Reklama
Kultura

Jak męskość zabija mężczyzn

Wszyscy najstarsi żyjący ludzie na świecie to kobiety. Przeciętnie mężczyźni umierają pięć lat wcześniej oraz częściej zapadają na raka. Dlaczego tak się dzieje?

tekst Gabby Bess, tłum. Karolina Wróbel
05 Kwiecień 2016, 1:48am

Zdjęcie: Ina Peters/Stocksy

Wszyscy najstarsi żyjący ludzie na świecie to kobiety. Przeciętnie mężczyźni umierają pięć lat wcześniej oraz częściej zapadają na raka. Choć niektórzy spekulowali, że to jakaś biologiczna klątwa, naukowcy z Rutgers University uważają, że winą należy obarczyć toksyczną męskość.

W nowym badaniu zatytułowanym Męskość u lekarza: Męskość, preferencja płci lekarza i komunikacja na linii pacjent-lekarz, które opublikowano w magazynie „Preventative Medicine", Mary Himmelstein i Diana Sanchez postanowiły dowiedzieć się, dlaczego mężczyźni statystycznie żyją krócej i częściej zapadają na śmiertelne choroby. Podpierając się literaturą naukową, która łączy męstwo, unikanie słabości i inne „męskie normy" z negatywnymi skutkami zdrowotnymi, Himmelstein i Sanchez odkryły, że faceci, którzy stosują się do tradycyjnych ról płciowych i uważają, że męskość trzeba celebrować – bo inaczej przepadnie – częściej woleli udać się do lekarza-mężczyzny niż kobiety, kierując się niesprecyzowanym uprzedzeniem. Ci ludzie rzadziej też otwarcie rozmawiali z lekarzem o swoim zdrowiu a to przecież jest ważny pierwszy krok we wczesnej diagnozie i prewencji. Innymi słowy, faceci, którzy ignorują mniejsze problemy zdrowotne, ponieważ uznają chodzenie do lekarza za słabość, trochę sami się zabijają.

„W moim badaniu odkryłam, że podtrzymywanie ról płciowych, wśród mężczyzn i kobiet, jest bardzo ograniczające" – powiedziała Sanchez w rozmowie przez telefon z Broadly. „Ostatnio często pojawiają się różne badania sprawdzające negatywne skutki męskości, chciałyśmy więc sprawdzić, czy to może wpływać na to, jak mężczyźni angażują się w opiekę prewencyjną i jak opisują swoje symptomy lekarzowi".

Z Polski, o Polsce i dla Polski. Polub nasz fanpage VICE Polska

Do pierwszej części badania zrekrutowały 250 facetów, którzy odpowiadali na pytania dotyczące ideału męstwa i męskości. Ci sami uczestnicy byli też pytani o preferencję płci lekarza oraz ich kompetencje. Mimo iż nikt bezpośrednio nie uważał, że mężczyźni to lepsi lekarze niż kobiety, respondenci, którzy uzyskali najwięcej punktów w teście męskości, woleli chodzić do lekarza tej samej płci.

„Taki wybór ma jedynie znaczenie, gdy wpływa on w jakiś sposób na komunikację między lekarzem a pacjentem" – stwierdziły badaczki. Zaprojektowały więc trzeci test, by sprawdzić, czy mężczyźni serio nie zgłaszają swoich symptomów lekarzowi tej samej płci; Himmelstein i Sanchez zaprosiły do niego 250 facetów ze swojego uniwersytetu i podzieliły ich losowo w dwie grupy. Jedna grupa rozmawiała o swoim zdrowiu z kobietą ubraną w biały fartuch medyczny. Uczestnikom powiedziały, że osoby przeprowadzające wywiady to studenci medycyny, którzy chcą zdobyć doświadczenie. Wszystkich poproszono o wypełnienie testu męskości oraz zapytano ich także o pięć powszechnych, chronicznych problemów zdrowotnych.

Zdjęcie: Peter Meciar/Stocksy.

„Okazało się, że kiedy mężczyźni rozmawiali z lekarzami tej samej płci, byli bardziej zachowawczy lub też mniej konkretni w zgłaszaniu objawów" – powiedziała Sanchez. „Im więcej punktów zdobyli w teście męskości, tym mniej chcieli o nich rozmawiać".

Chcemy, by faceci zaczęli myśleć o leczeniu się jako o czymś męskim

Himmelstein i Sanchez przeprowadziły inne badanie w 2014, które sprawdzało, jak stereotypy płciowe wpływają na to, że mężczyźni unikają opieki medycznej. Badanie „pokazało, że mężczyźni o wysokim wyniku w teście męskości rzadziej przejmowali się prewencją i częściej odkładali pójście do lekarza". Oba badania demonstrują negatywny wpływ męskości na zdrowie, stwierdziła Sanchez. „Można by powiedzieć, że wpływa to na wyższy poziom śmiertelności niż u kobiet".

Dlatego też, jak wyjaśniła, jednym ze sposobów, by mężczyźni bardziej dbali o swoje zdrowie, może być zmiana formuły wizyty u lekarza. „Chcemy, by faceci zaczęli myśleć o leczeniu się jako o czymś męskim" – powiedziała. „Próbujemy znaleźć sposób, by przekonać tych, którzy uważają, że męskość i system opieki zdrowotnej nie idą w parze".

Oczywiście inną metodą mogłoby być też całkowite pozbycie się mitów płciowych, choć to chyba trudniejsze. „Od lat mężczyźni troszczą się o swoją męskość" - stwierdziła Sanchez. „Ponieważ rozdzielenie jednego od drugiego może się okazać bardzo trudne, musimy zacząć pracować nad tym, w jaki sposób mężczyźni dbają o swoje zdrowie."