane hity jak Laboratorium Dextera, Gwiezdne Wojny: Wojny Klonów, a także serię filmów Hotel Transylwania, napomykał o tym w wywiadach od momentu, gdy ogłoszono, że powstanie piąty sezon. Do tego dochodzi jednak również narracyjna biegłość, wysoki poziom i artystyczna swoboda związana z pracą dla Adult Swim. „W pierszych czterech sezonach nie mogliśmy budować wieloodcinkowych historii" ‒ wyjaśnia Tartakovsky. „Wtedy nikt tego nie robił. Nie mogliśmy ukazać, że Jack się jakoś zmienia. Gdyby stacja chciała emitować odcinki nie po kolei, główny bohater byłby ni z tego, ni z owego zupełnie inny za każdym razem, gdy pojawiałby się na ekranie. Musieliśmy więc cały czas utrzymać jedną i tę samą pozę stoickiego samuraja, którego nic nie jest w stanie wytrącić z równowagi".


Polub fanpage VICE Polska i bądź na bieżąco


Dziś, jak mówi, „narracja się zmienia. Takie programy jak Pora na przygodę wyniosły ją na zupełnie inny poziom". Josh Welsh, prezes stowarzyszenia artystycznego non-profit Film Independent, jest zdania: „Żyjemy obecnie w złotej erze animacji". Zawdzięczamy to m.in. temu, że twórcy kreskówek w końcu mogą ukazać rozwój swoich postaci, zamiast utrzymywać je w narracyjnym zastoju, jak w przypadku Simpsonów czy Flinstonów. Tartakovsky pławi się w tym sprzyjającym oryginalności klimacie i w wolności artystycznego wyrazu, z której znany jest Adult Swim. „Wiedzieliśmy, że w piątej serii będziemy opowiadać jedną, spójną historię i chcieliśmy to jak najlepiej wykorzystać" ‒ mówi Tartakovsky.

Zrzut z ekranu z YouTube

Twórcy serialu starają się utrzymać jak najwięcej szczegółów nowego sezonu w tajemnicy, jednak z tego, co ujawnia Tartakovsky, wynika, że jest na co czekać. Wiemy już, że Jack nie będzie sam. „Nie mogliśmy pominąć szalonego Szkota z ckm-em zamiast nogi. Z dumą mogę zdradzić, że będziemy świadkami jego wielkiego powrotu" ‒ wyjawia. Oprócz najbardziej rozpoznawalnych postaci drugoplanowych fani mogą się spodziewać wszystkiego, co czyniło serial tak popularnym. „Najważniejszy jest sposób narracji. Sekwencje muzyczne, cisza, tempo i rytm, skąpe dialogi. Ręcznie wykonana szata graficzna, opowiadanie historii za pomocą obrazów. Wszystko to stanowi nieodłączną część serialu i chcieliśmy powrócić do tego w nowej odsłonie".

Obraz dzięki uprzejmości Adult Swim

Różnice nie polegają jednak jedynie na poważniejszym tonie. „Stylistyka odrobinę się zmieniła. Od ostatniego odcinka minęło 12 lat. Zmieniliśmy się i rozwinęliśmy jako artyści i musieliśmy przenieść Jacka na nasz obecny poziom". Na szczęście mrok, który pojawia się w nowej odsłonie serialu, nie odzwierciedla osobistych zmagań Tartakovsky'ego. „Jestem radosną, optymistyczną osobą. Mam rodzinę, dzieci, naprawdę niczego mi nie brak. Wszystko ze mną w porządku ‒ w przeciwieństwie do Jacka".

Nowe odcinki przygód Samuraja Jacka będzie można obejrzeć na Adult Swim od 11 marca 2017 roku.

Tłumaczenie: Jan Bogdaniuk