dwie kobiet w łóżku, nagie
Wszystkie zdjęcia: Nolwen Cifuentes
18+

Fotografka, która robi zdjęcia parom uprawiającym seks podczas menstruacji

„Dlaczego kobiety uważa się za niedotykalne i skażone, gdy miesiączkują? Zwłaszcza że właśnie podczas menstruacji nasze hormony się zmieniają i wiele osób czuje wtedy największe podniecenie”
Jan Bogdaniuk
tłumaczenie Jan Bogdaniuk
09 Styczeń 2019, 12:00am

Dla dorosłej, dojrzałej osoby w 2019 roku seks podczas menstruacji nie powinien stanowić większego problemu. Waginy czasem krwawią — pogódź się z tym. Jednak trudno zaprzeczyć, że menstruacyjny seks jest do pewnego stopnia tabu, po części przez wstyd, jaki wciąż otacza miesiączkowanie.

Na szczęście takie osoby jak Nolwen Cifuentes usiłują podważyć to piętno. Ta 30-letnia fotografka z Los Angeles nie uważa, żeby seks w trakcie okresu był czymś niezwykłym. W 2017 roku stworzyła cykl fotografii pt. Period Piece ukazujący trzy nieheteronormatywne pary czerpiące radość i satysfakcję z menstruacyjnej miłości. Jej zdjęcia są surowe, naturalne, pozbawione wstydu i mają skłonić do dyskusji.

Dlatego umówiłem się z nią na rozmowę przez Skype.

UWAGA: Niektóre z poniższych zdjęć są NSFW

VICE: Dlaczego uznałaś, że powinnaś zgłębić temat seksu podczas menstruacji?
Nolwen Cifuentes: Cóż, pomysł pojawił się w wyniku rozmowy z kilkorgiem znajomych, których obrzydza sama idea. Byli naprawdę zaszokowani i zniesmaczeni, kiedy wspomniałam, że uprawiam seks podczas okresu. Trochę mnie to zaskoczyło, wiesz? Dlaczego kobiety uważa się za niedotykalne i skażone, gdy miesiączkują? Zwłaszcza że właśnie podczas menstruacji nasze hormony się zmieniają i wiele osób czuje wtedy największe podniecenie.

I co było dalej?
Pomyślałam: „A gdyby tak stworzyć na ten temat cykl zdjęć? Dlaczego nie miałabym wykorzystać moich umiejętności, żeby rozpocząć dyskusję na ten temat?”. Widziałam wiele projektów fotograficznych dotyczących menstruacji w kontekście ciałopozytywności, ale żadnego, który mówiłby o intymności podczas okresu. Niektóre pary, z którymi rozmawiałam zarówno w trakcie projektu, jak i po nim wciąż były w szoku, ale inne mówiły, że to dla nich zupełnie normalna część związku. Projekt nie miał na celu stwierdzenia, że musisz uprawiać miesiączkowy seks. Jeśli ktoś czuje się wzdęty i niepociągający, jeśli nie ma ochoty, to oczywiście niech nie uprawia wtedy seksu. Chodzi o to, że nie musi cię to brzydzić.

Dlaczego niektórzy czują się nieswojo na myśl o seksie w trakcie miesiączki?
Sama nie wiem. To przecież tylko inny płyn ustrojowy pochodzący z miejsca, które oboje i tak zdążyliśmy intymnie poznać. Społeczeństwo boi się mówić o menstruacji w ogóle, dlatego intymność i seks podczas okresu to kolejny poziom tabu. Gdy byłam młodsza, dla wielu osób żenująca była sama myśl, że ktoś mógłby się domyślić, że mają okres.

Nawet przy zwykłym zakupie tamponów w sklepie trzeba było kupić jeszcze z dziesięć innych rzeczy, tak jakby trzeba było ukrywać, że się miesiączkuje. W liceum mój kolega powiedział mi, że był w kompletnym szoku, gdy usłyszał, że jedna z jego koleżanek dostała okres i miała poplamioną bieliznę. Wyjaśnił mi, jak bardzo według niego było to odrażające. Pomyślałam wtedy: „To samo przytrafia mi się każdego miesiąca. Za każdym razem, gdy mam okres, plamię bieliznę”.

A co z ukazywaniem menstruacji w kinie i telewizji?
Obejrzałam wszystkie odcinki Seksu w wielkim mieście, niektóre po kilka razy, i nie wydaje mi się, żeby bohaterki kiedykolwiek miały okres. Może raz? Ale nie pamiętam, żeby miało to jakikolwiek wpływ. To dość dziwne, biorąc pod uwagę, że to serial o czterech kobietach. Bohaterki filmów też dość rzadko muszą się przejmować miesiączką. Gdy zaczęłam być aktywna seksualnie, to była bardzo poważna sprawa. Co się stanie, jeśli będę miała okres i spotkam tego kogoś? Musiałam pod to organizować cały mój czas. Takich rzeczy nie widzi się w filmach.

Z jakimi reakcjami spotkały się twoje zdjęcia?
Moje zdjęcia opublikował feministyczny newsletter Salty i dostał bardzo dużo pozytywnych informacji zwrotnych. Ludzie przysyłali maile i mówili, jak bardzo poruszyły ich moje fotografie. Przedtem jednak miałam spory problem, żeby znaleźć wydawcę. Słyszałam na każdym kroku, że „to za dużo”, że to „odrażające”. Zaczęłam wątpić w siebie i myśleć, że może rzeczywiście przesadziłam. Prawie się poddałam. Jednak po publikacji w Salty wszystko nabrało niesamowitego tempa. Zdarzają się też hejterzy, ale przeważnie odbiór jest pozytywny. Niektórzy mówią, że ich to poruszyło, co bardzo mnie cieszy. Inni komentowali, że wciąż nie czują się komfortowo ze swoją własną menstruacją, ale teraz rozumieją, że można inaczej do tego podejść.

Niedawno rozpocząłem nowy związek. Jaki twoim zdaniem byłby najlepszy sposób na poruszenie tematu menstruacyjnego seksu?
Wydaje mi się, że w każdym związku jest inaczej. Gdy jedno z was będzie miesiączkować i zaczniecie się całować i dotykać albo coś w tym stylu, może wtedy właśnie jest czas, żeby powiedzieć: „Hej, mam okres. Ale mam ochotę na więcej, jeśli ty też chcesz kontynuować”. Mam sporo szczęścia, bo mój obecny partner jest pod tym względem bardzo wyluzowany. Nie pamiętam nawet, czy w ogóle o tym rozmawialiśmy — po prostu to zrobiliśmy.

Więcej prac Nolwen znajdziesz na jej stronie internetowej, a więcej zdjęć z tego cyklu zobaczysz poniżej.

By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”. Jesteśmy też na Twitterze i Instagramie.

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE UK


Więcej na VICE:

Dlaczego nikt nie traktuje poważnie bólu menstruacyjnego?

​Płyny ustrojowe w feministycznej sztuce