FYI.

This story is over 5 years old.

związki

Dlaczego mężczyźni udają orgazm?

To kobietom przypisuje się zwykle orgazmowe oszustwa. Jednak kwestia ta dotyczy również mężczyzn – a powody są podobne jak u kobiet
Fot. Stocksy / Gabriel (GABI) Bucataru

Tekst pierwotnie opublikowano na Broadly

Zawsze myślałam, że przyjdzie kiedyś ten dzień, by porozmawiać z moją córką o wadze komunikacji w związku, mówieniu otwarcie o swoich potrzebach seksualnych i niesymulowaniu orgazmów – teraz już wiem, że taka rozmowa czeka mnie również z moim synem. Na przestrzeni dziejów to kobietom przypisywało się wszystkie orgazmowe oszustwa i w tej kwestii nie słyszeliśmy zbyt wiele o mężczyznach.

Reklama

Często cytowane badania Journal of Sex Research wykazały, że 67% kobiet i 28% mężczyzn udawało kiedyś orgazm [badanie przeprowadzono na 281 studentach z University of Kansas – red.]. Zaciekawiona, postanowiłam dowiedzieć się więcej i porozmawiać z o tym z kilkoma facetami. Okazało się, że przyczyny są podobne, jak w przypadku kobiet: SRRI (selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny, czyli antydepresanty) oraz pragnienie dania przyjemności partnerowi.

Broadly: Jakie jest twoje doświadczenie w udawaniu orgazmów?
Scott, 27 lat: Miałem problem ze zbyt wczesnym wytryskiem, więc mój lekarz przepisał mi łagodne antydepresanty, które miały na mnie pozytywne działanie. Brałem je – i będąc z pewną dziewczyną, nie mogłem dojść. Bez względu na to, co robiłem. Nie powiedziałem jej o tym i co dziwne, nie wiedziałem, że będzie to nasz ostatni raz. Kochaliśmy się długo, ona w końcu doszła dwa czy trzy razy, a ja wciąż nie mogłem nic zrobić. Więc po prostu przybrałem minę pełną rozkoszy.

Zauważyła? Czy pomyślała, że miałeś orgazm?
Myślała, że doszedłem. Przynajmniej tak powiedziała, ale wciąż się zastanawiam.

Używaliście kondomów? Musiałeś fabrykować dowody rzeczowe?
Tak, używaliśmy. Trudno udawać fizyczne objawy męskiego orgazmu. Po prostu ściągnąłem gumę i poszedłem wyrzucić ją do łazienki. Zmarnowałem zupełnie dobrą prezerwatywę.

Udawałeś orgazm od tamtego czasu?
Nie, nie miałem powodu. Myślę, że to było spowodowane tymi lekami. Przestałem je brać, bo byłem na innych antydepresantach i nie mogłem ich łączyć.

Reklama

Udawałeś, bo nie chciałeś sprawić jej zawodu, że nie doszedłeś?
Tak, myślałem, że może pomyśleć, że nie wykonała dobrze swojej roboty. Byłem upokorzony samym sobą.


Broadly: Jak często udawałeś orgazm?

Matt, 28 lat:

Między 17 a 23 rokiem życia, głównie w czasie przelotnych romansów, ale też w trakcie dwóch poważnych związków. Powiedziałem swoim partnerkom o moim problemie. Po tym, jak doszły, masturbowałem się na ich piersiach, tyłku albo plecach.

Dlaczego udawałeś?
Przez masturbowanie się bez poślizgu w młodości, nie mogłem dojść uprawiając seks waginalny. Mój kutas przywykł do wytrysku poprzez dotyk mojej suchej ręki. Seks nigdy nie dostarczy szorstkiego tarcia, do którego przyzwyczaiłem się za młodu. Nikt nie wie lepiej od ciebie, jak działa twoje ciało.

Udawałeś, by zadowolić swoją partnerkę?
Tak, zawsze uważałem, że seks nie jest udany, dopóki obie strony nie osiągną orgazmu i z własnego doświadczenia wiem, że czuję się po prostu lepiej wiedząc, że moja partnerka doszła… Choć wolałbym usłyszeć, że to się w ogóle nie stało, niż to, że udawała, by mnie zadowolić. To jest dziwnie trudna sprawa do wyjaśnienia osobie na jedną noc. Kłamstwo po prostu jest łatwiejsze.

Jak udawałeś go fizycznie?
Przesadnym pomrukiwaniem graniczącym z krzykiem, a następnie opadałem bez siły. Potem szybko ściągałem kondoma i rzucałem go jak najdalej od łóżka.

Jako kobieta, której zdarzyło się czasem udawać orgazm, czułam się po tym winna, czy nawet urażona, że to zrobiłam. Odczuwałeś kiedyś coś podobnego?
Martwiłem się trochę, że moja partnerka znajdzie pustą prezerwatywę i zda sobie sprawę, że skłamałem. Uczucie do dupy, bo naprawdę powstrzymywało mnie przed przeżywaniem tego momentu i dzieleniem tego blasku-po-bzykaniu.

Reklama

Rozmawiałeś o tym z kumplami? Znasz innych gości, którzy tak robili?
To zazwyczaj miało miejsce późnym wieczorem, po wódzie i koksie, które wzmagają poczucie braterstwa. Kiedy faceci się spotykają, wymieniają się swoimi seksualnymi doświadczeniami, dlatego czujesz się z nimi związany i łatwiej przychodzi ci zwierzanie się ze swoich obaw i lęków. Często w takich rozmowach faceci dzielą się myślami, których nie mogą się pozbyć. „Hej, wiesz co nie daje mi spokoju?". Byłem zaskoczony, kiedy mówiłem o tym wszystkim i nikt nie sprawił, że czułem się jak dziwak i wielu z moich kumpli przyznało, że sami zmagali się z podobnym problemem, nie wiedząc czemu. Niektórzy nawet kwestionowali swoją orientację.

Zrobiłbyś to jeszcze raz?
Nie. Kiedy ściągasz przed kimś ubrania, powinieneś czuć się dobrze we własnej skórze.


Piszemy nie tylko o seksie. Polub fanpage VICE Polska, żeby być z nami na bieżąco


Broadly: Wspominałeś, że udawałeś orgazmy, kiedy byłeś ze swoją byłą żoną. Wiesz co sprawiało, że tak robiłeś?
Tony, 37 lat: Z powodu depresji i stanów lękowych brałem wtedy 200 mg Zoloftu dziennie i to sprawiało, że seks stał się… niepotrzebny. Gdyby nie moja była żona, w tamtym czasie mógłbym wcale go nie uprawiać. Moje libido leżało. Miałem erekcję, ale orgazm był rzeczą trudną do osiągnięcia. Byłem w stanie, ale zajmowałoby to bardzo dużo czasu. Za każdym trzecim razem, kiedy nie mogłem dojść, po prostu udawałem.

Odczuwałeś presję udawania orgazmu, by dać jej satysfakcję?
Robiłem to tylko po to, żeby dać jej przyjemność. Potrzebowała potwierdzenia, w postaci mojego orgazmu; lubiła też czuć to w sobie, co było trudne do sfabrykowania.

Więc musiałeś fizycznie udawać, że doszedłeś? Jak?
Mówiąc, że to Zoloft zmniejszył ilość mojej spermy. Nienawidziłem tego. Ale czułem mężowski obowiązek zaspokojenia jej potrzeb. W czasie kuracji Zoloftem nie odczuwam w ogóle potrzeby uprawiania seksu. To dziwne, ale mija.

Zrobiłbyś to jeszcze raz?
Nie, odstawiłem Zoloft [i nie mam już z tym problemu]. Po rozstaniu z moją ex jeszcze przez jakiś czas byłem na lekach, ale utrudniały moje życie singla, więc postanowiłem odstawić je i radzić sobie z moimi problemami w bardziej pozytywny sposób.