Reklama
Internet

Jak wygrać każdą kłótnię w internecie

Wykładowczyni retoryki mówi, dlaczego internetowe trolle są tak skuteczne, jak walczyć z mową nienawiści i czy, jeśli wszystko inne zawiedzie, wypada po prostu komuś powiedzieć, żeby się odpieprzył

tekst Vincenzo Ligresti; tłumaczenie Dominika Skórzewska
29 Listopad 2018, 9:03am

Fot. via Wikimedia Commons.

Wdawanie się w kłótnie z nieznajomymi w mediach społecznościowych do dokładne przeciwieństwo zdrowego trybu życia. Są jednak chwile, w których pomimo najlepszych intencji nie możesz przejść obok pewnych rzeczy obojętnie – i jeśli zdarzy ci się wpaść do tej króliczej nory, lepiej bądź przygotowany.

Elisabetta Matelli jest wykładowczynią klasycznej retoryki na Katolickim Uniwersytecie w Mediolanie. Spotkałem się z nią, by dowiedzieć się, dlaczego internetowe trolle są tak skuteczne, jak walczyć z mową nienawiści i czy, jeśli wszystko inne zawiedzie, wypada po prostu komuś powiedzieć, żeby się odpieprzył.

VICE: Jako ekspertka od retoryki – jak sądzisz, dlaczego ludzie często mówią absolutami lub oklepanymi tekstami?
Elisabetta Matelli: Pojęcie sloganów i szablonowych tekstów sięga czasów starożytnych Greków na Sycylii. W tamtych czasach narastała chęć zastąpienia panującej monarchii i dyktatury demokracją. Różnica pomiędzy tamtymi czasami a obecnymi polega na tym, że wtedy hasła te zostały stworzone, by szerzyć mądrość – mówię tu o takich maksymach jak „Poznaj samego siebie” lub „Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni”. Wyrażenia te mogą być stosowane w różnych sytuacjach i mają na celu wzmocnienie naszych wniosków, ponieważ podsumowują każdy temat, na jaki możesz się spierać. Maksymy miały i mają służyć jako metafory, które są uznawane za bardziej wartościowe niż zwykłe słowa.

Co się zmieniło?
Współczesna kultura niebezpiecznie obniżyła poziom mądrości. Teraz wystarczy, że jakiś celebryta wypowie zdanie, które jest chwytliwe, a wielu ludzi je powtórzy. Problemem w dzisiejszych czasach są ludzie, których obdarzamy autorytetem. W przeszłości byliśmy w stanie rozpoznać wartość danej osoby – cytowaliśmy filozofa lub wielkiego poetę, mając świadomość, że ich słowa są bliskie prawdy. Obecnie często nawet nie kwestionujemy, czy jakieś stwierdzenie jest prawdziwe. Jesteśmy świadkami upadku naszego uznania dla zasług dla społeczeństwa.

Obejrzyj: Fałszywy papież, który trolluje homofobów

Co czyni slogan efektywnym?
Aby slogan był skuteczny, nie tylko musi mieć swój początek w autorytecie. Musi być też uniwersalny, aby można go było zastosować w dowolnym momencie.

Zacznijmy od tego. Powiedzmy, że mamy dwie osoby rozmawiające na kontrowersyjny temat, np. o imigracji. Jedna z nich mówi: „Powinni zostać w domu, nie powinni tu przyjeżdżać, ponieważ zabiorą nam pracę”. Jaka riposta będzie dobrą reakcją na takie stwierdzenie?
W sporze panuje ogólne przekonanie, że każde z nas ma swoją prawdę i trzymamy się jej na poziomie rozumnym, emocjonalnym i uczuciowym. I wierzymy w te prawdy tak bardzo, że jesteśmy gotowi się o nie sprzeczać. Ale musimy też rozważyć nasze intencje: Czy debatujemy, by wygrać i pokazać drugiej osobie, że jesteśmy lepsi? A może by wspólnie szukać prawdy, która jest ponad naszym pojmowaniem? Skuteczna retoryczna perswazja ma zazwyczaj miejsce, gdy ludzie próbują uczciwie rozwiązać konflikt. W przeciwnym razie po prostu walczycie – co w naszym społeczeństwie możemy wszyscy zaobserwować z wyjątkową łatwością.

Próbowałabym podejść do tego z empatią – w ten sposób lepiej zrozumiałabym obawy drugiej osoby. Zasadniczo, jeśli chcę ci się sprzeciwić, nie wystarczy, bym powiedziała coś przeciwnego. Muszę wyjść z nadrzędnego założenia. Tak jakbym zagłębiła się w naszą wspólną wiedzę i odkryła, że prawda jest w połowie drogi między tym, co ty myślisz, a tym, co ja myślę.

Więc powinienem zapytać drugą osobę, jakie obawy skłoniły ją do myślenia, że imigranci mają zamiar zabrać jej pracę?
Nie mówiłabym tak dobitnie o lękach, ponieważ druga strona może przyjąć postawę defensywną. Zamiast tego spróbowałabym zrozumieć jej motywacje, pytając, dlaczego tak myśli. Jeśli wyjaśni, że jest bezrobotna i martwi się, że możliwość zatrudnienia zostanie jej odebrana, to jest to element, który musisz wziąć pod uwagę. Jeśli tego nie zrobisz, ryzykujesz spłaszczeniem jej rzeczywistości – przez to nie będziesz w stanie naprawdę wzmocnić swojej argumentacji i osiągnąć wspólnego rozwiązania.

Co, jeśli wiem, że ktoś jest po prostu ksenofobem?
W takim wypadku przedstawiłabym fakty i dane, aby druga osoba posłuchała głosu rozsądku. Ale nadal musiałabym zrozumieć, skąd ta ksenofobia się bierze. Jest to irracjonalny popęd – może musiałabym zacząć od doświadczeń, które ją wywołały. W tej chwili dużo się mówi o neonazistach. Podobnie jak w przypadku wszystkich ideologii – wszystko zaczyna się od braku poczucia bezpieczeństwa społecznego, który później się ukrywa – i ludzie się tego trzymają, ponieważ wydaje im się, że znaleźli prosty sposób na ochronę.

Jak istotna jest bliskość fizyczna pomiędzy obiema stronami?
Istnieją dwa rodzaje komunikacji – werbalna i niewerbalna. Zasadniczo wynik dyskusji, gdzie niekwestionowany zwycięzca nie jest niezbędny, będzie prawdopodobnie pozytywny. Zwłaszcza jeśli będziemy rozmawiać, siedząc obok siebie przy kawie, a nie w studiu telewizyjnym, w którym odległość między nami jest celowo wyolbrzymiona. To samo dotyczy Internetu – tam nawet się nie widzimy.

Co byś zrobiła, gdyby ktoś po prostu odmówił słuchania zdrowego rozsądku lub powiedział coś sztampowego pokroju: „Dlaczego nie zaprosisz ich do swojego domu”?
Odpowiedziałabym, że nasz system imigracyjny nie wymaga ani ode mnie, ani od niego, aby przyjmować uchodźców do domu. To fałszywe założenie. Ta osoba zadaje pytanie dotyczące kontekstu, który nie istnieje. Powiedziałabym mu, że to pytanie ma tyle samo związku z dyskusją, co pytanie „dlaczego słonie nie pływają w oceanie”.

Jeśli widzę, że ktoś zamknął się w bańce swoich poglądów i nie jest otwarty na dialog, czy mogę po prostu powiedzieć mu, żeby się odpieprzył?
Nie obrażałabym ich słownie, ponieważ obelgi cię osłabiają. Odpowiedni sposób na powiedzenie komuś, żeby się odpieprzył, to przestać mówić i zakończyć rozmowę.

Czy masz jakieś rekomendacje dla osób, które chcą uczyć się sztuki prowadzenia sporów?
Myślę, że retoryka powinna być nauczana we wszystkich szkołach, ponieważ uczy podstawowych metod rozróżnienia kłamstwa od prawdy. Arystoteles wyjaśniał, że prawdopodobieństwo niekoniecznie oznacza manipulowanie prawdą, a raczej naszą próbę zbliżenia się do prawdy, której nie znamy.

Zasugerowałabym lekturę Retoryki Arystotelesa i Institutio Oratoria Kwintyliana. Praktyczne zastosowanie tych dzieł było kluczem do sukcesu niektórych z najbardziej skutecznych oratorów w historii. Jeśli chodzi o bardziej współczesną twórczość – Marshall Rosenberg napisał pracę, w której wyjaśnia, że słowa mogą być ścianami lub oknami w zależności od tego, jak są używane. Możemy to przenieść na empatyczne podejście, które opiera się na otwartości na drugiego człowieka, a nie na nadużywaniu władzy.

W naszym obecnym języku kulturowym nie ma takiego elementu – dąży się do tego, by coś wyglądało lepiej niż w rzeczywistości. Współczesny człowiek jest rozpieszczany przez bardzo złe przykłady „komunikacji handlowej” w najszerszym tego sformułowania znaczeniu. Jeśli redukujemy egzystencjalnie istotne pytania do poziomu reklam, zawężamy naszą perspektywę i nie potrafimy dłużej radzić sobie ze złożonością teraźniejszości.

By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”. Jesteśmy też na Twitterze i Instagramie.

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE Italy


Więcej na VICE: