dobre rady

Jak po dwudziestce wrócić do mieszkania z rodzicami

Jeśli nie podchodzisz do tego jak rozpieszczony bachor, powrót pod rodzinny dach to naprawdę świetna sprawa
Fot. Carl Wilson

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE UK

Mieszkanie z rodzicami po dwudziestce nie jest idealnym rozwiązaniem. Zawsze miło mieć własne mieszkanie, gdzie sam będziesz wybierał, które paprotki kupisz i zabijesz, bo zapomnisz je podlewać, i gdzie nikt nie będzie na ciebie krzyczał za to, że spaliłeś kolejny rondel.

Niestety coraz mniej osób może sobie na to pozwolić. Jak wynika z badania „Finansowego portretu młodych” zleconego przez Krajowy Rejestr Długów, w 2014 roku z rodzicami mieszkało 73 procent Polaków mających 18-25 lat, 42 procent w wieku 26-30 lat, oraz 30 procent ludzi, którzy skończyli trzydziestkę. Powody oczywiście są wszystkim znane: niepewność związana z sytuacją finansową oraz rosnące koszty utrzymania.

Reklama

Jednak mieszkanie z rodzicami nie musi być nieprzyjemnym doświadczeniem. Pomyśl o pozytywach: przynajmniej masz rodziców, którzy chętnie ugoszczą cię pod swoim dachem, dopóki ty w końcu nie dostaniesz jakiejś pracy lub nie odkryjesz, czym właściwie chciałbyś się zajmować. Jeśli to ci nie wystarcza, ty rozpuszczony bachorze, oto kilka dodatkowych korzyści życia z ludźmi, którzy cię stworzyli.

MASZ CZAS, ŻEBY ZASTANOWIĆ SIĘ NAD SWOIM ŻYCIEM

Mieszkanie z rodzicami, zwłaszcza jeśli właśnie zakończyłeś edukację lub jesteś bezrobotny, to świetny moment na zastanowienie nad tym, co właściwie chciałbyś robić w przyszłości. Jeśli wydajesz większość swoich marnych zarobków na czynsz, pytanie, czy na pewno wybrałeś odpowiednią pracę, niekoniecznie spędza ci sen z powiek – wieczorem wracasz zjebany do domu i nie masz już siły, żeby myśleć o tak poważnych sprawach. Właśnie dlatego mieszkanie z rodzicami to wspaniała okazja, żeby ustalić, czym się właściwie interesujesz i co chcesz osiągnąć w życiu. Wtedy spokojnie możesz poszukać pracy, która będzie ci odpowiadać.

Emerald, 25-letnia nauczycielka, mieszkała z rodzicami przez ostatnie dwa lata. Stabilność życia rodzinnego oraz rady rodziców pomogły jej zrozumieć, co sprawia jej przyjemność w życiu, a co nie. Właśnie dzięki temu zdała sobie sprawę z tego, że powinna zająć się nauczaniem. Gdyby nie możliwość długiego namysł, nie wie, czy na pewno wybrałaby tę drogę.

Reklama

MOŻESZ LEPIEJ POZNAĆ SWOICH RODZICÓW, ZANIM UMRĄ

Według wielu osób, z którymi rozmawiałam, wzmocnienie więzi z rodzicami jest jedną z najlepszych rzeczy, która wynika z powrotu do domu.

26-letnia kierowniczka działu komunikacji, Bryony, pomieszkiwała u rodziców, kiedy szukała pracy. Trwało to osiem miesięcy z przerwami i jak powiedziała „spędzanie czasu z rodzicami, teraz, kiedy wszyscy jesteśmy już dorośli” było jednym z największych plusów tego doświadczenia. „Trochę się obawiałam, że będziemy się kłócić tak samo, jak wtedy, gdy byłam nastolatką. Nic takiego się jednak nie stało i bardzo przyjemnie wspominam ten okres. Poznałam ich jako ludzi, a nie tylko rodziców”.


Tylko dobre rady. Polub fanpage VICE Polska i bądź z nami na bieżąco


To bardzo sensowne podejście – twoi starzy też są normalnymi osobami. Teraz mogą ci opowiedzieć znacznie ciekawsze historie, ponieważ wkroczyłeś już w dorosłość i nie muszą dalej udawać idealnych. Wykorzystaj czas, który ci z nimi został – kiedy u nich mieszkasz, nie chowaj się w swoim pokoju i nie siedź na Instagramie, aż ci się wyładuje telefon.

„Ciesz się tym” – mówi Helen, 25-letnia nauczycielka z Birmingham. „Prawdopodobnie już nigdy nie będziesz mieszkał z rodzicami. Gdy odejdą, prędzej czy później za tym zatęsknisz”.

OSZCZĘDZISZ KUPĘ FORSY

Nie wstydź się, jeśli wprowadzasz się do nich z powodów finansowych. Musisz mieć jednak jakiś cel: nie możesz po prostu zamienić się w próżniaka i mówić swoim znajomym, że pracujesz nad tym, aby zostać scenarzystą, podczas gdy w rzeczywistości zbijasz bąki i czekasz, aż jakaś firma produkcyjna sama się do ciebie zgłosi.

Reklama

„Traktuj to jako siatkę asekuracyjną, a nie hamak. Nie przyzwyczajaj się do tego” – mówi 28-letni Rob, trener osobisty z Londynu. „Wykorzystaj ten czas i poczyń takie kroki, które będą cię zbliżały do osiągnięcia niezależności finansowej. Zawsze pamiętaj o swoim celu”.

Tym celem może być wszystko. Możesz oszczędzać zarówno na własne mieszkanie, jak i na kurs szydełkowania, dzięki któremu zaczniesz wyszywać teksty piosenek na poduszkach, żeby potem sprzedawać je w internecie. Cel to coś, do czego możesz dążyć. Nie czujesz się wtedy jak pasożyt i, miejmy nadzieję, nie masz do siebie pretensji, że wróciłeś na stare śmieci.

TO DOBRA OKAZJA, BY ROZWIĄZAĆ SWOJE PROBLEMY

Według Raportu Rzecznika Praw Obywatelskich co czwarta osoba w Polsce chociaż raz w życiu cierpiała na zaburzenia psychiczne i problemy neurologiczne. Wśród osób młodych szczególnie powszechne są stany lękowe i depresja. Chociaż każdy ma własny sposób radzenia sobie z takimi problemami, stabilność, jaka towarzyszy przebywaniu w rodzinnym domu, ma na ciebie znacznie lepszy wpływ niż chociażby mieszkanie na skłocie albo ze współlokatorami, którzy non stop wciągają koks.

Depresja była głównym powodem, dla którego Emerald postanowiła znowu wprowadzić się do rodziców. Gdy mieszkała za granicą, nie mogła liczyć na żadne wsparcie ze strony innych i zaczęła mieć spore problemy.

„Kiedy wróciłam, nie byłam w zbyt dobrym stanie” – tłumaczy. „Nie potrafiłam się zmusić do wstania z łóżka i normalnego funkcjonowania. Miło było znaleźć się w miejscu, gdzie nie mogłam przez cały dzień chować się pod kołdrą: ktoś zawsze do mnie przychodził i zmuszał do wyjścia z pokoju. Rodzice bardzo mnie wspierali. Dali mi przestrzeń, której potrzebowałam, aby to zrozumieć moje problemy, pójść do lekarza i rozpocząć terapię – innymi słowy, aby wyzdrowieć”.

Reklama

ZROZUMIESZ, ŻE TO PRZYWILEJ, A NIE PRZEKLEŃSTWO

Pamiętaj, że możliwość powrotu do niepłacenia czynszu i finansowego wsparcia ze strony rodziców to wielki luksus, a nie twoje prawo jako potomka. Traktuj swoich rodziców z szacunkiem i nie awanturuj się, kiedy poproszą cię o upranie własnych ubrań albo umycie naczyń. Nie jesteś już dzieckiem.

To, że możesz wrócić do rodziców, którzy się o ciebie troszczą i ci pomagają, to wielki przywilej. Niewiele osób ma takie szczęście, więc nie bierz tego za pewnik.


Więcej na VICE: