Zakonnica odpowiada na pytania, które zawsze chcieliście zadać

„W obliczu Boga nawet najwięksi zbrodniarze będą chcieli odpokutować swoje winy. Nie zdziwiłabym się, gdybym kiedyś w niebie siedziała z Hitlerem przy jednym stole”
27.9.17
Wszystkie zdjęcia: Josefine Lippmann

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE Germany

W wieku 17 lat Ruth Lazar porzuciła całe swoje dotychczasowe życie – chłopaka, znajomych oraz plany założenia w przyszłości rodziny – aby zostać zakonnicą i całkowicie poświęcić się Bogu.

Siostra Ruth mieszka w klasztorze św. Gertrudy od 1983 roku. Jest oficjalną twarzą klasztoru – rozmawia z lokalną prasą i przyjmuje gości zainteresowanych historią opactwa oraz opowiada, czym dokładnie zajmuje się jej zakon. Odwiedziłem siostrę Ruth, aby dowiedzieć się, na czym właściwie polega bycie zakonnicą. Powiedziała mi, że wymaga to znacznie więcej pracy, niż mogłoby się wydawać, i wyjaśniła mi, dlaczego nawet Hitler może trafić do nieba.

VICE: Ile razy dziennie siostra grzeszy?
Siostra Ruth: To zależy od twojej definicji grzechu. Czy jestem żarłokiem, jeśli zjem dwa batoniki jednego dnia? Mam nadzieję, że nie, bo dzisiaj raczyłam się już trzema. Moim zdaniem grzech oznacza podjęcie świadomej, przemyślanej decyzji, aby zrobić coś złego. Drobne grzeszki, takie jak zjedzenie zbyt wielu słodyczy czy wypicie piwa, zostaną wybaczone. Bóg nie jest taki surowy.

A który z grzechów śmiertelnych popełniła siostra jako ostatni?
Prawdopodobnie zazdrość. Jakiś czas temu pozwolono mi wziąć udział w dwóch kursach biblijnych, ale bardzo zależało mi na zrobieniu jeszcze trzeciego. Bardzo mnie zirytowało, kiedy usłyszałam, że inna siostra mogła się na niego zapisać i przez długi okres jej tego zazdrościłam. Ale na szczęście w Kościele katolickim wierzymy w spowiedź. Jeśli naprawdę czegoś żałujesz, ksiądz może ci wybaczyć w imieniu Boga, tym samym kompletnie wymazując twój grzech.

Siostra Ruth postanowiła zostać zakonnicą w wieku 17 lat

Czy siostra uważa, że nawet grzechy Adolfa Hitlera mogłyby zostać wybaczone?
Wierzę, że kiedy umrzemy, wszyscy będziemy mieli okazję spotkać Boga i prosić Go o przebaczenie – Adolf Hitler również. To, czy pójdziemy do nieba, czy piekła, będzie zależało od tego, jak wielką skruchę okażemy. Myślę, że w obliczu Boga nawet tacy ludzie jak Hitler zdadzą sobie sprawę z niewyobrażalnej wagi zbrodni, jakich się dopuścili, i będą chcieli je odpokutować. Nie zdziwiłabym się, gdybym kiedyś w niebie siedziała z Hitlerem przy jednym stole.

Siostra miała 17 lat, kiedy postanowiła zostać zakonnicą. Za czym ze świata zewnętrznego tęskni siostra najbardziej?
Już dawno temu przestało mi brakować starego życia. Ale przyznaję, na początku nie było łatwo – miałam chłopaka i bardzo bujne życie towarzyskie. Jednak z jakiegoś powodu mi to nie wystarczało. Zdałam sobie sprawę z tego, że muszę poświęcić więcej czasu Bogu, a klasztor był do tego idealnym miejscem.


Polub fanpage VICE Polska i bądź z nami na bieżąco


Czy w Kościele jest coś, co siostra uważa za absurdalne?
Kościół wciąż z dumą chwali się każdą sytuacją, kiedy kobieta zostaje awansowana na wyższe stanowisko – tak, jakby stanowiło to jakieś osiągnięcie. Fakt, że wciąż uważa się to wielkie wydarzenie, a nie coś normalnego, bardzo mnie irytuje.

Z zewnątrz wydaje się, że zakonnice spędzają całe dnie na modlitwie i uprawianiu ogródka. Czy to prawda?
To brzmi jak całkiem przyjemne życie, nieprawdaż? Niestety dni nie upływają nam na odpoczynku; codziennie pracujemy jakieś pięć godzin. Ja w tym czasie rozmawiam z prasą oraz gośćmi, zarządzam biblioteką i redaguję małą gazetkę klasztorną. Do tego prowadzimy też piekarnię, w której powstają opłatki, a część sióstr dogląda ogródka. W pozostałym czasie robimy to, po co tu jesteśmy – modlimy się. Odprawiamy sześć mszy dziennie.

Co by siostra zrobiła, jeśli homoseksualna para chciałaby wziąć ślub w waszym kościele?
Kościół katolicki ma jasne stanowisko w tej sprawie, a my działamy zgodnie z nim. Nie przeprowadzamy żadnych gejowskich ślubów ani publicznych błogosławieństw. W Niemczech małżeństwa homoseksualne są legalne, ale dla mnie to sakrament zarezerwowany dla mężczyzny i kobiety.

Czy siostra może się masturbować, czy byłoby to równoznaczne ze złamaniem ślubu czystości?
Każdy akt seksualny łamie ten ślub. Oczywiście nie jesteśmy aseksualne tylko dlatego, że mieszkamy w klasztorze, jednak wybrałyśmy abstynencję jako nasz dar dla Boga. W moim wypadku była to decyzja na całe życie, więc jeśli kiedykolwiek bym się masturbowała, bardzo rozczarowałabym samą siebie. Masturbacja jest po prostu tanim substytutem prawdziwej satysfakcji.

Czy nie brakuje siostrze seksu, partnera albo dziecka?
Jestem bardzo zadowolona z podjętej przeze mnie decyzji. Tak czy inaczej, mam teraz 57 lat, więc na dzieci i tak już za późno. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że życie bez partnera nie oznacza wcale życia bez intymności. Mieszkamy tutaj, ponieważ mamy bardzo bliską relację z Bogiem. Miłosne piosenki są bardzo podobne do modlitw – jako chrześcijanka nie muszę śpiewać do partnera, skoro mogę zwracać się do Boga.

Jakim samochodem jeździłby Jezus?
Nie wiem.

Chrystlerem!
[śmiech] Z teologicznego punktu widzenia to nieprawda, ale i tak śmieszy.


Więcej na VICE: