używki

Eksperci mówią: wszystkie narkotyki powinny zostać zalegalizowane i opodatkowane

„British Medical Journal” dołączył do rosnącego grona medycznych autorytetów, które sprzeciwiają się kryminalizacji narkotyków
Grupa przyjaciół zażywająca różnego rodzaju używki. Fot.: MBI/Alamy Stock Photo

Jak rozwiązuje się tak skomplikowany problem, jakim są narkotyki?

Żeby na to odpowiedzieć, należy się przyjrzeć temu, co dokładnie mamy na myśli, nazywając je „problemem” i przeanalizować każdy punkt.

Pierwszy problem: spustoszenie, jakie w organizmie i życiu ludzi powodują narkotyki, niezależnie, czy chodzi o super mocne ecstasy, które zwala z nóg osobę mającą pierwszy raz styczność z MDMA, czy o lata systematycznego zażywania heroiny. Kryminalizacja narkotyków sprawia, że nie podlegają one żadnej kontroli – zarówno w kwestii ich czystości, jak i tego, w jakim stanie docierają do konsumentów. Prowadzi to również do społecznej stygmatyzacji osób, które sięgają po narkotyki, przez co wiele z nich nigdy nie decyduje się na terapię czy też na zasięgnięcie profesjonalnej pomocy.

Reklama

OBEJRZYJ: Spowiedź z uzależnienia


Drugi problem: przestępczość związana z zażywaniem narkotyków. Może to oznaczać drobne przestępstwa popełniane przez ludzi, którzy potrzebują pieniędzy, żeby zapłacić za kolejną działkę, ale również zmuszanie dzieci do sprzedaży narkotyków, czy też skrajną przemoc i zastraszanie ze strony bossów narkotykowych oraz innych dużych graczy. Prohibicja przekazuje cały rynek narkotykowy i wszystkie związane z nim pieniądze bezpośrednio w ręce tych ludzi, tym samym zachęcając ich do przemocy, która jest niezbędna do utrzymania wysokiej pozycji w świecie przestępczym. Prohibicja w USA (1918-1933) sprawiła, że dystrybucją alkoholu zaczęły się przede wszystkim zajmować gangi i przestępcy. Kiedy z powrotem zalegalizowano alkohol, liczba morderstw i rabunków natychmiast spadła. Kryminalizacja oznacza również, że część bardziej zdesperowanych narkomanów może zostać skazana za szereg drobnych przestępstw i wykroczeń, przez które będą mieli problemy ze znalezieniem pracy, a do tego nie zostaną skierowani do odpowiednich placówek zajmujących się leczeniem uzależnień. To samo dotyczy drobnych dilerów, których może czekać odsiadka za sprzedaż nawet kilku gramów zioła.

Trzeci problem: wpływ produkcji narkotyków na środowisko. Wycinanie hektarów lasów deszczowych Amazonii, żeby zasadzić na ich miejscu kokę, rzecz jasna nie jest czymś dobrym. Rozwiązanie? Przejęcie kontroli nad produkcją kokainy i sadzenie jej w specjalnie wyznaczonych do tego miejscach. Dzięki temu nie tylko odsunie się od tego przestępców, ale też część zysków będzie można przeznaczyć na ponowne zalesienie wszystkich wylesionych terenów.

Reklama

By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”


Czwarty problem: pieniądze. Każdego roku w skali świata na daremną walkę z narkotykami wydawane są miliardy dolarów. Rozwiązanie tego problemu jest tak proste, że aż powinno wydawać się oczywiste, ale i tak je podam: przestańmy marnować te pieniądze na wojnę, której nie mamy szansy wygrać. Czy nie lepiej byłoby wydać część tej sumy na zbudowanie odpowiednich ośrodków i wykształcenie terapeutów, którzy mogliby pomóc narkomanom, a resztę przeznaczyć na takie rzeczy jak opieka zdrowotna, edukacja i infrastruktura? (Nie mówiąc już nawet o miliardach, które wpłynęłyby do budżetów państw, gdyby narkotyki zostały opodatkowane).

To są oczywiście tylko niektóre z rozwiązań – a trzeba podkreślić, że „legalizacja wszystkich narkotyków” nie oznacza zapewnienia ludziom takiego samego dostępu do wszystkich z nich – a prohibicjoniści mają kontrargumenty do każdego z nich. Należy jednak pamiętać, że od ponad wieku to właśnie prohibicjoniści są u władzy, a mimo to problem z roku na rok staje się coraz poważniejszy. W Europie ciągle rośnie liczba zgonów związanych zażywaniem narkotyków i podobnie wygląda sytuacja w USA. Co więcej, do amerykańskich więzień co piąta osoba trafia z powodu przestępstw narkotykowych, mimo że większość z nich nigdy nie posunęła się do przemocy.

Należy również zauważyć, że większość badań i analiz zdaje się dowodzić słuszności odpowiedniej regulacji narkotyków. W zeszłym tygodniu prestiżowe czasopismo medyczne „British Medical Journal” dołączyło do międzynarodowej komisji ekspertów medycznych, którzy popierają zalegalizowanie, uregulowanie i opodatkowanie wszystkich narkotyków, pisząc, że: „Światowy handel nielegalnymi używkami jest wart 236 miliardów funtów [ponad 1,2 tryliona złotych], ale pieniądze te napędzają zorganizowaną przestępczość i ludzkie cierpienie. Dlaczego zamiast tego nie przeznaczyć by ich na finansowanie usług publicznych?”.

Reklama

Oczywiście, jeśli chodzi o narkotyki, opinia ekspertów wydaje się mieć niewielki wpływ na politykę rządów. O ile politycy w końcu nie zdadzą sobie sprawy z tego, że wcale nie są mądrzejsi od osób, które zawodowo zajmują się badaniem tych kwestii, czeka nas rosnąca liczba zgonów oraz dalsze marnowanie pieniędzy i niszczenie środowiska.

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE UK


Więcej na VICE: