FYI.

This story is over 5 years old.

Varials

​Detronizacja króla porno-zemsty

Serwis stał się na tyle popularny, że w ciągu miesiąca był w stanie osiągnąć nawet 30 milionów odsłon

Źródło: Flickr/Jürgen Schiller García

W 2010 roku Hunter Moore wpadł na pomysł założenia porno strony. W przeszłości otrzymywał wiele nagich fotek od przypadkowych kobiet i postanowił zrobić na tym biznes. Założył bloga, który ostatecznie przyjął się pod nazwą „IsAnyoneUp?". Był to portal porno-zemsty, na którego byli kochankowie mogli wrzucać rozebrane zdjęcia swoich byłych „ukochanych" . Oczywiście bez ich zgody.

Reklama

Serwis stał się na tyle popularny, że w ciągu miesiąca był w stanie osiągnąć nawet 30 milionów odsłon. Portal działał na podobnej formule co Facebook czy Twitter. Na stronach użytkowników umieszczano zwyczajne zdjęcia, ubrane. Po dalszej „penetracji" profilu można było odnaleźć już nagie dziewczyny, podczas masturbacji, bądź w swoim punkcie kulminacyjnym. Na końcu wyskakiwał mem adekwatny do fotek. Poza tym na profilach osób można było łatwo znaleźć ich wszystkie dane, takie jak rozmiar buta, miejsce zamieszkania i linki do Social Mediów. Fotografie najczęściej umieszczane były przez użytkowników, z ich własnej inicjatywy.

Hunter w pogoni za marzeniami o sławie i drogich samochodach, postanowił jeszcze bardziej rozsławić stronkę, poprzez zalanie jej falą nagich fotek, które wraz ze swoim wspólnikiem Charlesm Evensem wykradali z dysków ofiar.

Ludzie grozili mu procesami niejednokrotnie. On sam odpowiadał na to krótko: „To jest zabawne, bo to ludzie napędzają to miejsce (..) To właśnie LUDZIE wysyłają mi te wszystkie szalone rzeczy i w ten sposób budują grono odbiorców, co po prostu czyni mnie popularnym".

Pomimo przypływu gotówki i sławy, jego „amerykański sen" dobiega końca.

Kilkanaście dni temu wniesiono piętnasty akt oskarżenia przeciw działalności strony. Zarzucono im włamywanie się i zhakowanie maili ponad setki osób. W 2011 roku obronili się przez utworzenie nowych maili i wykasowanie dowodów, ale w tym roku wisi nad obojgiem od dwóch do pięciu lat pozbawienia wolności. Mimo konsekwencji związanych z prowadzeniem IsAnyoneUp, strona stała się inspiracją dla innych tego typu stron w sieci, a nowojorska kapela pop punk'owa Forget Me in Vegas wypuściła nawet singiel „Is Anyone Up". Czy to oznacza, że jeszcze usłyszymy o następcy Moore'a? Oby nie, ale znając ludzi i internet, nasuwa się powiedzenie- umarł król, niech żyje król.