Pomimo swoich 60 lat na karku, Jimmy Ho jest wciąż jednym z najfajniejszych i najbardziej kreatywnych artystów w Hong Kongu. Swoje pierwsze studio tatuażu otworzył, gdy miał 14 lat i spędził ostatnie 40 lat na tatuowaniu wszystkich, począwszy od gwiazd filmowych, kończąc na lokalnych gangsterach. VICE odwiedził studio „Mong Kok” by pogadać o jego karierze i „Złotym wieku tatuażu w Hong Kongu”
More
From VICE
-

Photo by Tim Roney/Getty Images -

Photo by John Shearer/Getty Images for ACM -

Screenshot: Darrington Press -

Photo by Al Pereira/Michael Ochs Archives/Getty Images