Artykuł ukazał się na Broadly.Zeszłoroczna premiera "Straight Outta Compton" wywołała sporo zamieszania. Świetne recenzje i kasowy sukces przeplatały się ze skandalem wokół Dr. Dre i jego byłej dziewczyny, wokalistki r&b, Michel'le. Pominięta historia ich związku znalazła jednak odzwierciedlenie w produkcji Lifetime zatytułowanej "Surviving Compton: Dre, Suge, & Michel'le". Na chwilę przed pokazem filmu na małym ekranie, Broadly udało się złapać główną bohaterkę na rozmowę.Zapytana o to, co chciałaby wyjaśnić po premierze filmu, w którym jest wielką nieobecną mówi wprost: "Absolutnie nic. Nie widziałam 'Straight Outta Compton', ale z tego co słyszałam o filmie, to była historia Dre. To była jego wersja tamtego życia. Byłam zaskoczona, ponieważ nie wiedziałam, że żyliśmy niczym jak w bajce! Kiedy ludzie mówią mi historię o tym filmie, jestem zszokowana".Jak zaczęła się przygoda tej dwójki? "Spotkałam Dre w domu Alonzo. Pierwszy raz gdy się widzieliśmy nie rozmawialiśmy w ogóle ze sobą. Pamiętasz World Class Wreckin' Cru "Turn Off the Lights"? Był w tej grupie. Nigdy o niej nie słyszałam. Potrzebowali tego wieczora piosenkarki. Alonzo zadzwonił, żebym przyszła i zaśpiewała dla nich, tak właśnie poznałam Dre" - mówiła Michel'le.Dr. Dre oraz piosenkarka mają syna o imieniu Marcel, który urodził się w 1991 roku. Jednak ich relacja daleka była od idealnej. Nawet fakt, że w domu producenta przebywało mnóstwo osób, współpracowników i przyjaciół, nie powstrzymał go od tego, by podnosił regularnie rękę na swoją dziewczynę. Michel'le uciekła w stronę używek. "Zauważyłam pewnej nocy, że gdy mnie uderzył, nie bolało tak mocno, kiedy piliśmy. Pomyślałam: jeśli tu przyjdzie, lepiej żeby była pijana, bo to nie bolało tak bardzo" - tłumaczyła.Po latach jednak znalazła w sobie odwagę, by powiedzieć dość całej tej sytuacji i odejść od Dre. Niestety, zaczynając randkować z Suge Knightem trafiła z deszczu pod rynnę. Ich związek również nie przetrwał próby czasu, pomimo, że urodziła im się córka Bailei w 2002 roku.Po tym jak publiczność skrytykowała Dre za brak uwzględnienia Michel'le w "Straight Outta Compton" wydał on oświadczenie z przeprosinami "do kobiet, które zranił", jednak nie padły w nim żadne konkretne nazwiska. Producent groził także, że zaskarży firmę Sony, produkującą biografię jego eks, jeśli film ujrzy światło dzienne. Cóż, jest już za późno - premiera "Surviving Compton: Dre, Suge, & Michel'le" odbyła się w zeszły weekend."Ten film pokazuje moją sytuację i z czym się musiałam zmierzyć i jak silna musiałam się stać, by zrozumieć to kim jesteś. O tym jest ten film. Nie atakuje nikogo. Każdy ruszył dalej, dzięki Bogu, dzięki Jezusowi" - kończy Michel'le.Cały wywiad dostępny jest na stronie Broadly.
Reklama
