FYI.

This story is over 5 years old.

Vice Blog

Było sobie wieczne życie

p
tekst pl
30.3.10

Dr Aubrey de Grey jest współzałożycielem i szefem działu naukowego Engineered Negligible Sciences Foundation, czyli zespołu jajogłowych fanów Oasis, których marzeniem jest, by ludzie żyli wiecznie. Wg niego ludzkie ciało można porównać do bardzo skomplikowanego klasycznego samochodu, który przy odpowiedniej konserwacji może być na chodzie bez końca (niczym Jay Leno). Ową konserwację De Grey określa mianem Regeneratywnej Inżynierii Człowieka. Uważa też, że oprócz dożycia setki czy tysiąca lat ludzie będą w stanie także zachować zdolności intelektualne 30-kilkulatków i seksapil 20-kilkulatków. Czyli jak w „Ucieczce Logana", tylko że bez przymusowej reinkarnacji.

Choć pokusa, żeby uznać de Greya za jeszcze jednego zwariowanego naukowca, jest niewątpliwie duża, na jego korzyść świadczy doktorat uzyskany na Uniwersytecie w Cambridge oraz fakt, że tezy przedstawione w jego książce pt. „Ending Aging" brzmią bardzo sensownie. Jako że ekipa „VICE" należy do zapiekłych wrogów starzenia się, postanowiliśmy spotkać się z naszym potencjalnym dobroczyńcą.

Reklama

Vice: Jak długo pracujesz nad projektem o kryptonimie „życie wieczne?

Aubrey de Grey: Mniej więcej 14 lat. Biologią zainteresowałem się w nietypowy sposób. Wcześniej byłem informatykiem i biologii uczyłem się po godzinach od żony. Kiedy rozpocząłem badania nad biologią starzenia się, postanowiłem podejść do sprawy w bardziej tradycyjny sposób. W 2000 roku uzyskałem doktorat. Opublikowałem też dziesiątki artykułów naukowych itd.

Czym jest Regeneratywna Inżynieria Człowieka?

To po prostu kompleksowa konserwacja prewencyjna ludzkiego ciała. Ludzie nauczyli się utrzymywać stare samochody, samoloty i Bóg wie co jeszcze na chodzie w nieskończoność, poddając je kompleksowej konserwacji. Idąc tym tropem mogą się również nauczyć utrzymywać na chodzie wielce skomplikowaną maszynerię ludzkiego ciała.

Na czym polega konserwacja ludzkiego ciała?

Stosowane obecnie terapie polegają na wstrzykiwaniu komórek macierzystych do rdzenia kręgowego lub serca w pobliżu urazu, co stymuluje odbudowę zniszczonych tkanek. Inną metodą jest wymiana całego organu, np. serca czy pęcherza na nowy, który został wyhodowany w laboratorium za pomocą inżynierii tkankowej. Kolejnym krokiem będzie regeneracja na poziomie molekularnym, polegająca na wstrzykiwaniu enzymów (lub, zależnie od rodzaju tkanki, kodujących je genów), co umożliwi rozbijanie niepożądanych molekularnych produktów ubocznych metabolizmu, które zaśmiecają komórki, tym samym je uszkadzając. W przypadku wstrzykiwania genów mówimy o standardowych technikach wykorzystywanych w somatycznej terapii genowej, która stosowana jest w leczeniu chorób dziedzicznych. Polega to na umieszczeniu nowego DNA w wirusie, który następnie przedostaje się do komórek i wiąże z chromosomem. (W wielu przypadkach cała operacja będzie mogła być przeprowadzona w o wiele bezpieczniejszy sposób, mianowicie poprzez manipulację komórkami macierzystymi poza ciałem, co umożliwi sprawdzenie przed ich wstrzyknięciem, czy zmiana genetyczna została przeprowadzona właściwie.) Terapia ta będzie mogła być stosowana nie tylko w przypadku nagłych zmian pourazowych, ale też przy postępujących zmian wynikających ze starzenia się, co stanowi pełnoprawny cel medycyny regeneratywnej.

Reklama

Fajnie. A co oznacza termin „pomijalny proces starzenia się"?

Termin ten został ukuty przez Caleba Findha w 1990 roku. Odnosi się on do statystycznie niezauważalnego stopnia starzenia się, który wylicza się z obserwowanego rozkładu prawdopodobieństwa wieku w momencie śmierci. Niektóre zwierzęta żyją setki lat – wieloryb grenlandzki ponad 200, a niektóre mięczaki ponad 400.

Póki co, przeprowadzasz wiele eksperymentów na myszach.

Myszy używa się w badaniach biologicznych od stu lat, dzięki czemu dysponujemy obecnie potężnym arsenałem trików technicznych, umożliwiających manipulację ich genami i fizjologią. Triki te nie działają tak dobrze przy eksperymentach na innych zwierzętach, stąd niezmienna popularność myszy wśród biologów. Nawet jeśli uda nam się zatrzymać proces starzenia się u myszy, wiele czasu minie, zanim osiągniemy to samo u ludzi. Tym niemniej, znacznie uwiarygodni to nasze badania, co przełoży się na lepsze finansowanie i ich szybszy postęp.

Realistycznie patrząc, ile czasu upłynie zanim twoja praca wyda jakieś owoce?

Tempo prac jest obiecujące, ale mogłoby być o wiele szybsze przy szerszym dostępie do funduszy. Zakładam, że mamy 50% szansę na opracowanie technologii mającej zastosowanie dla człowieka w przeciągu około 25 lat, o ile uda nam się wkrótce uzyskać lepsze finansowanie. Jeśli nie, wszystko potrwa co najmniej 10 lat dłużej.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jak długo będziesz żył?

Reklama

Nie podam ci konkretnego wieku, gdyż moim zdaniem postrzeganie długowieczności w ten sposób jest nieproduktywne. Właściwe podejście powinno skupiać się na kwestiach zdrowotnych. Po pierwsze, teraz jestem zdrowy i nie chciałbym umrzeć w najbliższej przyszłości. Po drugie, tak długo jak będę żył, nie chcę być zniedołężniały i schorowany. Po trzecie, z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że dopóki będę cieszył się dobrym zdrowiem nie będę chciał umrzeć. Powyższe założenia zachęcają do planowania wprzód, tzn. inwestowania czasu teraz w zwiększanie swoich szans na uniknięcie zniedołężnienia w procesie starzenia się.

Czy takie podejście zapobiegnie stopniowej przemianie mózgu i układu mięśniowego w spleśniałą gąbkę?

Jak najbardziej. Długowieczność powinna tu być rozumiana jako pewnego rodzaju wartość dodana. W mojej pracy traktuję starzenie się jak chorobę, której rozwojowi należy zapobiec. Jeśli nie uda nam się wydłużyć okresu, w którym cieszymy się względnie dobrym zdrowiem, nigdy nie osiągniemy długowieczności. Odwrotne twierdzenia wynikają z ignorancji lub chęci zdyskredytowania naszych badań. Kiedy uda nam się w końcu pokonać proces starzenia się, bardzo niskie prawdopodobieństwo śmierci właściwe obecnie ludziom młodym stanie się przywilejem całej ludzkości, co znacznie wydłuży długość życia.

Tekst: Jonathan Smith

Tłumaczenie: Filip Bednarczyk