Wszyscy znamy te historie: emerytura wynosząca 37 groszy, Zbigniew Wodecki, który narzekał, że za kwotę wyliczoną mu przez ZUS by nie przeżył i tak dalej. Mnie nie czeka nawet to. Mam 27 lat i nigdy w życiu nie pracowałem w oparciu o umowę o pracę, a mój majątek – poza płytami z muzyką, której nikt nie słucha, kilkoma naprawdę fajnymi książkami i debetem na koncie – wynosi okrągłe zero, tyle też pewnie wyniesie moja emerytura. Postanowiłem więc oszukać system i przeżyć jeden dzień z mojego życia jak stereotypowy emeryt, aby mieć co wspominać na starość, kiedy zostanie mi tylko praca ochroniarza w supermarkecie.
Reklama
6:00
Dla młodych, starych i całej reszty. Polub fanpage VICE Polska, żeby być z nami na bieżąco
11:00
Reklama
12:00
13:15
14:00
Reklama
15:00
15:30
17:45
18:15
18:45
Reklama
