FYI.

This story is over 5 years old.

Newsy

Rozmawialiśmy z ludźmi, którzy woleli samochód od darmowej komunikacji miejskiej

​W pierwszej dziesiątce najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie (według Światowej Organizacji Zdrowia) siedem znajduje się w Polsce
16.12.16
Fot. Brian Dam

W pierwszej dziesiątce najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie (według Światowej Organizacji Zdrowia) siedem

znajduje się w Polsce

. Jednym z pomysłów na walkę ze smogiem, jest zachęcenie kierowców do korzystania z komunikacji miejskiej. W Krakowie od roku każdy posiadacz samochodu może korzystać z darmowych przejazdów komunikacją miejską w dniach, w których przewiduje się duże zanieczyszczenia powietrza.

Reklama

Wczoraj, z powodu zapowiadanego pogorszenia jakości powietrza, Urząd Miasta zdecydował się wprowadzić darmowe przejazdy komunikacją miejską dla wszystkich.

Choć to przede wszystkim symboliczne działanie, aktywiści nagłaśniający problem smogu chwalą miasto: „To duży krok. Teraz przed nami dużo dużo pracy na wszystkich poziomach, by zdecydowanie poprawić jakość powietrza i by takie alerty smogowe przeszły do historii, jak londyńska mgła" – pisze Warszawski Alarm Smogowy na Facebooku.

Postanowiliśmy zapytać kierowców, którzy mimo darmowej komunikacji zdecydowali się przyjechać do centrum Warszawy samochodem, dlaczego nie wybrali autobusu, tramwaju albo pociągu.

Jacek, 32 lata, zarządca nieruchomości

Codziennie robię 150 km, jeżdżąc samochodem w tę i z powrotem. Ze Śródmieścia do Pruszkowa. Zajmuje mi to 40 minut w jedną stronę. Komunikacją miejską, to tak by było około półtorej godziny. Zdecydowanie za długo. Nic bym w ciągu dnia nie załatwił.

Ania, 35 lat, dziennikarka

Dziś wzięłam wolne w pracy, żeby zrobić świąteczne zakupy. Mam cały bagażnik wypełniony książkami, zabawkami i kosmetykami. Muszę to wszystko przewieźć, stąd do Falenicy, gdzie mieszkam. Ciężko by było autobusem.

Ania, 28 lat, muzyk

Do mnie żaden autobus nie dojeżdża! Mieszkam w Kobyłce. Nawet nie wiedziałam, że dziś darmowy przejazdy są. Przyjechałam do Warszawy do dentysty. Muszę zrobić rentgen zatok szczękowych.

Jarek, 42 lata, wykładowca uniwersytetu

O darmowej komunikacji miejskiej dowiedziałem się z radia, będąc już w samochodzie. Byłem w połowie drogi do pracy. Nie było sensu zawracać, odstawiać samochód i przesiadać się w autobus. Gdybym wiedział wcześniej, na pewno bym skorzystał. Z domu na uczelnie jechałbym metrem tak z 15 min. Podróż samochodem trwa dwa razy dłużej.

Włodzimierz, 62 lata, taksówkarz

Dziś jest wyjątkowo słabiutko. Odkąd jeżdżę od rana, do teraz, czyli 13:00, miałem tylko dwóch pasażerów. Zwykle w tych godzinach jest o kilku więcej. Szkoda, bo dziś się lepiej jeździ -- jest mniej korków i większy luz na ulicach.