Recenzje

  • Paula & Karol - Our Town

    Od razu jednak uprzedzam, że ta płyta ani nie jest wybitna, ani odkrywcza. I fajnie, bo tu nie chodzi o to, by na detektorze zajebistości wy...waliło skalę!

  • Michał Tomasik - Save It For Yourself

    "Save It For Yourself" to ponoć trzydziesta pozycja nagrana przez 26-letniego, pochodzącego z Rzeszowa artystę. Za to jest to pierwszy krążek wydany pod imieniem i nazwiskiem, gdyż muzyk funkcjonował wcześniej na scenie jako T.O.M.S/NbH.

  • Chronixx - Chronology

    Na trzecim, a tak naprawdę pierwszym oficjalnym albumie Chronixx przekonuje, że wszystkie ochy i achy na jego temat był całkowicie uzasadnione, a opinia najlepszego młodego gracza na scenie modern roots (ale nie tylko) należy mu się całkowicie zasłużenie!

  • KęKę/Hase - Basement Disco

    To miało być bardzo proste w swoim założeniu. Ktoś sobie wymyślił, że "ten bardziej znany" zejdzie na dalszy plan i udostępni swojemu dobremu ziomalowi duże pole do popisu. Teoretycznie wszyscy powinni wygrać.

  • Big Boi - Boomiverse

    Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma? O nie, taka ocena "Boomiverse" byłaby zdecydowanie krzywdząca.

  • Iron Noir - YOU and ME, ME and YOU

    Z mniejszą intensywnością, ale cały czas stawiając nacisk na rytm. Iron Noir mają nowe wydawnictwo, najlżejsze w swojej historii, ale to nie oznacza, że najsłabsze.

Reklama
  • SZA - Ctrl

    "Kto z kim przestaje, takim się staje", głosi polskie przysłowie. Dla SZA dołączenie do ekipy TDE okazało się jak wygrana na loterii.

  • Enson - Kan Wa Kan

    Siła gospodarza "Kan Wa Kan" tkwi przede wszystkim w wyrastających zewsząd malowanych obrazach, niejednoznacznych metaforach oraz niecodziennych skojarzeniach.

  • Ho99o9 - United States of Horror

    Jeśli jesteście gotowi na bezkompromisowy thrashcore rap - czy jak chcą inni - afropunk, to sprawdźcie czym prędzej pierwszy pełnowymiarowy wypust szalonych Amerykanów.

  • 1988 - Gruda

    Strach, lęk, ból, apatia, horror i krew w żyłach zamrożona. Przemysław Jankowiak, znany także jako 1988, wydał solowy album, który z miejsca napięciem bije "Belfra", "Komisarza Aleksa" i inne kryminały. "Gruda" w naszej recenzji.

  • Moonchild - Voyager

    Pomimo że od debiutanckiego materiału dzieli ich już 5 lat, a od trzech są częścią oficyny Tru Thoughts, wciąż nie dorobili się notki w Wikipedii. Uwierzcie jednak, że to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy.

  • Low Roar - Once In A Long Long While

    Już dawno nie słyszałem tak poruszającej płyty - albumu wypełnionego po brzegi emocjami gęstymi niczym zimowy smog nad Krakowem.