
Reklama
Czy to prawdziwa miłość, czy tylko kolejna sztuczka Mansona? To, że potrafi manipulować ludźmi było jednym głównych tematów jego oskarżenia. Vincent Bugliosi w swojej książce „Helter Skelter" (tak jak ta piosenka Beatlesów), dokładnie opisał jak wielce niebezpiecznym jest zadawanie się z tym człowiekiem. To właśnie Manson w 1969 roku miał przekonać wielbiącą go grupkę ludzi, że świat czeka zagłada w apokaliptycznej wojnie, pomiędzy białymi i Afroamerykanami. Podczas niej miasta ulegną zniszczeniu, a dotychczasowe rządy upadną. W narastającym chaosie tylko on i jego „Rodzina" przetrwają koniec, skrywając się z dala od cywilizacji, w pustynnych jaskiniach. W chwili, gdy w wojnie ras biały człowiek poniesie klęskę, pozostali zwrócą się do niego, jako do nowego przywódcy. To miała być wizja Mansona, postanowił jednak przyspieszyć bieg wydarzeń. Namówił więc Texa Watsona (byłego sportowca szkolnego), Patricie Krenwinkel (byłą uczennice katolickiej szkoły), Susan Atkins (byłą członkinie kościelnego chóru) i młodziutką Linde Kasabian, by zamordowali „wszystkie świnie w willi w Beverly Hills", pozorując działanie Ruchu Czarnych Panter. Początkowo skazano go na karę śmierci, ostatecznie dostał dożywocie za kratkami.Debra Tate, siostra zamordowanej żony Romana Polańskiego, całą sprawę komentuje jako „niedorzeczną", dodając, że nie potrafi zrozumieć, „co młoda dziewczyna o zdrowych zmysłach chciałby robić z 80-letnim starcem?". Zapytana o motywy Mansona, odpowiedziała: „Diabeł żyje i ma się dobrze".
