używki

Co się stanie z twoim psem, jeśli dasz mu zioło

Od razu podkreślamy: nie, nie dawaj swojemu psu marihuany
7.8.18
Photo: Brent Davis / Alamy Stock Photo

Nie sądziłem, że kiedykolwiek przyjdzie mi to napisać, ale: kwestia zwierząt spożywających konopie indyjskie staje się coraz bardziej paląca.

W zeszłym roku czasopismo poświęcone kulturze zioła The Cannabist doniosło, że na portalu answer.com liczba osób zadających pytania o wpływ marihuany na zwierzęta domowe wzrosła o 65 procent. Jak widać, jest to rzecz, która martwi coraz więcej osób.

Postanowiłem więc zadzwonić do Gudrun Ravetz, wiceprezeski Brytyjskiego Stowarzyszenia Weterynarii, aby dowiedzieć się, jak niebezpieczna jest marihuana dla naszych małych, uroczych przyjaciół.

Ludzie palący zioło przy swoim psie w stanie Kolorado. Fot. Blaine Harrington III / Alamy Stock Photo

VICE: Jak bardzo toksyczna jest dla zwierząt marihuana?
Gudrun Ravetz: Konopie indyjskie są toksyczne dla wszystkich zwierząt, dokładnie tak samo, jak dla ludzi. U zwierząt pojawia się dodatkowy problem: są od nas znacznie mniejsze, więc w ich przypadku potrzeba znacznie mniejszej dawki, żeby pojawiły się niepożądane efekty. Do tego dochodzi też kwestia odmiennej fizjologii – ich ciała działają inaczej niż nasze. Weźmy na przykład coś, co wśród ludzi uchodzi za nieszkodliwe, na przykład czekoladę. Dla psów to trucizna, ponieważ w ich organizmie rozkłada się zupełnie inaczej. Jednak jak na razie nie mamy dostępu do żadnych oficjalnych badań na temat konopi i ich wpływu na zwierzęta.

Jakie objawy mogą u nich wystąpić?

Czy twój kot jest kosmitą?

Często przejawiają się one jako symptomy neurologiczne. Mogą to być depresja lub ataksja [zaburzenia koordynacji ruchowej ciała], napady padaczkowe, drgawki i zmiany behawioralne. Zwierzę może popaść w otępienie, ale też może stać się hiperaktywne. Często pojawiają się również problemy żołądkowo-jelitowe, takie jak wymioty i inne objawy zatrucia pokarmowego.

Jak wygląda u nich depresja?
Po prostu schodzi z nich powietrze. Nie mają ochoty nic robić. Nie podchodzą do ciebie, kiedy je wołasz i mogą zacząć załatwiać się w domu. Po prostu widać, że są przygnębione.

Reklama

Wspomniałaś o możliwej nadaktywności. Czy jest to efekt działania marihuany, czy raczej tego, że czują się zdezorientowane?
Nie wiemy tego, ponieważ nie jest to coś, o czym pisalibyśmy w pracy naukowej. Ale jeśli zwierzęta są zdezorientowane i nie rozumieją, czemu się tak czują, mogą nagle stać się hiperaktywne.

Czy zwierzę mogłoby umrzeć od zioła?
Gdy podajesz zwierzęciu coś, czego nie powinno spożyć – nieważne, czy mowa o marihuanie, czekoladzie, czy ibuprofenie – zawsze istnieje ryzyko zgonu. Jednak jeśli niezwłocznie zapewnisz mu pomoc i podasz jak najwięcej informacji specjaliście, prawdopodobnie da się go uratować. Ale nawet same symptomy, które się pojawią, mogą być bardzo niebezpieczne – chociażby atak padaczki.

Skąd wiadomo, że twój pies jest szczęśliwy

Czy istnieje jakaś szansa, że zwierzę będzie czerpać przyjemność z bycia na haju?
Dla zwierząt to nie jest przyjemny stan. To niemiłe doświadczenie i nie powinny one przez nie przechodzić.

Czy dla mniejszych zwierząt, takich jak chomik lub królik, będzie to bardziej szkodliwe?
Prawdopodobnie znacznie szybciej się zatrują, bo dla nich nawet mała dawka może być bardzo toksyczna. Weźmy na przykład dziecko: im młodsze i mniejsze by było, tym bardziej byśmy się przejęli, gdyby przez przypadek zażyło jakiś narkotyk.

Jeśli palisz w domu, czy twój zwierzak może się zjarać z powodu biernego palenia?
To również nie zostało zbadane, ale zakładamy, że tak, mogą. W przypadku palenia papierosów dym i nikotyna przedostają się do organizmu psa. Ich ślady widać w próbkach sierści. Więc nie ma powodu, żeby zakładać, że z marihuaną jest inaczej.


By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”


Czy ludzie czasem udają, że nie wiedzą, dlaczego ich zwierzę zachorowało, kiedy tak naprawdę stało się to z powodu spożycia marihuany?
To dla nas największy problem. Niektórzy ludzie przychodzą do weterynarza i, co jest całkiem zrozumiałe, nie chcą nam się do tego przyznać. Ale my musimy wiedzieć takie rzeczy. Weterynarze nie są po to, aby oceniać właścicieli swoich pacjentów. Ich to nie obchodzi. Leczenie jest najskuteczniejsze, kiedy mamy pełny obraz sytuacji.

A co z innymi narkotykami lub nawet lekami? Czy są one bardziej niebezpieczne dla zwierząt?
Nigdy nie widziałam zwierzęcia po spożyciu ekstazy, ale kilkukrotnie trafiły do mnie czworonogi po kokainie. Dla nich to niezwykle szkodliwy narkotyk i istnieje duże prawdopodobieństwo śmierci, zwykle z powodu bardzo wysokiego tętna. Tutaj znowu przydaje się przykład z dzieckiem – nie dawaj zwierzętom niczego, czego nie dałbyś dziecku, bez względu na to, czy mówimy o aspirynie, tabletkach antykoncepcyjnych, czy jakichkolwiek innych używkach. Po prostu trzymaj je jak najdalej od nich.

Reklama

Jasne!

Możesz śledzić autora tekstu: @dhillierwrites

Artykuł ukazał się najpierw na VICE UK.

Przeczytaj też: