FYI.

This story is over 5 years old.

Newsy

Najsztub zrobiony na niebiesko

Na Mokotowskiej znów grasuje 15w08

Witryna lokalu Przegryź na ulicy Mokotowskiej, foto: Tobias Schulze

W nocy z poniedziałku  na wtorek  grupa aktywistów 15w08 znowu uderzyła na  Mokotowskiej w Warszawie.  Po wcześniejszych atakach m.in. na Lilou, Lion’s House i sklep Macieja Zienia, tym razem oblana farbą została witryna restauracji „Przegryź” Piotra Najsztuba. Aktywiści nie zostawiają żadnych wiadomości na miejscu zdarzenia, za to po każdej akcji na swoim blogu umieszczają antykonsumpcjonistyczne wpisy. Na stronie jest też poradnik jak niszczyć banery na budynkach oraz billboardy, czyli jak partyzancko walczyć z komercjalizmem. Post komentujący tę akcję, umieszczony na blogu grupy we wtorek o 3:44 nad ranem, sugeruje, że atak wycelowany był we właściciela, dziennikarza.

Reklama

„A w tym wszystkim dziennikarze: czwarta władza podporządkowana wskaźnikom zysku. Pseudo-życie pod dyktando opłacalności.

Serwisy informacyjne, które przestały informować.

Dwuzdaniowe pierdo-niusy.

Napuszeni dziennikarze komentujący wypowiedzi innych dziennikarzy. Perpetuum mobile.

Tak bardzo niewiarygodni, że nikt nie sprawdza waszych informacji.

Nawet wy sami.

Zwyczajna gra w pseudo-politykę i pseudo-rozrywkę. Handel wiadomościami.

Wygodny podział na dwa obozy, dwa światy.”

Zapytaliśmy, co na to Piotr Najsztub.

- Po pierwsze farba dobrana z gustem. Lubię ten kolor. Kelnerki, jak rano weszły do restauracji mówiły, że wewnątrz rozlało się magiczne niebieskie światło.

A jak by pan skomentował akcję 15w08 oraz ich manifest opublikowany w sieci?

-  Być może sprawcy są rozczarowani polskimi mediami, nawet ich rozumiem. Nie rozumiem natomiast, dlaczego atakują gastronomię. W Warszawie mieszczą się siedziby niemal wszystkich redakcji i stacji telewizyjnych, ich adresy można znaleźć bez trudu. „Przegryź” to restauracja. Poza tym od anarchistów oczekiwałbym głębszej analizy rzeczywistości – są różne media, różni dziennikarze o różnych poglądach. A takie ogólnowojskowe okrzyki w stylu „Precz ze wszystkim” są moim zdaniem po prostu bezrozumne.

Pracownicy zaatakowanego „Przegryzia” wyznaczeni do sprzątania po aktywistach na pytanie, co chcieli oni zakomunikować oblewając lokal niebieską farbą wzruszają tylko ramionami i narzekają, że nabrudzili. W sklepie Zienia wiadomość o kolejnej akcji 15w08 wzbudziła tylko śmiech i ciekawość pracowników. Trudno powiedzieć, co mają na celu działania aktywistów. Pewne jest, że nie są oni bardzo radykalni - używają farby, którą z łatwością daje się zmyć wodą (ale materiałowy szyld „Przegryzia” będzie musiał zostać wymieniony). Paradoksem jest fakt, że każda ich akcja przynosi rozgłos przede wszystkim lokalom, które zaatakowali – przynoszą więc zysk komercyjnym firmom.  Maciej Zień, po ataku na jego sklep zaprojektował limitowaną edycję 6 białych t-shirtów oblanych czerwoną farbą. Podobnie zrobił Marc Jacobs, gdy na jego butiku w Paryżu Kidult napisał farbą w spreju „ART”.

Reklama

Resztki farby na fasadzie salonu Macieja Zienia, foto: Tobias Schulze

Panie Piotrze, może interes się ostatnio kiepsko kręcił i sam poprosił pan aktywistów o interwencję?

- Chodzą takie plotki. Nie potwierdzam. Ale faktem jest, że ruch jakby większy. Zadzwonił też mój przyjaciel Szymon Majewski i zapowiedział, że w geście solidarności wpadnie w weekend do „Przegryzia” na obiad.

SZMATA ANNO DOMINI 2013

„STAR DRUNK”, CZYLI KOSMICZNE CHLANIE

LIFTING DLA BURKA