Mocno „zachodnia" stolica jest domem dla największej w kraju sceny skejtowej. Dokumentując swój wypad za pomocą GoPro, powyższa załoga trzęsie okolicą, przyciągając zszokowany wzrok konserwatywnych przechodniów. Filmik z tego dnia opublikują na Insta, który w przeciwieństwie do Fejsa jest legalny w Islamskiej Republice Iranu.
Pierwszy sklep dla skejtów otworzył się w Iranie sześć lat temu, a obecnie mieści się w jednym z teherańskich centrów handlowych. Sprzedaje najpopularniejsze amerykańskie marki. Sankcje nałożone na Iran zmuszają Alirezę do importowania asortymentu przez Dubaj. Portrety Najwyższych Przywódców Chomejniego i Chameneiego, choć nieobowiązkowe, wiszą w każdym sklepie. Ansari tłumaczy mi, że wystawia je żeby nie urazić części swoich klientów.
Erfan uczy początkujących jazdy na desce przez cały rok. Podczas jego podróży rozentuzjazmowane dzieci zagadują do niego, pytając o zagraniczną zabawkę spod jego stóp. Dla wielu z nich jest to pierwsze zetknięcie z deskorolką.
Teherański „âbo atasz" (woda i ogień) to największy skatepark na Bliskim Wschodzie. Trzy lata temu postawiła go niemiecka firma, co przyciągnęło młodych na deskach, rolkach i BMX-ach. Electro dudni z głośników. Są nawet trybuny dla obserwatorów, którzy umilają sobie spektakl trików bezalkoholowym halal browcem.
Grupa skejtów z Teheranu udaje się w objazdówę celem spotkania innych krajowych amatorów deski. Ich pierwszym postojem jest Isfahan, około 340 km na południe od stolicy. Na zdjeciu Erfan ciągnięty przez dorożkę dla turystów mija meczet na placu Imama Chomejniego.
W Kerman (południowo-wschodni Iran), te trzy nastoletnie laski także uczą się trików. Dochowując przyzwoitości poprzez noszenie nakazanych prawnie chust i długich rękawów, spotykają się regularnie z tutejszymi chłopakami.
W ostatnich latach grupy skejtów pojawiły się we wszystkich większych miastach Iranu. Architektoniczny tygiel starych i nowych obiektów jest ich placem zabaw. W przeciwieństwie do stolicy, w Isfahanie nie ma skateparku; młodzi jeżdżą więc po ulicach.
Ekipa z Teheranu kontynuuje swoją podróż przez kraj. Koło Jazd pozwalają sobie na mały relaks na górskich drogach.
W południowej części stolicy Aszkan wykonuje kickflipy przed muralem przedstawiającym Ajatollaha Chomeiniego, wodza naczelnego rewolucji islamskiej 1979.
Dywany perskie zwyczajowo służą do siedzenia podczas posiłków, herbaty lub odpoczynku. Czekając na znajomych z Isfahan, skejci z Teheranu wymyślają grę na desce bez kółek.
Bazar Wielki w Teheranie jest z reguły przepełniony ludźmi, lecz piątek to tamtejszy dzień odpoczynku. Wśród martwych straganów i stoisk dzieciaki puszczają wodze wyobraźni w jednej z dziesiątek wąskich alejek rynkowego labiryntu.