Znalezione w sieci

Wiz Khalifa zapalił nad grobem Pablo Escobara, wkurzając tym samym Kolumbijczyków

To uczucie, kiedy gibon wjeżdża, a ty zapominasz o narkotykowych wojnach.
28.3.17

Rap od zarania hołduje żyjącym na wyższym poziomie niż reszta społeczeństwa biznesmenom, gangsterom i handlarzom narkotyków, co widzimy w zachowaniu raperów, którzy lubią porównywać się do kontrowersyjnych postaci. Nie tak dawno Rae Sremmurd posłużyli się Donaldem Trumpem, wykorzystując jego postać jako symbol nagłego przyrostu finansowego (przyznali się potem do błędu). Pablo Escobar pojawił się więcej niż kilka razy, najbardziej w pamięci zapisała się nawiązująca do niego ksywka Nasa, a także umieszczenie jego imienia pośród wielu innych "Pablo" na okładce płyty Kanye'ego Westa. Nazwisko Escobar jest synonimem spełnionego przedsiębiorcy, choć jego dominacja na narkotykowym rynku lat 80. i 90. zabrała ze sobą tysiące istnień, nawet jeśli stawiał domy dla biednych Kolumbijczyków. Potworna, rzeczywista rola Escobara w kolumbijskiej historii kilka dni temu zderzyła się z rapową imaginacją, dzięki Wizowi Khalifie.

Reklama

W ubiegły piątek, podczas wycieczki po rodzinnym mieście Pablo Escobara, Medellin, raper znalazł chwilę czasu, by złożyć kwiaty na grobie narkotykowego lorda i wrzucić parę zdjęć zrobionych przy mogile oraz byłym mieszkaniu Escobara. Wszystko dla Instagrama, rzecz jasna.

Jak donosi BBC, Wiz nie zaimponował burmistrzowi Medellin Federico Gutierrezowi, który nazwał rapera "kanalią", dodając że on "nie cierpiał przez przemoc zadaną z rąk handlarzy narkotyków". Pozostali obywatele Kolumbii czują się zażenowani.

Powyższy tweet w wolnym tłumaczeniu, "Wiz Khalifa totalnie oszalał odwiedzając grób i dom Pablo Escobara". FYI.

Pomyślcie, Rick Ross mógł powiedzieć, że był jak Big Meech, jednak na bank nie odwiedzał go w więzieniu. Po prostu… róbcie swoje w lepszym kierunku.