zdrowie

Po czym poznać, że mężczyzna ukrywa swoje stany lękowe

„Kiedy próbujesz stłumić swoje lęki i niepokoje, one po prostu znajdują inne ujście”
14 Luty 2018, 11:05am

Artykuł pierwotnie ukazał się na Tonic

Kobiety dwukrotnie częściej zmagają się ze stanami lękowymi. Tak przynajmniej podają oficjalne źródła.

Jednak szeroko rozumiany „lęk” nie jest jasnym pojęciem – to medyczne określenie, które oznacza niezwykle subiektywny stan. Lęku nie da się zbadać pod mikroskopem; analiza krwi też na niewiele się zdaje. To, że kobiety dwukrotnie częściej cierpią na stany lękowe, wcale nie jest pewne: takie dane zbiera się na postawie tego, kto chodzi do terapeutów i kto potrafi się przyznać, że zmaga się z lękami.

Jednak ci, którzy decydują się na terapię i mówią, „tak, cierpię na stany lękowe” – i ogólnie ci, którzy nie mają oporu przed używaniem słowa „lęk” – zmagają się z napiętnowaniem społecznym i różnymi normami, które narzuca się poszczególnym płciom. Przecież mężczyzna nie może się bać; to kobieta jest tym lękliwym pierwiastkiem. Właśnie z tego powodu, jako psycholożka kliniczna i specjalistka od lęków, jestem gotowa się założyć, że różnica między kobietami i mężczyznami nie jest wcale tak duża, jak wielu facetów próbuje nam to wmówić.

Dlaczego lęki u mężczyzn do dzisiaj tak często pozostają niezdiagnozowane? Chociaż naukowcy doszukują się tego przyczyn w procesach biologicznych, moim zdaniem w dużej mierze wynika to z tego, że lęki u obu płci znajdują swoje ujście w bardzo różny sposób.


OBEJRZYJ: Dlaczego lęk jest dla ciebie dobry


Najbardziej typowe symptomy leku to zamartwianie się, napięcie i niepokój, ale potrafią one przybierać zupełnie inne formy. Lęk to uczucie, które jest boleśnie zmiennokształtne – kiedy próbujesz go stłumić, on po prostu przejawia się w innej postaci.

I chociaż nie ma czegoś takiego jak „kobiece lęki” czy „męskie lęki”, wszelkie objawy „słabości” u mężczyzn są społecznie piętnowane. Chłopcom nadal się powtarza, że „faceci nie płaczą”. Zabrania im się mówić, że coś ich denerwuje lub budzi w nich lęk. W naszym społeczeństwie brawura i wściekłość to typowo męskie cechy, ale lęk już nie. Po czym więc można poznać, że mężczyzna się tłumi swój lęk? Oto najczęstsze zachowania, które na to wskazują:

Nadużywanie alkoholu

W stresujących sytuacji kobiety zazwyczaj proszą o pomoc swoich przyjaciół, podczas gdy mężczyźni najczęściej sięgają po alkohol. Jasne, alkohol pomaga, ale tylko przez chwilę – pewne badanie wykazało, że każdy drink zmniejsza stany lękowe o około cztery procent. Jednak mężczyźni, kiedy piją, wcale nie stawiają czoła swoim problemom, tylko ich unikają, co jedynie pogarsza ich stan. Przypomina to trochę trzymanie piłki plażowej pod wodą – przez chwilę możesz ją przytrzymać, ale w końcu wypłynie na powierzchnię.

Gniew

Każdy z nas wie, że stres wywołuje u ludzi reakcję „walki albo ucieczki”. Z niepokojem najczęściej kojarzy nam się to drugie: kulenie się w kącie, chowanie się w łazience albo najzwyklejsze unikanie konfrontacji. Jednak nie wolno zapominać o walce. Kiedy mężczyźni czują się zagrożeni, zazwyczaj atakują, a nie uciekają. Lęk może wywołać u nich wybuch gniewu, który w ten sposób znajduje ujście po długotrwałej frustracji.

Drażliwość

W złym humorze, zrzędliwy, drażliwy, skory do kłótni – jakkolwiek by tego nie nazwać, jest to sygnał, że ktoś od dawna tłumi w sobie lęki. Napięty układ nerwowy to nie przelewki. Zbyt głośne oddychanie kolegi z pracy albo tandetna muzyka taksówkarza może stanowić kroplę, która przepełni czarę goryczy. Gdy ktoś nie rozumie swoich problemów, nawet tak niewinne bodźce mogą spowodować, że wybuchnie.

Depresja

W klinice zajmującej się leczeniem lęków, gdzie pracuję, często widuję mężczyzn, którzy nieświadomie wpędzili się w depresję. Ignorują swoje lęki, co bardzo źle wpływa na ich samopoczucie. Mężczyźni, którzy mają ataki paniki, zaczynają unikać wszelkich męczących aktywności – w tym uprawiania sportów. Ci, którzy obawiają się cudzego osądu, przestają chodzić na randki i spotykać się z kumplami. Mężczyźni mogą próbować kontrolować swoje lęki, odsuwając się od innych, ale taka izolacja nie poprawia ich stanu. Unikanie innych sprawa, że ich życie staje się puste, a to prosta droga do depresji. Poczucie, że to sytuacja bez wyjścia i że już nigdy nie będzie lepiej, sprawia, iż faceci czują się bezradni i przestają mieć nadzieję na lepsze jutro. Brzmi znajomo? To depresja.


Polub fanpage VICE Polska i bądź z nami na bieżąco


Ogólnie rzecz biorąc, lęki przejawiają się zupełnie inaczej u mężczyzn i u kobiet. To jednak nie oznacza, że któraś z płci częściej na nie cierpi. Zawsze mają one pewne wspólne cechy: szeroko rozumianą niepewność i lęk („Co, jeśli zdarzy się coś złego?”), wyolbrzymianie rzeczywistego ryzyka lub zagrożenia („Jeśli nie dostanę się na ten staż, skończę jako bezrobotny”), a także przekonanie, że na każdym kroku czeka nas porażka („Postoję sobie pod drzwiami, aż nie ucichną kroki na korytarzu, żebym nie musiał rozmawiać z sąsiadem”).

Ale wiecie, w czym mężczyźni i kobiety są podobni? Ich lęki są tak samo kapryśne. Mogą być niepokojące i stresujące, ale zawsze mają swoje rozwiązanie. Bez względu na to, jak przejawiają się twoje lęki, zawsze warto zasięgnąć porady specjalisty.

Jesteś kobietą? Jesteś facetem? Nieważne. Lęk nie musi niszczyć twojego życia.

Ellen Hendriksen jest psycholożką kliniczną w Boston University Center for Anxiety and Related Disorders (CARD) i prowadzącą podcast Savvy Psychologist .


Więcej na VICE:

Reklama