FYI.

This story is over 5 years old.

jedzenie

Jeśli chcesz czuć się lepiej, jedz mniej

Tak, wygląda na to, że to dość proste
Ilustracja: Lia Kantrowitz

Wszyscy znamy te zdrowotne śpiewki na temat jedzenia. Więcej warzyw i owoców, mniej czerwonego mięsa, słodyczy i piwa, bla, bla, bla. Tego typu porady wydają się stworzone, by czynić życie mniej przyjemnym, nawet jeśli dłuższym. A jednak, według dwóch niedawno przeprowadzonych badań, powściągliwa dieta rzeczywiście sprawia, że człowiek czuje się lepiej.

W opublikowanym w sierpniowym American Journal of Public Health badaniu naukowcy przyjrzeli się wpływowi spożycia owoców i warzyw na dobre samopoczucie. Odkryli, że zwiększony udział tych produktów w diecie prowadzi do lepszego nastroju. Badacze nadzorowali ponad 12 tys. ludzi przez kilka lat, poprzez dzienniki żywieniowe i regularne kontrole psychologiczne. Oto okazuje się, że badani czuli się lepiej z każdą porcją owoców i warzyw, których spożywali do ośmiu dziennie. Naukowcy nie wnikali w przyczyny tego prozakowego efektu, ale szef badania Andrew Oswald, profesor ekonomii behawioralnej na University of Warwick w Wielkiej Brytanii, pozwolił sobie na pewne przypuszczenie. „Myślę, że jesteśmy na drodze do odkrycia, że na dłuższą metę odpowiadają za to kwas foliowy, karoten i mikroorganizmy żyjące w naszym układzie pokarmowym" –powiedział VICE.

Reklama

Mamy dobre i złe wiadomości. Polub fanpage VICE Polska, żeby być z nami na bieżąco


W rzeczy samej, co najmniej jedno badanie wskazało, że istnieje zależność pomiędzy wyższym poziomem karotenoidów (rodzaj antyoksydantu występującego licznie w owocach i warzywach), a zwiększonym poczuciem optymizmu. Ponadto wyniki badań z ostatnich lat potwierdziły istnienie korelacji pomiędzy zdrowiem psychicznym a bakteriami jelitowymi odpowiedzialnymi za produkcję takich związków jak serotonina i dopamina – to te same neuroprzekaźniki, które regulują nastrój w mózgu. Na przykład pewne małe norweskie badanie odkryło zależność pomiędzy pewnymi bakteriami występującymi w kale (co, jak wiadomo, jest związane bezpośrednio z tym, co jemy), a poziomem depresji.

Bardziej zaawansowany sposób na osiągnięcie szczęścia poprzez dietę to po prostu jedzenie mniej. Niedawne badanie, opublikowane w magazynie naukowym JAMA Internal Medicine, wzięło pod kontrolę około setki osób obu płci. Badani spożywali o 25% mniej kalorii niż zwykle przez dwa lata, przy regularnych konsultacjach dietetycznych pilnujących przestrzegania diety. Po roku donosili o lepszym śnie, niż członkowie grupy kontrolnej. Po dwóch latach, ludzie z grupy na diecie czuli się lepiej, mieli wyższe libido i lepszy ogólny poziom zdrowia. Mogło to być związane z faktem, że stracili przy tym po blisko 8 kilo, podczas gdy waga grupy kontrolnej praktycznie nie drgnęła.

Niewiele rzeczy jest gorszych od długotrwałej deprywacji kalorycznej, toteż trzeba wielkiej poświęcenia, żeby jeść o jedną czwartą mniej przez cały czas. Oswald (ten od badania nad owocami i warzywami) ma na to dobre rozwiązanie: „Na krótszą metę moja rada jest prostsza. Po prostu wcinaj tyle owoców i warzyw ile możesz, odpręż się i ciesz się życiem".