Kultura

List prostytutki do żony zdradzanej przez męża

Nigdy nie będę zagrożeniem dla Waszego małżeństwa, bo poza godzinami pracy nie chcę mieć nic wspólnego z żadnym z Was

tekst April Adams
02 Luty 2015, 12:12am

Droga Żono,

Nie znam Cię, ale wiem, że Twój mąż prawdopodobnie zdradzi Cię z prostytutką. Mówię to, bo jestem jedną z nich – i nie narzekam na brak klientów.

„Ale nie mój mąż! – powiesz – nie on"! Inni mężowie, oczywiście, ale Twój związek, Wasze życie seksualne są inne. Mieliście trójkąt ze współlokatorką ze studiów 10 lat temu. Beirzecie nianię i jeździcie co roku w sierpniu na wakacje. Masz cudowne małżeństwo!

Pozwól, że Cię zapytam: kiedy ostatni raz uprawiałaś seks trzy razy w tygodniu? Kiedy ostatni raz on narzekał na brak seksu? Nie pomyślałaś, że może zdjął Ci ten problem z głowy i oddał w moje ręce?

Dobra wiadomość jest taka, że Twój mąż spotyka się ze mną, ponieważ nadal chce być żonaty. Zdecydował się otrzymywać namiastkę uczucia w najmniej niechlujny sposób. Wyobraź sobie, że zamiast ze mną, robi to z nianią, sąsiadką, Twoją najlepszą przyjaciółką. Mogłabym tak wymieniać bez końca, ale chyba chwytasz, o co chodzi.

Jestem profesjonalistką, jestem dyskretna i – co więcej – stać mnie na różnorodność. Mój czas, moja uwaga i seksualność są mierzone w godzinach, poza którymi on należy do Ciebie. Co najważniejsze, nie kocham Twojego męża i nigdy nie będę kochać. Jest bardzo mało prawdopodobne, żebym poczuła do niego coś więcej, niż czuję do ulubionego baristy.

Nigdy nie będę zagrożeniem dla Waszego małżeństwa, bo poza godzinami pracy nie chcę mieć nic wspólnego z żadnym z Was. Nigdy nie wyjdę z nim na kolację, nie zadzwonię do Ciebie w środku nocy, ani nie będę wymuszać rozwodu. Nie dowiesz się tego ode mnie. A jeśli dowiesz się od niego, to znaczy, że jest albo głupi, albo wściekły na Ciebie.

Tak, niektórzy klienci odlatują i wpadają w pułapkę uczuć, ale to nie głęboka woda, bo wiedzą, że to, co robimy, nie jest prawdziwe. Nie myślisz chyba, że Twój hydraulik lubi toalety, czyż nie?


Piszemy nie tylko o seksie. Polub fanpage VICE Polska, żeby być z nami na bieżąco


Mężczyźni wiedzą, że moje uczucie do nich uzależnione jest od ich chęci dawania mi pieniędzy. On nie wizualizuje sobie rozmowy z Tobą i dzieciakami, nie ucieka potem do mojego pokoju hotelowego, żeby jęczeć moje zmyślone imię. Ja jestem poza życiem. Jestem pracownikiem. Tak długo, jak będzie mógł seksualnie fiksować się na mnie, nie zainwestuje swoich emocji w to, co razem robimy.

Jeśli coś się popsuje i sprawy mogą przejść w „to skomplikowane" (jak mawiają dzieciaki) to koniec końców jest ubezpieczenie na wypadek awarii: ja kosztuję pieniądze.

Jeśli zlikwiduje swój III filar, żeby kupić mój czas, to mam nadzieję, że zażądasz rozwodu, bo to oznacza, że nie ma już pieniędzy.

Z mojego doświadczenia wynika, że mężczyźni zasadniczo wydają na seks tylko tyle, ile mogą sobie pozwolić. Jeśli Twój mąż potrzebuje tego raz na dwa tygodnie i może wykraść coś z budżetu domowego, to wygląda na to, że widuje się z kimś, kto bierze tyle, ile ja. Nawet jeśli chciałby więcej, nie spadnie mu manna z nieba. Ten rodzaj rollercoastera, który kończy się słowami „skarbie, muszę ci coś powiedzieć", wymaga przyspieszenia, które z kolei wymaga lekkomyślności.

Cokolwiek by sądził, że czuje, to w ciągu dwóch tygodni zapomni, tak jak o każdym innym pragnieniu. A jeśli zlikwiduje swój III filar, żeby kupić mój czas, to mam nadzieję, że zażądasz rozwodu, bo to oznacza, że nie ma już pieniędzy.

A co z chorobami? Pomimo tego, co oglądasz w filmach, w dzisiejszych czasach większość prostytutek prawdopodobnie jest zdrowsza i bardziej bezpieczna niż przeciętna uwodzicielska sekretarka. Pamiętasz, co powiedziałam o moim ekstremalnie ograniczonym uczuciu do niego? To zawiera również jego profil epidemiologiczny. Nie musisz się też troskać o niekochane dziecko. Szanse na to, że będę nosić dziecko w wyniku pracy, wynoszą w przybliżeniu ZERO.

Może nadal nie chcesz, żeby ze mną sypiał? Zapytam jeszcze raz: kiedy ostatnio uprawiałaś seks trzy razy w tygodniu?

Nie twierdzę, że to Twoja działka, żeby czynić go szczęśliwym. Mówię tylko, że może nie chcesz z nim sypiać tak często. Jesteś zmęczona albo zestresowana, albo może on już Cię nie kręci. Kumam – jest prawie pewne, że nie kręci też mnie.

O to właśnie chodzi. Jestem sekretnym składnikiem wielu zdrowych małżeństw, bo gdy on spotyka się ze mną, to oboje dostajecie taką ilość seksu, jaka Wam odpowiada. Tak długo, jak trzymasz się z dala od jego telefonu, będziesz mogła to robić aż do 50. rocznicy.

Nie ma za co.

April Adams to pseudonim prostytutki z Nowego Jorku.

Fot. Flickr użytkownika owner 3rd