Seks

Jak długo Polacy w związkach uprawiają seks

Najnowsze badania odpowiadają na pytanie, ile przeciętnie trwa gra wstępna oraz stosunek ludzi będących w związku. Polacy plasują się znacznie powyżej średniej
23.3.17

Zdjęcie powyżej Pixabay

Zapytani o to, ile przeciętnie czasu trwa wasz stosunek seksualny, zapewne zgodnie z prawdą odpowiedzielibyście, że różnie bywa. Łóżkowe osiągi zależą przecież od tak wielu czynników: poziomu stresu, zmęczenia, wszelkich dysfunkcji seksualnych, doświadczenia czy nawet ilości wypitego alkoholu.

Na szczęście dzięki statystykom mamy dostęp do pewnych uśrednionych danych. Weźmy na przykład ankietę przeprowadzoną przez Lovehoney, czyli brytyjski sklep z gadżetami erotycznymi. Na podstawie odpowiedzi 4400 klientów ustalono, że w przypadku heteroseksualnych par przeciętny stosunek trwa około 19 minut, z czego dziesięć minut zajmuje gra wstępna, a dziewięć sama penetracja. I chociaż 52 proc. respondentów było zadowolonych z takich rezultatów, 23 proc. mężczyzn i 19 proc. kobiet określiło je jako „niesatysfakcjonujące".

Reklama

Niestety wyniki tej ankiety mogą nie być do końca miarodajne. Można podejrzewać, że skoro została przeprowadzona na klientach sklepu erotycznego, respondenci stanowili grupę ponadprzeciętnie otwartą na doświadczenia seksualne, w związku z czym czerpali z nich więcej satysfakcji. Tłumaczyłoby to, dlaczego ich wyniki tak bardzo odbiegały od średniej. Wystarczy spojrzeć na to badanie z 2008 roku – dla wielu ludzi „akceptowalny" seks zajmuje od trzech do siedmiu minut, a „pożądany" stosunek trwa od siedmiu do trzynastu minut.

Na tle takich wyników Polacy zdecydowanie mają powód do dumy. Z opublikowanego w tym roku raportu Seksualność Polaków 2017 profesora Zbigniewa Izdebskiego wynika, że przez ostatnie 20 lat (czyli odkąd przeprowadzane jest to badanie) długość stosunków seksualnych Polaków nie uległa zmianie i nadal trwa około 13-15 minut. Jednocześnie warto zwrócić uwagę na to, że zaobserwowano znaczące skrócenie się gry wstępnej: z 20 minut w 2005 roku do 15 minut w 2017 roku. Co ciekawe, mimo że Polacy uprawiają seks znacznie dłużej niż Brytyjczycy, jedynie 42 proc. określiło go mianem „satysfakcjonującego". Profesor podkreślił natomiast, że liczba ta stanowi średnią z bardzo zróżnicowanych danych: „wśród osób w wieku 30-49 lat zadowolonych ze swego życia seksualnego jest 70 proc. badanych, u osób 50 plus jedynie 36 proc., a w grupie 18-29 lat około 53 proc.".


Polub fanpage VICE Polska i bądź na bieżąco


Dlatego też przez cały czas należy pamiętać, że mówimy o uśrednionych danych. Wystarczy spojrzeć na badanie przeprowadzone w 2016 roku przez doktora Brendana Zietscha z australijskiego University of Queensland. Uczony poprosił 500 heteroseksualnych par, aby przez cztery tygodnie mierzyli, ile dokładnie trwało każde ich zbliżenie. Rozrzut wyników był olbrzymi: najdłuższe trwało 44 minuty, najkrótsze – 33 sekundy. Średnio przy każdym stosunku penetracja zajmowała około 5,4 minuty. Jest to czas znacząco odbiegający od danych podanych przez Lovehoney.

Reklama

Doktor Zietsch zauważył również, że zarówno używanie prezerwatywy, jak i fakt bycia obrzezanym, nie ma żadnego wpływu na długość stosunku (pomijając sytuację, gdy respondenci pochodzą z Turcji – wtedy stosunek jest znacznie krótszy i trwa 3,7 minuty). Okrył natomiast, że czas spędzony w łóżku ulega skróceniu wraz z wiekiem: im starsza para, tym mniej czasu zajmuje im stosunek.

Warto podkreślić, że w badaniu Zierscha mianem „stosunku" określano okres od początku penetracji do wytrysku, a więc skupiono się jedynie na męskiej przyjemności. Nie jest to niczym nowym: czas trwania heteroseksualnego aktu zazwyczaj utożsamia się z okresem potrzebnym facetowi do dojścia. Zostało to bardzo mocno podkreślone w podsumowaniu badania Lovehoney, gdzie podano, że podczas gdy 75 proc. mężczyzn dochodzi podczas każdego stosunku, wśród kobiet odsetek ten wynosi zaledwie 28 proc. Zwrócono również uwagę na to, że jednoczesny orgazm zdarzał się przy mniej więcej co trzecim stosunku.

Ankieta przeprowadzona przez Lovehoney w rzeczywistości stanowiła element kampanii Mind the Gap, której celem jest ułatwienie ludziom osiąganie jednoczesnych orgazmów. Odpowiedzi respondentów wykazują, że dla 57 proc. mężczyzn i 46 proc. kobiet wspólne szczytowanie jest bardzo ważnym elementem stosunku. Taka rozbieżność prawdopodobnie wynika z tego, że kobiety ogólnie mają większe problemy z osiągnięciem orgazmu: 61 proc. z nich powiedziało, że zdarza im się mieć problemy z dojściem podczas wszelkich aktywności seksualnych. Do podobnego problemu przyznało się jedynie 24 proc. mężczyzn.

Reklama

Jeżeli jesteś mężczyzną w heteroseksualnym związku i chcesz mieć własny wkład w poprawianie statystyk, możesz spróbować postępować zgodnie z radą seksuolożki Jess Wide, która uważa, że najprostszym rozwiązaniem jest „znalezienie punktu G i stymulowanie go podczas penetracji. Najłatwiej osiągnąć to, ustawiając się podczas stosunku pod kątem 27 stopni". Istnieje jeszcze wiele innych rzeczy, które mogą wam ułatwić dojście z podczas seksu, ale prawda jest taka, że sami musicie odkryć najodpowiedniejsze dla was pozycje.

Tłumaczenie: Zuzanna Krasowska


Więcej na VICE: