Najważniejsze muzyczne premiery: lipiec 2017
Obiektywnie zajebiste rankingi

Najważniejsze muzyczne premiery: lipiec 2017

Kolejna porcja świeżynek.
7.7.17

Wszystkie albumy, które powinniście sprawdzić w tym miesiącu można zamknąć w jednym stwierdzeniu: szczęśliwa siódemka. Są dziewczyny z Haim z surowym graniem, które kocha Taylor Swift, jest czarująca Sevyn Streeter, są także przekorni Arcade Fire, no i nie zapominajmy o wciąż urzekającej Lanie Del Rey. Nawet jeśli będzie padać w lipcu, to i tak będzie gorąco. Miłego słuchania!

Haim "Something to Tell You" (7 lipca)

Reklama

Ich debiutancki album "Days Are Gone", wydany w 2013 roku, przeszedł najśmielsze oczekiwania, zatem Haim stoją przed niełatwym zadaniem potwórzenia sukcesu komercyjnego i artystycznego na "Something to Tell You". Jednak jeśli ciszę na Instagramie przerywa sama Taylor Swift z powodu premiery singla "Want Your Back", wiedz, że dzieją się duże rzeczy.

Sevyn Streeter "Girl Disrupted" (7 lipca)

Sevyn Streter jest już jedną nogą w mainstreamie, w końcu Chris Brown nie nagrywa z byle kim, ale wygląda na to, że w dalszym ciągu nie może się przebić, by stać w jednym szeregu przykładowo z Tinashe. A szkoda, bo numer taki jak "Fallen" dorównuje każdej pościelówce, którą masz na playliście Spotify. Jest jednak nadzieja, że "Girl Disrupted", zapewne pełne cukierkowatego R&B i odrobiny przaśnego popu, zmieni ten stan rzeczy.

Mura Masa "Mura Masa" (14 lipca)

Szybki przekrój najpopularniejszych nazwisk w ostatnim czasie w połączeniu z kosmiczną produkcją Mura Masy to poważna konkurencja dla wydanego przed chwilą albumu Calvina Harrisa. Sami zdecydujcie, która płyta sprawdzi się lepiej w roli wakacyjnego soundtracku.

Coldplay "Kaleidoscope EP" (14 lipca)

Tęskniliście? Po przebojowym "A Head Full of Dreams", Coldplay postanowił dorzucić jeszcze epkę. A co im tam! Numer z Big Seanem to największa niespodzianka tego wydawnictwa, zatem czekamy na tę kooperację z niecierpliwością.

Dizzee Rascal "Raskit" (21 lipca)

Reklama

Dizzee Rascal wraca na brytyjską scenę po czterech latach przerwy. Wydaje się, że to idealny moment - grime jest na fali, a więc i "Raskit" powinno wpasować się idealnie w te trendy. Przedsmakiem płyty jest soczysty singiel "Space".

Lana Del Rey "Lust for Life" (21 lipca)

Nie ma chyba lepszej płyty, która pasowałaby do ciepłych sierpniowych wieczorów przy blasku gwiazd. Miłosne historie opowiedziane w lekko psychodelicznym tonie, nieco hippisowski klimat i tym sposobem, spokojnie można dotrwać do połowy miesiąca, kiedy Lana zagra na festiwalu w Krakowie. Ale o tym więcej tutaj.

Arcade Fire "Everything Now" (28 lipca)

Podobno nad tym albumem Arcade Fire pracują już od 2015 roku, a na liście producentów znalazł się między innymi muzyk z duetu Daft Punk, Thomas Bangalter. Jeśli taka rekomendacja nie wystarcza, dorzucamy tytułowy singiel. No, teraz to już nie powinno być żadnych wątpliwości czy czteroletnia przerwa bardziej zaszkodziła czy pomogła Kanadyjczykom.