vice mówi co teraz

Cohen sprawił, że członek stanowej Izby Reprezentantów USA zdjął spodnie​ i krzyczał rasistowskie hasła

Drugi odcinek „Who Is America?” Sachy Barona Cohena to prawdziwa petarda

tekst River Donaghey; tłumaczenie Zuzanna Krasowska
27 Lipiec 2018, 4:45am

Drugi odcinek Who Is America? Sachy Barona Cohena był jeszcze bardziej zabawny i zjadliwy niż pierwszy: pojawił się w nim słynny już wywiad z Dickiem Cheneyem (wiceprezydentem za czasów Busha), fragment, w którym uczestniczka programu Kawaler do wzięcia kłamała o swojej działalności charytatywnej, a także kilku bardzo rozgniewanych mieszkańców Arizony pomstujących na fakt, że w ich mieście ma się pojawić meczet. Mignął nawet Ted Koppel, słynny amerykański dziennikarz, ale jemu przynajmniej udało się zachować twarz.

Jednak jak na razie najbardziej żenującą częścią sezonu (dla osoby wkręconej), był segment z ostatniego odcinka, w którym wystąpił ustawodawca z Georgii, Jason Spencer. Jedno z wcieleń Cohena, pułkownik Erran Morad, przekonuje tego przedstawiciela stanowego, że jedynym sposobem na odparcie ataku terrorystów jest krzyczenie rasistowskich obelg, obnażanie tyłka i używanie kijka do selfie, aby zrobić zdjęcia kobietom w burkach „od dołu”. O dziwo, Spencer to wszystko łyka.

„Z powodu tego, kim jesteś, możesz zostać porwanym przez ISIS” – mówi Cohen, czyli Morad. „Masz dwie sekundy na zwrócenie na siebie uwagi. Jak należy to zrobić?”.

„Zaczynasz krzyczeć, zdejmujesz ubrania” – mówi Spencer.

„W Ameryce jest jedno zakazane słowo” – kontynuuje Cohen. „Słowo na »cz« [n-word – przyp. red.]. Teraz będę terrorystą. Masz trzy sekundy na zwrócenie uwagi innych ludzi. Zaczynaj!”.

Potem Spencer zaczyna wykrzykiwać rasistowską obelgę, dopóki Cohen go nie powstrzymuje.

„Zwariowałeś? Słowo »cz« to »czipka« – mówi Cohen z mocnym izraelskim akcentem – a nie to. To słowo jest obrzydliwe”.

„Jasne” – odpowiada Spencer.

Cohen przekonuje Spencera, aby zdjął spodnie i gonił go z nagim tyłkiem po sali gimnastycznej, ponieważ, jak twierdzi Morad, terroryści „boją się, że zostaną uznani za homosiów”. Spencer nagrał także „wiadomość dla terrorystów”, w której grozi, że odetnie ptaki terrorystów i je zje.

Zachowanie Spencera, który jest w trakcie swojej czwartej i ostatniej kadencji, spotkało się z ostrą krytyką innych polityków oraz Rady Stosunków Amerykańsko-Islamskich.

„Reprezentant Spencer okrył się hańbą i powinien natychmiast odejść” – powiedział pochodzący z Georgii przewodniczący obrad Kongresu David Ralston w rozmowie z „Atlanta Journal-Constitution”. „Georgia na to nie zasługuje” – dodał. Gubernator Georgii, Nathan Deal, podzielił się na Twitterze podobną opinią, chociaż sam nie wzywał Spencera do dymisji. „Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego typu zachowań, niezależnie od okoliczności. Jestem zasmucony i zniesmaczony” – napisał.

Spencer nie wypowiedział się jeszcze publicznie na temat tych kontrowersji, ale w ubiegłym tygodniu próbował prewencyjnie odciąć się od swojego zachowania, oskarżając Cohena o „żerowanie na moich obawach, że ktoś mnie zaatakuje” oraz „wykorzystywanie mojego stanu psychicznego dla zysku i rozgłosu”. Jednak jakby na to nie przetrzeć, strach przed porwaniem nie tłumaczy tych wszystkich rasistowskich obelg i ściągania spodni.

Aktualizacja: Jak podaje CNN , Spencer podał się już dymisji.

Tekst pierwotnie ukazał się na VICE US.

Zobacz też na VICE: