Marka Louis Vuitton nigdy nie kryła swojej fascynacji i oddania konwencji teatralnej. Nie dziwią już pokazy ze scenografią wymuskaną do granic możliwości, z przemyślanym każdym szczegółem, nabudowaniem całej historii wokół. Teatr to niemal drugie imię Vuittona. Dlatego wenecka maskarada jako tło najnowszej kampanii jest całkowicie zrozumiała. Jako docelowe miejsce szalonej wyprawy balonem oczywiście. A co to byłaby za wyprawa, gdyby bagaż nie był upchany do kuferka Louis V.
Reklama
